Forum.Gniezno.com.pl
Forum internetowe Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego

Gnieźnianina żywot codzienny - Dom Lekarza

kynes - Pon Kwi 21, 2008 11:17
Temat postu: Dom Lekarza
witam wszystkich. mam jedno pytanie odnośnie elementów "dekoracyjnych" obecnych na balkonach w Domu Lekarza przy ul. Tumskiej. wie ktoś może jakie jest przeznaczenie jaj, wiszących na balustradach? do tego kilka dni temu doszły żółte i niebieskie kulki rozmieszczone po obwodzie jednego z balkonów...

chwyt reklamowy? ekstrawagancka rzeźba nowoczesna? czy może wizja szalonego architekta?

czy wyżej wymienione jaja/kulki nie stoją w sprzeczności z wytycznymi stawianymi przez miejskiego architekta?

być może ten temat był już poruszany, jeśli tak, to przepraszam za dublowanie wątku... w każdym razie takie detale strasznie rażą, zwłaszcza w kontraście z naprawdę fajnie wyremontowaną kamienicą i dostojnie stojącą zaraz obok Katedrą :(

revolta - Pon Kwi 21, 2008 12:05

Po prostu jaja sobie robia z cyrku ;)
zofia Nałkowska - Pon Kwi 21, 2008 12:09

Te jaja już jakiś czas są. Chyba to była reklama telefonii komórkowej, co to pisanki leciały po drodze jak rwąca woda i takie tam duperele.
revolta - Pon Kwi 21, 2008 12:10

A tak powznie - to jest ochydne.
Gdzie jest konserwator zabytkow i architekt miejski???

Aliena - Pon Kwi 21, 2008 12:19

Cieszę się, że powstał ten temat, bo mnie również te jaja od dawna nurtują i zamierzałam ten temat poruszyć na forum. Nie sądzę aby te jaja były reklamą telefonii komórkowej. Telefonia komórkowa już chyba przestała w ten sposób się reklamować, a jaja na Domu Lekarza mnożą się w zastraszającym tempie. Mam w swoich zbiorach zdjęcia z tymi jajami, przed rozmnożeniem i po rozmnożeniu. Postaram się je tutaj pokazać.
kynes - Pon Kwi 21, 2008 13:10

zofia Nałkowska napisał/a:
Te jaja już jakiś czas są. Chyba to była reklama telefonii komórkowej, co to pisanki leciały po drodze jak rwąca woda i takie tam duperele.


nienie, to nie chodzi o telefonię. kiedyś ktoś już rzucił podobną teorię - jednak na reklamach pisanki (bo o nich mowa) były zupełnie inne... poza tym teraz doszły jeszcze kulki :(

Ola - Pon Kwi 21, 2008 15:24

Aliena napisał/a:
Mam w swoich zbiorach zdjęcia z tymi jajami, przed rozmnożeniem i po rozmnożeniu. Postaram się je tutaj pokazać.


Bylabym wdzieczna :)

Od dawna w Gnieznie mnie nie bylo, jaj tych nie widzialam.
A sprawa iscie nurtujaca.. :)

Aliena - Pon Kwi 21, 2008 19:29

Obiecane zdjęcia słynnych gnieźnieńskich jaj.
Są pewne kłopoty z serwerem, ale mam nadzieję, że wszystkie zdjęcia będą widoczne.

Zdjęcia zrobione w styczniu:






I zdjęcia zrobione niedawno, już po rozmnożeniu się jaj:






Jaja znajdują się nie tylko nad wejściem do Domu Lekarza, ale również na tym samym budynku od strony Katedry.

zofia Nałkowska - Pon Kwi 21, 2008 19:33

Słuchajcie a może to reklama leczenia bezpłodności metodą in-vitro? w końcu są tam gabinety ginekologiczne?!
Ola - Pon Kwi 21, 2008 20:22

Aliena napisał/a:
Obiecane zdjęcia słynnych gnieźnieńskich jaj.


dzie-ku-je :)

cos mi sie kojarzy, ze katem oka raz dostrzeglam te dwa jaja..
ale jakos nie zwrocilam na nie wiekszej uwagi.. :hmmm:


tak sobie mysle, ze noca powinny jeszcze do tego sie swiecic :D

revolta - Pon Kwi 21, 2008 20:27

A ja Wam mowie ze z nich wykluja sie Obcy ;)
Aliena - Pon Kwi 21, 2008 20:28

A może zrobimy z tego atrakcję turystyczną? Niech turyści przyjeżdżają zobaczyć słynne gnieźnieńskie jaja :)
revolta - Pon Kwi 21, 2008 20:31

Wroclaw ma Krasnale, Poznan ma Koziolki, Krakow ma Smoka, Bydgoszcz Luczniczke a Gniezno bedzie mialo Jaja. I kazdy kto je raz zobaczy zawsze bedzie juz kojarzyl to miasto z jajami :hahaha:
zofia Nałkowska - Pon Kwi 21, 2008 20:35

Aliena napisał/a:
A może zrobimy z tego atrakcję turystyczną? Niech turyści przyjeżdżają zobaczyć słynne gnieźnieńskie jaja :)

Tak!. Już ułożyłam zarys scenariusza dla wycieczek. Zofia odczyta swoje wielkanocne- polityczne pisanki. Ola z teleobiektywem będzie smigała co ważniejsze w kadrze. Revolta w skafandrze kosmicznym będzie czuwał nad wykluciem się Obcego. Diabeł zrobi na prędce elegancki folder turystyczny z wirtualnym pokazaniem pękania skorupek. PG, Przemiany, kablówka i Wróżka Melania walną takie reportaże, że hej! pójdzie w eter, no normalnie sie nie opędzimy od napływu turystów z cąłego świata. To będzie nasz enty cud!

revolta - Pon Kwi 21, 2008 20:36

Przyjme porod, byle nie wszystkie od razu :hahaha:
zofia Nałkowska - Pon Kwi 21, 2008 20:39

Wyklucie sie z jajek nie jest porodem w rozumieniu praw natury. Ale życzę ci jajcownych wrażeń!
revolta - Pon Kwi 21, 2008 20:40

No to beda niezle jaja ;)
Aliena - Pon Kwi 21, 2008 20:41

Ja jeszcze proponuję ustawić na chodniku Jajo-skarbonkę. Niech każdy turysta wrzuci grosik, albo więcej grosików, które będą przeznaczone na odbudowę miasta :) A kto dotknie Jaja, ten będzie miał zapewniony dobry humor przez cały rok, a za rok będzie musiał znowu przyjechać do Gniezna.
zofia Nałkowska - Pon Kwi 21, 2008 20:43

I zmienimy oblicze Gniezna. Gniezno turystyczne i humorystyczne!
kynes - Pon Kwi 21, 2008 22:51

Aliena napisał/a:
Ja jeszcze proponuję ustawić na chodniku Jajo-skarbonkę. Niech każdy turysta wrzuci grosik, albo więcej grosików, które będą przeznaczone na odbudowę miasta :)


albo na zakup nowych jaj i obsadzenie nimi pozostałych kamienic w Gnieźnie, a nawet w powiecie. to byłby wspaniały widok, nie ma co :)

remikk - Pon Kwi 21, 2008 23:03

To jest związane z jakąś tajną akcją, a jaja to tylko odwrócenie uwagi.
inotem - Wto Kwi 22, 2008 21:37

Przyznam .że trochę świata już widziałem ale takich jaj.....nigdy.
Ale wolność tomku w swoim domku, mozna sobie na balkonie najwidoczniej postawić co się komu podoba...ot demokracja.

elvis - Sro Kwi 23, 2008 10:00

Czy za te jaj naliczona jest opłata za zajęcie pasa drogowego?
kynes - Sro Kwi 23, 2008 10:15

inotem napisał/a:
Ale wolność tomku w swoim domku, mozna sobie na balkonie najwidoczniej postawić co się komu podoba...ot demokracja.


no ok, ale czy teren w centrum Gniezna nie jest regulowany obostrzeniami dotyczącymi wyglądu kamienic i ogrodzeń? znajomy w swoim czasie musiał uzyskać zgodę architekta miejskiego na ogrodzenie z betonowych profili (ul. Jolenty), więc sądzę, że jaja i kulki na Tumskiej również powinny podlegać jakimś regulacjom...

elvis - Sro Kwi 23, 2008 10:24

A co na jaja na Tumskiej konserwator zabytków?
Aliena - Sro Kwi 23, 2008 11:56

kynes napisał/a:
Czy za te jaj naliczona jest opłata za zajęcie pasa drogowego?

Pas drogowy nie został zajęty. Jaja znajdują się na balkonie i na szczycie budynku.
Również uważam, że powinien tym się zainteresować konserwator zabytków.

kynes - Sob Maj 10, 2008 15:39

uprzejmie donoszę, że w sobotę rano jaj na balkonie przy ul. Tumskiej nie było :) pewnikem poszły do czyszczenia, albo na ich miejsce pojawią się większe.
mikołajczyk - Sob Maj 10, 2008 16:16

Pozwolę sie z państwem nie zgodzić. Te rzeźby współczesne, mnie osobiście nie raziły. Z tego co wiem raziły konserwatora miejskiego. Hmmm biorąc pod uwagę pewien modernistyczny rys jaki ta kamienica otrzymała po remoncie - były jak najbardziej w stylistyce. Dziwię się konserwatorowi jesli to jego robota( jeśli nie przepraszam)...
Może najpierw Meble Bodzio, kuźwa to jest paw... albo plafony reklamujące piwo? Gdzie takie na starówce a no jak gdzie u pana od City Baru itp...Może by tak scignąć pana Soraya za słynny "napoleoński balkonik" co to nabrał ostatnio rysów psełdo greckich...
Ja rozumiem, ze najłatwiej wejśc do ludzi cywilizowanych bo są grzeczni...ale to śmieszne, że balkon na którym jak głosi legenda ( prawdziwa czy nie nie ważne) wyglada jak skrzyżowanie koryntu z rococo i stylistyka indoirańską, A szyld Meble Bodzio wyśmiewany jest przez pół Polski i krąży jako dowcip o Gnieźnieńskiej starówce...czepiamy się dość przemyslanego zabiegu jakim były owe "jaja"

Przerpraszam, podoba się państwu forumowiczom czy nie...to jedno, ale mimo wszystko - po pierwsze primo kamienica prywatna, po drugie primo życzę komukolwiek w Gnieźnie z konserwatorem włącznie takiej znajomosci wyczucia i kolekcji sztuki współczesnej jaka posiada pani Ewa - właścicielka kamienicy. Po trzecie primo jeśli miasto chce "wyróżnić: panią Ewę to może najpierw doprowadzi swoje kamienice choc w jednej tysięcznej do stanu do jakiego doprowadziła kamienicę przy katedrze właścicielka.

Ola - Sob Maj 10, 2008 23:28

mikołajczyk napisał/a:
Może by tak scignąć pana Soraya


masz na mysli pana Suraiya?

ok, reszta Gniezna pewnie wcale nie wyglada lepiej..
to rowniez jest wazna kwestia, ktora wypada poruszyc.


no ja sie nie znam na sztuce, zwlaszcza wspolczesnej..
ale widze tutaj, obok gotyckiej katedry, kamienice (fakt - ladnie odnowiona) z doczepionymi kolorowymi kulkami.
moze i faktycznie to jest moja sprawa, ze nie widze w tym przemyslanym zabiegu niczego pieknego.. wrecz przeciwnie..
ale sprawa coraz bardziej mnie zaciekawia.. moze sie czegos naucze :)
moglbys mi wytlumaczyc, co mial na celu ten zabieg artystyczny?

revolta - Nie Maj 11, 2008 00:28

Co do Bodzia i baru na Rynku to calkowicie sie zgadzam.
Ale jaja raczej nie pasuja do otoczenia i samego budynku na ktorym je zamontowano.
Oczywiscie wlasciciel moze wyroznic swoja wlasnosc, ale czy tak nienaturalny akcent jest potrzebny - szczegolnie w takim miejscu?

lodolamacz - Nie Maj 11, 2008 10:25

revolta napisał/a:
Co do Bodzia i baru na Rynku to calkowicie sie zgadzam.
Ale jaja raczej nie pasuja do otoczenia i samego budynku na ktorym je zamontowano.
Oczywiscie wlasciciel moze wyroznic swoja wlasnosc, ale czy tak nienaturalny akcent jest potrzebny - szczegolnie w takim miejscu?
A palma na rondzie Charles'a de Gaulle'a w W-wie pasuje?
A szklana piramida przed Luwrem, pasuje?
I tak jeszcze podobnych rzeczy można by.
Jaja mają dawać do myslenia ! I niekoniecznie o Wielkiej Nocy!
I dobrze, że coś w tym mieście prowokuje i nie pozwala przejść obok, tak zupełnie obojętnie.

mikołajczyk - Nie Maj 11, 2008 10:45

Pasują czy nie?
To raczej osąd subiektywny...
Być może ja widzę ich sens - bo widziałem kamienicę nie tylko od frontu...nie mniej ma delikatnie moderny styl...i do tego takie akcenty mozna zastosować...
Zostawmy podoba się lub nie. Kwestia tego, ze jaja mogą się nie podobać, mogą intrygować...ale same w sobie są wyrazem jakiejś formy...a Meble Bodzią są takim pawiem estetycznym, ze oczy bolą...
A bar na Rynku - to jest dopiero...kurcze chciałem uzyć nazwy pewnego kontynentu ale bedzie, że rasistą jestem:) ( Olu tak Suraiya)

Ale gdzie ta gotycka katedra? bo hmmm z zewnątrz to już troche nie bardzo gotycka...Myślę że bardziej mogą irytować odrapane brudne mury miejskiego WC...
Olu spokojnie...co artysta miał na mysli to pytanie, którego już nawet przy analizie dzieł sie nie zadaje...mozna je zadać wprawdzie ale samemu autorowi...
Nie bronie teraz tej koncepcji jaka zaistniała na Tumskiej...

Odezwałem się w sprawie przede wszystkim dlatego, ze dopóki istnieje na Tumskiej rudera, dopóki są Meble Bodzio, jest "Azja" na Rynku...( no i poczytałem sobie o Gdańsku i byłym konserwatorze w tym mieście ) Wytykanie tego typu zabiegów jest odwracaniem kota ogonem:)
To moje zdanie.

zofia Nałkowska - Nie Maj 11, 2008 10:49

Drogi Lodołamaczu stanowisko Konserwatora co do jaj rozumiem: w otoczeniu katedry winien być wzgledny spokój architektoniczny, aby nowoczesność nie była konkurencją dla największego zabytku, jaki posiadamy w mieście.
Sądzę,że tak samo postapiłby w stosunku do np. Pana Kamyszka, który na tarasie remontowanej przez siebie "5" postawiłby najnowocześniejszą i najcenniejszą w świecie rzeźbę w metalu np.-p.t. "Kosmita na orbicie"
Domy na Rynku z azjatyckimi detalami, obcymi i naszej kulturze i stylom architektonicznym są w trakcie pewnych decyzji administracyjnych. Niestety Pan S nie jest jedynym właścicielem budynku Rynek 11 i stąd problemy. Co do budynku po Sommerayu sytuacja podobna. Takie sprawy wloką się latami. Myślę,że znajdą odpowiedni koniec z pożytkiem dla starówki

remikk - Nie Maj 11, 2008 10:51

Tylko że piramida w Luwrze jest akcentem nowoczesności, ale wykonanym w bardzo dobrym stylu, a jaja to po prostu kicz. Cieszę się, że już nie psują otoczenia. Teraz czekam na dalsze akcje konserwatora.
lodolamacz - Nie Maj 11, 2008 11:06

A co to takiego, Zosiu, „względny spokój” No bo jeśli względny, to…
Ja myślę, że bardziej celem wystawionych jaj, jest rozwianie mitów wokół tabu i przede wszystkim zastanowienie się, czy coś co zwiemy gustem usprawiedliwia umiejętność, bądź niemożność dostrzegania piękna.
Czy Kicz ? A bo skąd ja to mam wiedzieć?

Ola - Nie Maj 11, 2008 11:07

mikołajczyk napisał/a:
Olu spokojnie...


alez ja jestem spokojna :)

masz racje co do mebli bodzia, baru na rynku i pewnie jeszcze wielu innych miejsc.

mikołajczyk napisał/a:

Zostawmy podoba się lub nie.


dlaczego?

lodolamacz napisał/a:

I dobrze, że coś w tym mieście prowokuje i nie pozwala przejść obok, tak zupełnie obojętnie.


no wlasnie.
intryguje, to komentujemy..
na pewno nie po to umieszczone byly te akcenty przy budynku, zeby przechodzic obok nich obojetnie ;)
a o palmie na rondzie Charles'a de Gaulle'a w W-wie bylo cicho i wszystkim sie podobala?
a o szklanej piramidzie przed Luwrem?

zofia Nałkowska - Nie Maj 11, 2008 11:15

lodolamacz napisał/a:
A co to takiego, Zosiu, „względny spokój”

Względny spokój architektoniczny w moim pojęciu to taki, którym głownym obrazem na drodze do katedry jest sama katedra i jej monumentalny styl. Jaja, choć najbardziej nowoczesne burzą ten spokój i odwracają uwagę od celu jakim jest zabytek. Nie powinny z nim konkurować. Takie jest moje zdanie. Myślę,że konserwator podjął właściwą decyzję. Ale gdyby te jaja były np. na ul. Dąbrówki lub Mieszka, nic by nie miał przeciw.

mikołajczyk - Nie Maj 11, 2008 13:25

Kurcze Remik byłbym ostrożny w tym przypadku ze słowem kicz. Zgoda co do tego, że chyba lepiej - czyściej jest teraz.
Pani Zofio - rozumiem procedury, ale naprawdę do momentu gdy wiszą Meble Bodzio - konserwator moim zdaniem nie ma moim zdaniem etycznego uprawomocnienia w przypadkach takich jak "jaja". Nie mówię o sytuacji prawnej. Jeśli jest tak, że są sytuacje, w których konserwator nic nie może to rodzi się pytanie o zasadność takiej funkcji. I nie mówię teraz o konkretnym konserwatorze - a o stanowisku. Nie posądzam naszego konserwatora o złą wolę - wręcz odwrotnie. Jeśli mechanizmy prawne pozwalają w niektórych przypadkach być decyzyjnym w innych nie - to niestety jest to sytuacja - jak sądzę "nie - etyczna". Powtarzam nie oceniam prawnych uwarunkowań - bo sie na tym nie znam.

Dla mnie ogólnie jest w tym inny problem. Święte prawo własności. Przepraszam, gdyby np. właścicielem kamienicy przy katedrze był muzumanin i uczynił na elewacji stylową sztukaterię w kształcie Księżyca? Albo Żyd i wywieszał na balkonie flagę z Gwiazdą Dawida tez byśmy mu kazali to zdjąć ( czy moze wówczas zwłaszcza w 2 przypadku byłoby to niepoprawne politycznie?,) bo godzi w przenajświętszy zabytek?

W mieście, w którym składa sie z namaszczeniem kwiaty pod pomnikiem Strongmana w czapce biskupiej i wszyscy udają, że pomnik jest piękny - mnie osobiście akcje z jajami wydają się niesmaczne ( mówię tu o akcji zakazywania ).
Przepraszam czy mamy wzrok wybiórczy? ( Oczywiście pomnik nie jest dziełem konserwatora - i tak naprawdę nie zazdroszczę mu tego co w tym miescie zastał )

Ubik - Nie Maj 11, 2008 13:39

Jaja miały prowokować i zrobiły o skutecznie. Czy były ładne? Kwestia gustu. Miałem mieszane odczucia. Ale przyznam, że były intrygujące. Ale zgadzam się z P. Mikołajczykiem, że prawo własności i prywatnego zdania właściciela nie radzi sobie ze zdaniem urzędnik, choćby najprawidłowszym. Zwracam uwagę, że konserwator zabytków jest urzędnikiem, który ma narzędzia represji, wobec właścicieli prywatnych, choć szczerze wątpię, czy UM partycypował w kosztach remontu tej pięknej kamienicy.

Podsumowując pozostawiłbym wolny wybór właścicielowi. Wieża Eiffla na początku była uznawana za maszkaron, a teraz jest główna atrakcją Paryża.

zofia Nałkowska - Nie Maj 11, 2008 13:55

Marcin Dubis napisał/a:
który ma narzędzia represji, wobec właścicieli prywatnych,

Ta niefortunny zwrot konserwatora nie tyczy się tylko właścicieli prywatnych kamienic, ale wszystkich posiadających jakieś budowle będące pod jurydykcją ochrony zabytków. O tych narzędziach przymusu mówią uprawnienia, jakie daje konserwatorowi ustawa. Żadne jego osobiste narzędzie, czy narzędzia UM.
Marcin Dubis napisał/a:
czy UM partycypował w kosztach remontu tej pięknej kamienicy
Oczywiście,że nie partycypował, ale to nie daje właścicielowi prawa swobodnej inferencji w otoczenie i sam budynek.
Czy budując dom na włąsnej działce, z własnych pieniędzy buduje pan , tak jak chce, czy tak, jak dopuszczaja gółowne plany i architekruta sąsiednia. Narzuca panu kąt dachu, pokrycie, odległości od sąsiada. Dlatego aby uniknąć pewnego chaosu i działań: wszyscy robią co chcę, bo są włąścicielami- winny znaleźć się uwarunkowania mające na celu regulację estetyczną i architektoniczną. Pan Kamyszek też robi remont- uzgania wszystko z konserwatorem, aby nie spartolić budynku i otoczenia, ale stworzyć piękny i sharmonizowany z ulicą obiekt.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group