Forum.Gniezno.com.pl
Forum internetowe Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego

Sprzęt - Pomoc przy starych aparatach.

Ola - Pon Maj 19, 2008 20:50
Temat postu: Pomoc przy starych aparatach.
Pierwszy aparat jest jeszcze po moim dziadku..
Mam go dosyc dlugo..
Voigtländer.

Na poczatku bawilam sie w robienie zdjec za pomoca papieru swiatloczulego..
I cosik sie udalo :)

Teraz mam nawet klisze do niego, ale nie odwazylam sie jej jeszcze uzyc.





Ten drugi aparat dostalam dzisiaj - mama mi przywiozla z Ukrainy.
Kopara mi opadla.
A jeszcze go nawet nie rozlozylysmy..







http://www.iv.pl/image/175228.jpeg
http://www.iv.pl/image/175230.jpeg


Nie mam pojecia o takich aparatach..
A strasznie mnie kusza.

I szukam kogos, kto sie zna.

Nie oczekuje zbyt wiele po efektach, ale chce sprobowac dojsc z nimi do ladu.

http://youtube.com/watch?v=qHqTTSjWBvg

:)

Ola - Pon Maj 19, 2008 21:31


Aliena - Pon Maj 19, 2008 21:41

Ola napisał/a:
Ten drugi aparat dostalam dzisiaj - mama mi przywiozla z Ukrainy.
Kopara mi opadla.

No, rzeczywiście... kopara opada :yes: Po rozłożeniu wygląda niesamowicie. Cudo...
Ja niestety nie znam się na takich aparatach. Nawet bałabym się go dotknąć, żeby go nie uszkodzić :)
Ten aparat po dziadku również fajny.

Tomek Holka - Pon Maj 19, 2008 22:08

Droga Olu.
Ten drugi aparat najprawdopodobniej wygląda podobnie jak ten - a w każdym razie na identycznej zasadzie.



Być może nie jest w tak dobrym stanie, ani też tak pięknie wykonany. Ale zasada działania i posługiwanie się nim są z pewnością identyczne.
O ile się dobrze dopatrzyłem, to sprzęt ów wyprodukowano w Leningradzie. Spróbuj poszukać zresztą wszelkich napisów i zamieść ich treść na Forum.

To aparat na tak zwane klisze płaskie, które umieszczało się w kasetach widocznych na jednym z Twoich zdjęć.
Taką kasetę wsuwało się do skrzyneczki aparatu i wyjmowało szyberek, który osłaniał kliszę od strony obiektywu.

Po rozłożeniu czołówki - jak na zdjęciu powyżej, wycelowaniu i naciągnięciu migawki można było fotografować.

Jednak nie obiecuj sobie po tym pradziadku zbyt wiele. Czołówka po rozłożeniu (pewnie gdzieś na krawędzi skrzyneczki powinien być guziczek do jej zwalniania) powinna być idealnie i bez luzów zastabilizowana względem materiału światłoczułego.

To bardzo rzadko się zdarza aby taki staruszek nie miał wyrobionych prowadnic do stabilizacji czołówki we właściwej pozycji.
Także obiektyw i migawka najprawdopodobniej wymaga czyszczenia i kontroli działania.

W sumie, lepiej aparat odkurzyć i postawić sobie na półce jako ozdobę.

Najprawdopodobniej to radziecki FOTOKOR, formatu 9 X 12 z migawką centralną i obiektywem Ortagoz 4,5/135mm.
Ale może też być Moskwa3, formatu 6 X 9 i obiektywem Industar 23.

Tak, czy siak - oba aparaty powstały w Warszawskiej fabryce FOS, Pana Aleksandra Ginsberga wywiezionej przez Rosjan do St. Petersburga (później Leningrad) w 1914 roku.

Fotokor1 był dokładną kopią aparatu FOS, a Moskwa3 - przeróbką.

Już gdzieś napisałem o tym na Foto-Forum.

Voigtlender, to prosty box z lat dwudziestych lub początków trzydziestych. Nie potrafię nic o nim powiedzieć - trzeba by wziąść do ręki i podumać.

PS: z tego co widzę na nowym zdjęciu, to jednak FOTOKOR (najprawdopodobniej!)

***

Aliena - Pon Maj 19, 2008 23:43

Tomasz Holka napisał/a:
z tego co widzę na nowym zdjęciu, to jednak FOTOKOR (najprawdopodobniej!)

Znalazłam zdjęcie aparatu Fotokor:
http://www.rus-camera.com...&camera=fotokor
Aparat Oli wygląda tak samo, więc to na pewno jest Fotokor :yes:

Ola - Pon Maj 19, 2008 23:53

Dziekuje :)

Szukam dalej ;)

Tomek Holka - Pon Maj 19, 2008 23:54

Aliena napisał/a:
Aparat Oli wygląda tak samo, więc to na pewno jest Fotokor

W takim razie Ola stała się właścicielką cennego zabytku polskiej myśli technicznej!

Aparaty Fotokor były bowiem dokładnymi kopiami aparatów FOS, produkowanych w warszawskiej fabryce Pana Aleksandra Ginsberga przed 1914-tym rokiem.
Pierwsze egzemplarze Fotokora, to wyprodukowane w Warszawie FOS-y ze zmienioną tabliczką producenta i inną nazwą.

Szczerze gratuluję Oli !!

***

Planistigmat - Wto Maj 20, 2008 12:16

Tak, tak drugi to Fotokor, poznaje po raczce do przenoszenia. Wczesne Fotokory mialy wstawiane migawki typu Compur A. Potem byly to radzieckie migawki GOMZ (jesli dobrze pamietam)
Ola - Wto Maj 20, 2008 13:50

no wszystko fajnie :)
tylko raczej chcialam sie dowiedziec, czy w Gnieznie.. Poznaniu.. i okolicach moglabym znalezc osobe, ktora pomoglaby mi zajac sie tymi aparatami?

Tomek Holka - Wto Maj 20, 2008 20:54

Ola napisał/a:
czy w Gnieznie.. Poznaniu.. i okolicach moglabym znalezc osobe, ktora pomoglaby mi zajac sie tymi aparatami?

http://www.allegro.pl/ite...ca_bronica.html :papa:

Ola - Wto Maj 20, 2008 21:32

Tomasz Holka napisał/a:

http://www.allegro.pl/ite...ca_bronica.html :papa:


:yes:
dziekuje.

Tomek Holka - Wto Maj 20, 2008 21:41

Ola napisał/a:
dziekuje.

Pewnie nie ma za co, droga Olu.
Pan Michał Nagov, to nadzwyczajnej dokładności specjalista i byle jakiej roboty spod swej ręki nie wypuszcza.
Więc pewnie spotkasz się z poradą, że naprawa w pełnym zakresie z renowacją wszystkiego, nie jest opłacalna!
Może będzie można przywrócić Fotokorowi choćby jedynie pełną sprawność?

Nie mam pojęcia! Jednak przewiduję, że akurat do Fotokora, to Pan Nagov może mieć sentyment.
Kto wie - może to pomoże?

***

Aliena - Wto Maj 20, 2008 21:47

Olu, trzymam kciuki żeby się udało. Może kiedyś pokażesz nam zdjęcia wykonane tym aparatem :yes:
wuja - Sro Maj 21, 2008 07:00

Aliena napisał/a:
Olu, trzymam kciuki żeby się udało. Może kiedyś pokażesz nam zdjęcia wykonane tym aparatem :yes:

A ja czarno to widzę (nie gniewaj się Olu, ale trzeba popatrzeć realnie).
Otóż, zakładam, że pan Michał z entuzjazmem odnowi aparat i przywróci mu wszystkie walory techniczne.
Ale gdzie Ola kupi szklane klisze do tego aparatu?
Mój Tato już w latach 50-tych miał problemy z zakupem.
Obróbka klisz, to już mniejszy problem. W ostateczności nawet wywoływacz mozna zrobić we własnym zakresie.
Ale kolejny problem - papier "chromowy" do zdjęć stykowych.
Stosowany do powiększeń papier "bromowy" ma większą czułość i używanie go do "styków" jest niemożliwe.
Tak wiec ten wspaniały aparat może według mnie stanowić przede wszystkim piękną ozdobę pokoiku Oli.

Ola - Sro Maj 21, 2008 19:21

wuja napisał/a:

A ja czarno to widzę (nie gniewaj się Olu, ale trzeba popatrzeć realnie).


Przeciez nie ma, o co sie gniewac :)
Ja tez nie widze tego rozowo..
Ale chce sprobowac.

I tak naprawde to bardziej zalezy mi na Voigtländerze.

Historia Fotokora jest ciekawa, ale to nie jest moja historia.
Bardzo chcialabym, zeby jakos udalo mi sie zrobic zdjecia tym moim prostym, nie tak ciekawym pudelkiem.
Do niego juz udalo mi sie zdobyc klisze.

Najpierw dowiem sie, ile mozna zrobic z Fotokorem.. ile z Voigtländerem.
I dalej to sie zobaczy :)

Ola - Nie Cze 22, 2008 01:58

Zawiozlam te aparaty do Bydgoszczy i mialam czekac, az pan Michal Nagov sie odezwie.
Po trzech tygodniach sama zadzwonilam i dowiedzialam sie, ze jednak pan Nagov sie tego nie podejmie i zostalam odeslana do ...Gniezna.
Mialam je zostawic w Fotoplastyce do przekazania "panu Bronkowi".

I znowu czekam.

W tym czasie udalo mi sie nawiazac kontakt z innymi osobami, ktore pasjonuja sie analogami - w tym z jednym gosciem z Poznania, co nawet sam sie bawi podobnym boxem.

Wiec jest nadzieja :D

Aliena - Nie Cze 22, 2008 20:10

Ola napisał/a:
Wiec jest nadzieja :D

Jest nadzieja i tego się trzymaj :) Wierzę, że uda Ci się uruchomić te aparaty :)

Ola - Nie Cze 22, 2008 21:20

Aliena napisał/a:

Jest nadzieja i tego się trzymaj :) Wierzę, że uda Ci się uruchomić te aparaty :)


Ja tez, tylko mam male obawy.
Kolejny raz czekam, a tym razem oddalam te aparaty w rece osoby w Gnieznie, o ktorej pierwsze co slyszalam..
Nie mam podstaw, zeby sadzic, ze cos bedzie nie tak, ale zawsze maly niepokoj pozostaje.
A ostatnio jeszcze dostalam dwa namiary do pasjonatow w Poznaniu.. tak ze moglabym przyjsc i spokojnie pogadac, a nie tylko przekazywac sprzet przez kogos.

Moze jest tu ktos, kto moglby mi cos powiedziec na temat pana Bronka?

Tomek Holka - Nie Cze 22, 2008 22:03

Ola napisał/a:
Nie mam podstaw, zeby sadzic, ze cos bedzie nie tak, ale zawsze maly niepokoj pozostaje.

Tak było zawsze - jest i będzie. Zanim znalazłem Pana Nagova też nikomu nie ufałem.
Jemu zresztą też nie. Dopóki nie zobaczyłem wyników jego pracy.
To absolutna perfekcja!
Pewnie też dlatego nie podjął się zadania - bo nie mógł go wykonać tak jakby chciał.
Albo musiał by zażądać niewspółmiernej kwoty do wartości samego aparatu.

***

Ola - Wto Cze 24, 2008 19:43

Pan Bronek okazal sie przesympatycznym starszym panem o sercu tak ogromnym, ze do teraz nie moge sie nadziwic, jak miesci sie w niepozornej klatce piersiowej..
Na kazdym kroku mnie zadziwal... a jak zagral na pianinie Beethovena, to kolana sie pode mna ugiely :shock: ... gnieznienski da Vinci :P

Voigtländera wyczyscil, naoliwil... i tylko znajde nowa klisze, to bede mogla robic zdjecia.
W dodatku dal mi wezyk i powiedzial, ze postara sie jeszcze znalezc odpowiedni statyw do tego.

Co do drugiego, to powiedzial, ze jak chce, to moge to sobie sama czyscic, bo jemu na to zal czasu i moich pieniedzy :P

Jeszcze dostalam jedno zdjecie, bardzo dobra kawe i grzeska :) , pozyczylam ksiazke i nie chcial ode mnie niczego.
Teraz szukam innej ksiazki, zeby mu dac w podziece :)

Tomek Holka - Wto Cze 24, 2008 20:00

Ola napisał/a:
Pan Bronek okazal sie przesympatycznym starszym panem o sercu tak ogromnym, ze do teraz nie moge sie nadziwic, jak miesci sie w niepozornej klatce piersiowej..

No proszę! Może Pan Bronek zaszczepi w Twym sercu stałą życzliwość dla starszych panów?
Ola napisał/a:
Na kazdym kroku mnie zadziwal... a jak zagral na pianinie Beethovena, to kolana sie pode mna ugiely

I aparaty fotograficzne potrafi dopieszczać i pewnie lubi. Coś w tych starych pudełeczkach jednak musi być!

Jakie to fajne, że interesując się fotografowaniem, poznaje się tylu ciekawych ludzi.

***

Ola - Wto Cze 24, 2008 20:17

Tomasz Holka napisał/a:

I aparaty fotograficzne potrafi dopieszczać i pewnie lubi. Coś w tych starych pudełeczkach jednak musi być!


Obecnie naprawia (o ironio!) cyfrowki :)

Tomasz Holka napisał/a:

No proszę! Może Pan Bronek zaszczepi w Twym sercu stałą życzliwość dla starszych panów?


A Pan Tomasz chcialby sie zalapac? :D
To chociaz etiude Chopina musialabym na pianinie uslyszec ;)

Przeciez musze jeszcze przychylniej na dzieci spojrzec... nie ma tak latwo.

Tomek Holka - Wto Cze 24, 2008 20:37

Ola napisał/a:
A Pan Tomasz chcialby sie zalapac?

Inaczej by tego nie pisał co pisał! Poza tym, pan Tomek ma maciupcią nadzieję, ze nie zobojętniał ze wszystkiem,
że się tak wyrażę.

Kurczę! Grać nie umiem! Ale znalazło by się coś jeszcze do zadziwienia.
Na dzieci zawsze przychylnie patrzeć należy.

A już całkiem na poważnie, to cieszę się żeś wsiąkła - tak jak ja gdy miałem 16 lat.

Właśnie kupiłem na Allegro, Mamiyę MSX500 z 1974-go roku - straszna cegła i pancernik najpancerniejszy!
Teraz pewnie zrozumiesz radość.

No i Pana Bronka pozdrów od całego naszego forum. Jak widać WARTO!

***

Ola - Pią Lip 11, 2008 16:51

Pogięło mnie...







:tancze:

wuja - Pią Lip 11, 2008 17:25

BRAWO OLU!
Stajesz się pasjonatką starych aparatów - z serca gratuluję!

Ola - Pią Lip 11, 2008 18:11

Bo one są takie... piękne. :buja:
Tomek Holka - Pią Lip 11, 2008 20:12

Voigtlander, jedna z najsłynniejszych fotooptycznych firm na świecie (niestety nie wytrzymała japońskiej konkurencji już wiele lat temu)
Niemniej jednak, logo Voigtlander zapisało się złotymi zgłoskami w historii rozwoju sprzętu fotograficznego i można je znaleźć na wielu pierwszorzędnych wyrobach tej branży.

Jak tutaj
Tutaj
Czy tu

Niemniej jednak, Ola ma rację - nie ma to jak stare składane aparaty.
Na przykład taki "top professional", z czasów oleńkowych pradziadków


Przypomina nieco starą lokomotywę - ale czy nie jest uroczy?

Tak czy siak, - kto dostrzega piękno tam, gdzie inni go nie dostrzegają - ma jakby więcej z życia.

***

Ola - Pią Lip 11, 2008 20:22

Tomasz Holka napisał/a:
Jak tutaj

Tomasz Holka napisał/a:
Tutaj

Tomasz Holka napisał/a:
Czy tu


:hmmm:
One wcale nie są takie ładne :P

Tomasz Holka napisał/a:
taki "top professional"


A ten już tak =]

Tomasz Holka napisał/a:
z czasów oleńkowych pradziadków


Łojej.. To z których lat?

Tomek Holka - Pią Lip 11, 2008 20:41

Ola napisał/a:
One wcale nie są takie ładne

Ale wspaniałe! Jak uważniej przyjrzysz się obiektywowi Nokton (pierwsze zdjęcie), to zobaczysz na skali przysłon magiczną liczbę 1,2 (czyli f=1,2)
Na rzutnik to nawet mam ochotę, bo to zdjęcie pochodzi z Allegro a cena śmieszna!
Za to wrażenia przy oglądaniu slajdów na ekranie - nie do przecenienia!
Ola napisał/a:
Łojej.. To z których lat?

Pewnie z przełomu lat 20-tych i 30-tych ubiegłego wieku. Zresztą Twój Voigtlander też pochodzi z tamtych czasów.

***

Ola - Pią Lip 11, 2008 20:48

Tomasz Holka napisał/a:

Pewnie z przełomu lat 20-tych i 30-tych ubiegłego wieku.


Heh.. ja tylko tak młodo wyglądam :D
Tak się składa, że to jeszcze czasy mojego dziadka :)

Tomek Holka - Pią Lip 11, 2008 20:57

Ola napisał/a:
Tak się składa, że to jeszcze czasy mojego dziadka

Tak się też pewnie składa, że Twój dziadek na przełomie tamtych lat był knajderem w badejkach, nieprawdaż??

***

Ola - Pią Lip 11, 2008 21:02

Tomasz Holka napisał/a:

Tak się też pewnie składa, że Twój dziadek na przełomie tamtych lat był knajderem w badejkach, nieprawdaż??


Tak się składa, że był młodzieńcem mniej-więcej w moim wieku :)

Tomek Holka - Pią Lip 11, 2008 21:22

Ola napisał/a:
młodzieńcem

No powiedzmy droga Olu, że jak patrzymy na to samo - to widzimy nieco inaczej.
Zresztą nie o to chodzi. Czasu upłynęło niewiele od momentu gdy takie "harmonijkowe" aparaty, kojarzyły się z fotografowaniem - tak jak dzisiejsze mydelniczki z ekranikiem.
Droga zaś, którą przeszli konstruktorzy i producenci - jawi się być olbrzymią!

To się już nie wróci! Dobrze zauważyć, że szkoda.

***


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group