Forum.Gniezno.com.pl
Forum internetowe Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego

Gnieźnianina żywot codzienny - Rynek i fontanna

Diabel-tasmanski - Wto Sie 26, 2008 15:31
Temat postu: Rynek i fontanna
Jest propozycja fontanny zaakceptowana przez służby konserwatorskie. Czy to wystarczy aby wreszcie gnieźnieński rynek przestał straszyć ??


Artykuł na portalu Gniezno.com.pl

http://www.gniezno.com.pl/26_08_2008_fontanna.html

Czarna Mamba - Wto Sie 26, 2008 15:51

Rynek, to "stara" część miasta. Nie jest modernizowana i stylizowana futurystycznie. Uważam, że projekt fontanny, nowoczesny w wyrazie, nie będzie za bardzo komponował się z resztą naszego Centrum. Nie twierdzę, że jest nieudany, czy brzydki, ale dla Rynku średnio trafiony. I te betonowe "ławki-siedzenia"....a o zieleni pewnie nie pomyślano..
Pozdrawiam

Bergol - Wto Sie 26, 2008 15:53

Tak jak już swego czasu napisałem na zaprzyjaźnionym forum:

Inne miasta stawiają na takie elementy miejskie jakimi są duże fontanny przyciągające tłumy.
Dla przykładu Toruń:

PIT napisał/a:

Toruń > Fontanna przyciąga tłumy
Tłumy widzów i dzieci pluskających się w wodzie od rana do wieczora - fontanna na placu Rapackiego cieszy się ogromną popularnością wśród mieszkańców i turystów.


Wodotrysk uruchomiony 22 czerwca 2008 r. stał się z miejsca wielką atrakcją Torunia.

Choć wokół oddanej niedawno do użytku fontanny nie milkną dyskusje, nie zmienia to faktu, że astronomiczny wodotrysk stał się jedną z największych atrakcji toruńskiej starówki. Od rana do wieczora, szczególnie w upalne dni, gromadzą się tam tłumy mieszkańców i turystów obserwujących zmieniające się układy wody. Fontanna przyciąga szczególnie rodziców z dziećmi. Podczas, gdy ojcowie i mamy znajdują chwilę wytchnienia na otaczających fontannę siedziskach, ich pociechy pluszczą się w wodzie, której naprzemienne zanikanie i wytryskanie w górę jest dla milusińskich źródłem wielkiej uciechy.

Popularna wśród dzieci zabawa w zatykanie dłońmi lub stopami dysz wyrzucających wodę sprawia co prawda pewien kłopot osobom nadzorującym prawidłowe działanie wodotrysku, jednak póki co instalacja działa poprawnie. Większym problemem są drobne rzeczy wrzucane do wylotów dysz, mogą one zahamować bieg wody. Fontanna jest więc stale monitorowana, zarówno przez patrol Straży Miejskiej, jak i kamerę znajdującą się w pobliżu.

Rodzicom przypominamy przy okazji, że woda w fontannie działa w obiegu zamkniętym. W trakcie swojego przepływu przez instalację jest delikatnie filtrowana, ale nie gwarantuje to jej sterylnej czystości. Dlatego dzieci kąpiące się w fontannie nie powinny tej wody pić, gdyż może ona zawierać drobnoustroje powszechnie występujące w tego rodzaju zbiornikach ogólnodostępnej wody.

Codziennie o godz. 22.00 przy wodotrysku odbywają sie pokazy, podczas których efekty wodne są wzbogacane barwnym światłem i tłem muzycznym - utworem "Cosmopolis" skomponowanym dla Torunia przez Krzesimira Dębskiego.





Wrocław też ma zamiar zainwestować w fontannę:

GWW napisał/a:


W parku Szczytnickim przy pergoli powstanie fontanna. Największa i najdroższa w Polsce - miasto gotowe jest wydać na nią ponad 20 mln zł
Mimo że kwota na tę inwestycję jest niemal równa całorocznym wydatkom miasta na sport, władze uważają, że nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto. - Jeśli Wrocław chce być jedną z europejskich metropolii, miastem rozpoznawanym, to musi stawiać na atrakcyjne, odważne i duże projekty - twierdzi Marcin Garcarz, rzecznik prezydenta. - A nowa fontanna na pewno będzie wrocławian cieszy.
Fontanna ma zająć 10 tys. m kw. powierzchni. Woda ma z niej tryskać na wysokość 40 metrów. Forma wystrzeliwanej w górę wody ma falować w takt muzyki. Na pionowej ścianie wodnej kurtyny laser będzie kreślił zmieniające się obrazy.

Miasto liczy na to, że fontanna przyciągnie turystów i stanie się jedną z nowych jego wizytówek. Marcin Garcarz jest pełen entuzjazmu: - To będzie spektakl wody, światła i dźwięku. Swoim rozmachem będzie przypominał słynną fontannę z Barcelony. Czy Katalończycy zastanawiali się nad sensem budowy takiej fontanny? Nie sądzę, bo wiedzieli, że taka inwestycja będzie korzystna.




Dlaczego i u Nas miałoby takiego czegoś nie być. Uważam, że taka inwestycja bardzo dobrze wpływa na promocję i umocnienie rynku turystycznego. Chciałbym aby miasto, w którym mieszkam miało na swoim terenie jakieś "miejscówki" gdzie z chęcią można się wybrać z dziewczyną/żoną, rodziną, znajomymi. Tak naprawdę co jest w tym mieście z atrakcji? Niedzielny wyjazd do hipermarketu? Zwiedzanie komisów samochodowych? Kąpiel w j.Winiary? Dla turystów katedra? Osobiście uważam, że takie architektoniczne dodatki są jak najbardziej wskazane.

P.S.1. Ma ktoś fotki z fontanna sprzed lat kiedy jeszcze na rynku było rondo?
P.S.2. Jak duża ma być fontanna, której wizualizację trzyma J.Kowalski na tym zdjęciu w artykule?

Andrzej - Wto Sie 26, 2008 15:53

Zaraz będzie, że krytykanctwo itp.... ale... jakoś mnie te wizualizacje nie przekonują... w sumie nie wiem dlaczego, ale podświadomie oczekiwałem chyba czegoś innego. Sam nie wiem jednak czego ;)
Diabel-tasmanski - Wto Sie 26, 2008 15:56

LA eto dopiero wskazania a nie projekt. Ale Bergol ma racje - to powinna być rzecz duża...
Czarna Mamba - Wto Sie 26, 2008 16:00

Diabel-tasmanski napisał/a:
LA eto dopiero wskazania a nie projekt. Ale Bergol ma racje - to powinna być rzecz duża...


Uff :) to mnie uspokoiłeś :) również zgadzam się z Bergolem. Nie jesteśmy mieścinką, tylko miastem.

Andrzej - Wto Sie 26, 2008 16:01

Diabel-tasmanski napisał/a:
LA eto dopiero wskazania a nie projekt.

No tak Diable, ale z tych wskazań wyraźnie wynika, jakie to ma byc: okrągłe, plaskie i małe.

Diabel-tasmanski - Wto Sie 26, 2008 16:03

Wiesz z tego co słyszałem to w guście konserwatora była zamiast fontanny... studnia. Więc idziemy do przodu, idziemy :)
Marcineek - Wto Sie 26, 2008 16:16

W sumie? Studnia życzeń? Toć to przecież atrakcja turystyczna jak się patrzy! Już widzę te tłumy które, po wcześniejszym zaparkowaniu, oczywiście na niezbędnym podziemnym parkingu, stoją w kolejce do studni... A na czele........ ;)
Patryk - Wto Sie 26, 2008 16:17

faktycznie nic spacjalnego, maleństwo. To juz nawet fontanny ogrodowe są wieksze.

no a na 2 projekcie widac znów małe poidełko dla psów :|

Bergol - Wto Sie 26, 2008 16:30

Faktycznie kiedy się czyta fontanna to oczyma wyobrazni widzę potężne zbiorniki wody, posągi, kaskady itd. ale kiedy spojrzy się na powyższą wizualizację to otwieram usta i bańka pęka bo nie tego się spodziewałem. Mogę podpisać się pod postem Andrzeja:
Andrzej napisał/a:

jakoś mnie te wizualizacje nie przekonują... w sumie nie wiem dlaczego, ale podświadomie oczekiwałem chyba czegoś innego. Sam nie wiem jednak czego


Mam nadzieję, że to nie ostatni projekt.

ponk - Wto Sie 26, 2008 16:31

mam nadzieję, że nasi radni nie zgodzą na budowę czegos takiego... przecież jedyna różnica między tymi projektami a obecną fontanną jest taka, że projekty nie mają płotka i w środku jest woda... a te betonowe ławki na jednym z nich zwaliły mnie z nóg...
Ola - Wto Sie 26, 2008 16:34

Nie no, naprawdę idziemy do przodu...
Są pisuary, a będzie jacuzzi :ups:


Tak jak już wspomnieliście... przydałoby się więcej zieleni, ładniejszych ławek, ciekawych kształtów... czegoś co by wprowadziło więcej życia w obrębie całego rynku.
Jak nie wszystko od razu, to chociaż łądniutką fontannę wstawić, a potem powoli zmieniać rynek, żeby wizualnie się do niej dopasował.
A nie wstawiać byle jaką fontannę, żeby pasowała do byle jakiego rynku...

zofia Nałkowska - Wto Sie 26, 2008 17:17

Ola napisał/a:
Nie no, naprawdę idziemy do przodu...
Są pisuary, a będzie jacuzzi

Poszła bym nawet w wirtualny bidet :ups:
No jestem zdegustowana, liczyłam na większy polot. Nikt nie mówił o tym,żeby fontanna była w przepychu Pietrodwarca pod Petersgurgiem,ale miała to coś, co kojarzyło by ją jedynie z Gnieznem.
Dzisiejszy pisuar,gdyby dostał odpowiednie wnętrze, strzelistą piętrową bryłę,pełną dyszy z wypływającą wodą , o różnym czasie wypływu oraz przyczółki z pisatowskimi orłami- wyglądałby o niebo lepiej niż ta,która ma powstać. I to ma kosztować min. 400.000 zł?

Bergol - Wto Sie 26, 2008 17:17

Wizualizacja fontanny w Toruniu
Niby "zero" kaskad, kolumn, posągów a jednak wrażenie robi.
Sosnowiec
Takie niby "nic" a w moim odczuciu dużo ciekawsze od naszej rodzimej propozycji.
Wrocław
Możnaby takich przykładów wrzucać krociami ale od tych odgłosów płynącej i kapiącej wody zachciało mi się... :mruga:

ponk - Wto Sie 26, 2008 17:19

myślę, ze takich przykładów mógłby każdy przedstawić przynajmniej kilka- ale ja podam jeden- miasto mniejsze od Gniezna- zaledwie 50 tyś mieszkańców- do miana ośrodka turystycznego nawet nie pretenduje:
http://www.skierniewice.c...White&sb=0&sd=0
http://www.skierniewice.c...White&sb=0&sd=0
można???? można!!! ale nie w Gnieźnie... w SKIERNIEWICACH!!! :hahaha:

Antek - Wto Sie 26, 2008 17:50

No panowie to jest dopiero pierwszy projekt. ;)
A z drugiej strony...
Wole ten pierwszy projekt niz obecny syf na srodku rynku.
Bo fontanna tego nie nazwe. ;]

FaFik - Wto Sie 26, 2008 18:11

Antek napisał/a:
No panowie to jest dopiero pierwszy projekt. ;)
A z drugiej strony...
Wole ten pierwszy projekt niz obecny syf na srodku rynku.
Bo fontanna tego nie nazwe. ;]


Fakt, choć pewnie i ta fontanna skończy, jako wodopój dla psów i gołębi.

kaszi - Wto Sie 26, 2008 20:08

Gniezno.com.pl napisał/a:
Propozycje nie są jeszcze projektem, to wskazania do tego, czym się kierować przy tworzeniu projektu. Owe propozycje muszą teraz uzyskać akceptację radnych. Dopiero po niej może nastąpić rozpisanie konkursu na projekt, jego akceptacja i w końcu sama inwestycja.


Informator Miejski napisał/a:
Warto tu przede wszystkim wspomnieć, iż Wojewódzki Konserwator Zabytków zaakceptował wstępnie dwa projekty fontanny, która ma stanąć na gnieźnieńskim Rynku. Decydujący jej wariant zostanie wybrany po konsultacji z Radą Miasta Gniezna.
I kto pisze rzetelnie, oto jest pytanie. :)

Co do fontanny, czy przypadkiem to, że miałaby być umiejscowiona na Rynku, nie ogranicza jej rozmiarów? Z pewnością konserwator nie pozwoli na to, by fontanna osiągnęła rozmiary wież katedralnych. :) Fuenta Magica w Barcelonie jest jednak oddalona od La Rambli, tak jak fontanna w Toruniu od Rynku Staromiejskiego (tu już nie tak oddalona). Czy w Gnieźnie takie atrakcje muszą być skoncentrowane między Katedrą a Rynkiem?

Antek - Wto Sie 26, 2008 20:16

kaszi napisał/a:
Gnieźnie takie atrakcje muszą być skoncentrowane między Katedrą a Rynkiem?

Jak dla mnie to proponuje cos w tym stylu ale...
W parku na ulicy Kościuszki. :)
W miejscu okrąglego klombu.
Nie ma tam miejsca na:
kaszi napisał/a:
Fuenta Magica w Barcelonie

Ale na cos fajnego na pewno. :)

Diabel-tasmanski - Wto Sie 26, 2008 20:21

kaszi napisał/a:
I kto pisze rzetelnie, oto jest pytanie.


Odpowiem. Mój artykuł oparty jest na wypowiedzi prezydenta. Mogę ją zacytować co do słowa.


kaszi napisał/a:
czy przypadkiem to, że miałaby być umiejscowiona na Rynku, nie ogranicza jej rozmiarów?


Też i równie styl musi nawiązywać do ładu architektonicznego. Tu trzeba by jednak porównywać do fontanny toruńskiej nie jest fortunne - podobną można by zrobić np. w Parku Miejskim ale nie na rynku.

Ale coś takiego - to również nowoczesna fontanna. Rnek mniejszy od naszego ale porównywalny...

zofia Nałkowska - Wto Sie 26, 2008 20:24

Gdzie to jest? Chojnice? Dość ładna ta fontanna,ale chyba bardzo droga
kaszi - Wto Sie 26, 2008 20:31

Diabel-tasmanski napisał/a:
Odpowiem. Mój artykuł oparty jest na wypowiedzi prezydenta. Mogę ją zacytować co do słowa.
No to anonim ze strony urzędu najwyraźniej napisał nierzetelnie. :) Ale nasuwa się pewna rzecz. Bo Ty napisałeś, że owe propozycje muszą uzyskać akceptację radnych, zaś w informatorze, jak i także na IL, że radni zadecydują, która trafi do realizacji. Twó fragment jest pełniejszy, bo nie wyklucza tego, że radni nie zdecydują się na żadną z propozycji. :D

Diabel-tasmanski napisał/a:
podobną można by zrobić np. w Parku Miejskim ale nie na rynku.
I o to właśnie chodzi. A zdaje mi się :) , że niektórzy właśnie coś takiego by na rynku widzieli.

Diabel-tasmanski napisał/a:
Ale coś takiego - to również nowoczesna fontanna.
:ok:
ponk - Wto Sie 26, 2008 20:34

mi to bardziej wygląda na Słupsk chyba... droga czy nie- jesteśmy w końcu perełką turystyczna a to powinno zobowiązywac ;)
pzdr.

Ola - Wto Sie 26, 2008 20:40

kaszi napisał/a:
że niektórzy właśnie coś takiego by na rynku widzieli.


Ja bym bardziej widziała chociaż coś takiego:




Jeszcze dodać ładne ławeczki, oświetlenie, może jakoś delikatnie obudować, zrobić ciekawszy układ tryskającej wody, urozmaicić zieleń dookoła...

Drogo by to wyszło?

lukas_chmiel - Sro Sie 27, 2008 00:38

A gdzie teraz będą stawiać choinkę???

A tak w ogóle to mogli zrobić jakąś fontannę która wyglądałaby na starą, jakaś może figura, postać po środku np święty Wojciech. Cokolwiek by kojarzyło się z grodem, niech myślą że fontanna stoi już od wieków.

Posty zostały scalone. /kaszi

revolta - Sro Sie 27, 2008 01:20

Gniezna i tak prawie nikt nie odwiedza wiec komu i z czym mialaby sie kojarzyc?
Z grodem ktory nie istnieje od tysiaca lat i nie ma po nim zadnego sladu?
Swiety Wojciech z ktorego leje sie woda nie bylby zbyt powazany...
Normalna fontanna na normalnym placu miejskim jest optymalnym rozwiazaniem - przeciez to nawet nie jest prawdziwy rynek staromiejski...
Tylko wielkosc tego wodotrysku jest troche w skali lego :ups:

becia - Czw Sie 28, 2008 08:47

Patrzę sobie na temat i z nadzieją klikam - może nareszcie coś porządnego.
No i co ?? Oczywiście WIELKIE ROZCZAROWANIE

Te projekty są tak beznadziejne, że nawet komentować mi sie tego nie chce :(

Szkoda wydawać na nie pieniądze bo i tak nie zmienią oblicza rynku...

zofia Nałkowska - Czw Sie 28, 2008 08:58

A mnie sie podobają fontanny nawiązujące co starej zabudowy i mające takie ciepłe oblicze, a nie zimne, surowe i nowoczesne

Diabel-tasmanski - Czw Sie 28, 2008 09:05

Tylko, że Gnieźnieński Rynek nie ma starej zabudowy...
becia - Czw Sie 28, 2008 09:09

Diabel-tasmanski napisał/a:
Tylko, że Gnieźnieński Rynek nie ma starej zabudowy...

Nowoczesnej też nie.

Zgodzić się muszę z Zofią - zdecydowanie lepsza byłaby fontanna w starym stylu - taka z duszą... zwłaszcza w tak niewielkiej odległości od katedry.

zofia Nałkowska - Czw Sie 28, 2008 09:10

Diabel-tasmanski napisał/a:
Tylko, że Gnieźnieński Rynek nie ma starej zabudowy...

A to nowość, a jaką ma ? z wielkiej płyty?

Diabel-tasmanski - Czw Sie 28, 2008 09:19

Nie mogę się wypowiadać za prezydenta, ale można było odnieść wrażenie, że również i jego gust nie znajduje pełnej akceptacji dla tego czegoś.

becia napisał/a:
Nowoczesnej też nie.


To znaczy proszę zwrócić uwagę, że o ile budynki stanowiące zabudowę rynku faktycznie nie są. O tyle sama płyta rynku już jest...

zofia Nałkowska napisał/a:
A to nowość, a jaką ma ? z wielkiej płyty?


Zwykła secesja. Około stuletnia. Jak się zestarzejemy to wielka płyta będzie je doganiać w skali historycznej :D

becia - Czw Sie 28, 2008 09:24

Diabel-tasmanski napisał/a:
To znaczy proszę zwrócić uwagę, że o ile budynki stanowiące zabudowę rynku faktycznie nie są. O tyle sama płyta rynku już jest...

Na płycie wystarczy postawić piękną fontannę - ot choćby taką jaka kiedyś stała na ul. Dąbrówki (można ją jeszcze na starych pocztówkach zobaczyć), ubrać trochę w zieleń i ładne - równie stylowe jak fontanna ławki i nowoczesność płyty nie będzie w niczym przeszkadzać - bo jak dobrze to zaplanować, to wcale nie będzie jej za bardzo widać - a rynek bedzie się ładnie komponował z zabudową.

zofia Nałkowska - Czw Sie 28, 2008 09:27

Diabel-tasmanski napisał/a:
Nie mogę się wypowiadać za prezydenta, ale można było odnieść wrażenie, że również i jego gust nie znajduje pełnej akceptacji dla tego czegoś.
Elvis powie,że znów jestem tubą Prezydenta, ale skłaniałabym się jednak do zaniechania nowoczesnej fontanny na rzecz bardziej ...secesyjnej.
Diabel-tasmanski napisał/a:
O tyle sama płyta rynku już jest...
Granit i klinkier pasują do każdej niemalże epoki w architekturze, faktem jest,że kamienna pustynia razi pustką i ciężarem w stosunku do budynków na poszczególnych pierzejach
Diabel-tasmanski napisał/a:
Zwykła secesja. Około stuletnia.
Cóż, nawet prostej secesji nie umiemy utrzymać w należytej formie. chrońmy to, co mamy. wiel rynków w miastach Polski, ma budynki mniej więcej z tego okresu i jakoś komponują się w całość.
Diabel-tasmanski napisał/a:
Jak się zestarzejemy to wielka płyta będzie je doganiać w skali historycznej
Myślisz,że ruska technologia wytryzma do naszej późnej starości? :hahaha:
lodolamacz - Czw Sie 28, 2008 09:50

A ja wam powiem Tak! Jaka ta fontanna będzie ( jeśli oczywiście będzie w ogóle) , to rzecz indywidualnego gustu, każdego kto na nią będzie patrzył.
Dla mnie istotnym jest, żeby ta fontanna działała, funkcjonowała, żeby była czysta i zadbana, żeby była w jakimś stopniu dostępna, aby można było np. w upalny dzień poczuć choć trochę tego rześkiego wilgotnego powietrza w jej pobliżu. To jest najwazniejsze. Ona sama wtedy zyska swoją rangę.
Nie chciał bym żeby to było coś, co przez wiele lat kiedyś stało na środku rynku ( starsi pamiętają) i straszyło swoim zaniedbaniem i wyglądem i tylko nazywało się fontanną, a tak naprawdę była to tylko większa dziura!

Diabel-tasmanski - Czw Sie 28, 2008 09:57

Nie rozumiemy się chyba. Ja również byłbym za fontanną, która nawiazuje do sytarszej zabudowy a nawet z lekkim akcentem na jej "postarzenie" W moim odczuciu przyniosłoby to pożądany i oczekiwany przez mieszkańców i przybywających efekt.

Problem tkwi w ocenie służb konserwatorskich a te mają za zadanie chronić otoczenie a to jest bardzo niefortunne na naszym ryneczku. Możemy ich mądrości zawierzyć lub ją zakwestionować - na przykład tak:

zofia Nałkowska napisał/a:
Granit i klinkier pasują do każdej niemalże epoki w architekturze


No to jest niestety nieprawda. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę formę. No i niestety należy powiedzieć, że ów projekt tak wielbiony zawdzięczamy prezydentowi, równie wielbionemu, który doprowadził do jego realizacji. Jemu tez zawdzięczamy brak praw autorskich do projektu co oznacza dziś w zasadzie kluczowy wpływ projektanta na dalszy rozwój rynku.

zofia Nałkowska - Czw Sie 28, 2008 10:35

Z wywiadu przeprowadzonego przez Matę Hari uzyskałam informację, że projekt fontanny wykonuje projektant dotychczasowej płyty rynku. Gniezno historycznie nigdy nie miało fontanny na rynku, wobec powyższego jest ona obca tej zabudowie. Dlatego jej forma jest minimalistyczna, a ozdobą będzie jedynie gra świateł nocą i różne natężenie wypływającej wody. Piaskowiec i granit w prostocie. Będzie wielkości tego poidełka co jest i w tym samym miejscu, z lekkim wyniesieniem w terenie. Na podróbki historyczne w formie nie ma zgody
Patryk - Czw Sie 28, 2008 13:08

Obecnie prezentuje się to tak, jesli "fontanna" ma miec taki sam rozmiar to ehh.....


zofia Nałkowska - Czw Sie 28, 2008 13:25

Zachowane zostaną dotychczasowe siedziska z piaskowca widoczne na foto Patryka.
Porównując ich usytuowanie ze zdjęcia do projektu przedstawionego na portalu - dokładnie fontanna będzie miała wielkość dotychczasowego poidełka.
Mała rzecz i taka kasa?

lodolamacz - Czw Sie 28, 2008 15:41

zofia Nałkowska napisał/a:
... Gniezno historycznie nigdy nie miało fontanny na rynku, wobec powyższego jest ona obca tej zabudowie. Dlatego jej forma jest minimalistyczna...
Może i nigdy fontanny na rynku nie było ! Prawda !
Ale też funkcja rynku w latach minionych była zupełnie inna. Czy naprawdę obecne i przyszłe pokolenie, w ocenie konserwatora, nie mają prawa wpływać na obraz starej struktury miejskiej i to w sposób taki, że znacznie zwiększy się jej atrakcyjność , a jednocześnie w sposób niewielki zmieni się wizerunek miejsca ?? ?
Ja sądzę, że w przypadku fontanny ( ale prawdziwej nie jakiejś tam zminiaturyzowanej) konserwator powinien pójść na znaczne ustępstwa i pokazać pewną elastyczność . W przeciwnym wypadku proponuję powrót do rynsztoka - to byłoby zupełnym zachowaniem tradycji i zwyczaju starego miasta.

Ta Projektowana, swoją wielkością, nie powala i jest nieporozumieniem !
Bo jaka to fontanna??? To raczej jakieś prowizorium! Kolejny pisuar.

ponk - Czw Sie 28, 2008 16:29

no to zapraszam do wyrażenia swoich opinii... być może zostaną one wzięte pod uwagę!!!
http://www.gniezno.home.p...name=1219917747
pzdr.

zofia Nałkowska - Czw Sie 28, 2008 16:49

proponuję wszystkie nasze posty wysłać przez forum na PW pana Budnika. W końcu raz tu występował w dyskusji z Panem Marcinem Dubisem
Yoda - Czw Sie 28, 2008 17:50

Dla mnie wybór między wariantem A a B to jak wybór między dżumą a cholerą…
Jak można wybierać mniejsze zło?????

Nie spodziewałem się, ze w Gnieźnie powstanie Fuenta Magica ale liczyłem na namiastkę multimedialnej fontanny z Torunia

http://miasta.gazeta.pl/t...za_3_4_mln.html

lub na fontannę, która nawiązuje do starszej zabudowy...

wygląda na to , ze będzie to trochę stuningowany obecny twór straszący na rynku…
Jeśli nasza nowa atrakcja turystyczna ma mieć taki sam rozmiar jak obecne pisuary i wyglądać jak pokazują to wizuacje to mam lepszą propozycję :

wynająć od jednej z gnieźnieńskich firm budowlanych spychacz i zepchnąć te pisuary, które w tej chwili straszą na środku rynku a powstałe miejsce wybetonować i na środku postawić tabliczkę z napisem : w tym mieście w tym miejscu nic ciekawego zrobić się nie da… ew postawić obok toy-toya żeby zachowana została dotychczasowa funkcja centralnej części rynku... miasto(my) zaoszczędzi (my) 400tys zł…

emigrant - Czw Sie 28, 2008 17:57

Proponowałbym akcję wysyłania e-maili do konserwatora, wszyscy razem wzięci jako Gnieźnianie i ci, którzy nimi się czują. Dosyć rynsztoku na środku rynku i wybujałych decyzji konserwatora. Podawajmy linka do znajomych. Niech pokażą pozostałe projekty, fontanna ma służyć nam, Gnieźnianom a nie "górze".
Marcineek - Czw Sie 28, 2008 18:31

emigrant napisał/a:
Proponowałbym akcję wysyłania e-maili do konserwatora, wszyscy razem wzięci jako Gnieźnianie i ci, którzy nimi się czują. Dosyć rynsztoku na środku rynku i wybujałych decyzji konserwatora. Podawajmy linka do znajomych. Niech pokażą pozostałe projekty, fontanna ma służyć nam, Gnieźnianom a nie "górze".


Może ktoś oblatany w pisaniu petycji napisze coś takiego i wrzuci jako wzór?

revolta - Czw Sie 28, 2008 20:15

zofia Nałkowska napisał/a:
Gniezno historycznie nigdy nie miało fontanny na rynku
PRL to juz historia a w tym okresie na Rynku byla fontanna. Nigdy nie widzialem jak wygladala gdy dzialala, ale widzialem ja na zdjeciach - byla dosc ciekawa. Szkoda tylko ze byla tez dosc biedna w formie, pewnie dlatemu pozniej ja zasypano i stworzono najwieksza donice w historii Gniezna :ups:
zofia Nałkowska - Czw Sie 28, 2008 20:33

revolta napisał/a:
zofia Nałkowska napisał/a:
Gniezno historycznie nigdy nie miało fontanny na rynku

Historycznie w rozumieniu ustawy o ochronie zabytków Revolta, a nie pamięci o PRL-u

Kenneth_Philips - Czw Sie 28, 2008 20:54

No rzeczywiscie podane warianty A i B to jedno wielkie nieporozumienie. Szkoda pieniedzy na fontanne, ktora nadal bedzie pelnic role pisuaru.
Jak widac po doswiadczeniach fontanny w Toruniu, tylko "wielkie"/innowacyjne projekty sa w stanie stac sie atrakcja turystyczna. A jesli na takie projekty nie mamy pieniedzy i ludzi w RM, ktorzy potrafiliby dotrzec do swiadomosci konserwatora zabytkow...trzeba bylo zaproponowac odtworzenie fontanny "Zrodelko trojga dzieci" ustawionej na Dabrowki w 1900 roku.

inotem - Czw Sie 28, 2008 21:31

Tak, tak fontanna musi być zdecydowanie duża a na cokole umieściłbym …najlepiej jaja te z Domu Lekarza przy ulicy Tumskiej, które z powodzeniem wpoiły się w krajobraz Gnieźnieńskiej starówki. Popieram mojego przedmówcę, uważam, że kolejne wyrzucanie pieniędzy mija się z celem. Mi osobiście obecna fontanna (czy może studzienka) całkiem się podoba i nie widzę potrzeby, aby cokolwiek zmieniać. Swoją drogą pieniądze można spożytkować na inną inwestycję jak choćby ścieżkę rowerową czy lodowisko na zimę, co byłoby pożytkiem dla wszystkich mieszkańców, a na pewno nie ujmą dla wizytówki naszego miasta.
kaszi - Czw Sie 28, 2008 22:29

O fontannie w Teleskopie

Niemal wszędzie w mediach informują, że któryś z wariantów zostanie wybrany. Ale czy jest jeszcze szansa na to, że nie wybierze się żadnej opcji? Jeśli mieszkańcom propozycje nowej fontanny nie podobają, to nie budujmy jej na siłę. A skasować pisuary, to swoją drogą. :mruga:

Diabel-tasmanski - Czw Sie 28, 2008 22:36

kaszi napisał/a:
Ale czy jest jeszcze szansa na to, że nie wybierze się żadnej opcji?


A co kaszi ?? Nie podoba się Tobie żaden ??

zofia Nałkowska - Czw Sie 28, 2008 22:41

Diabel-tasmanski napisał/a:
A co kaszi Nie podoba się Tobie żaden

Przyznam się,że mnie też sie nie podoba,choć ponoć w prostocie jest elegancja. Pasuje do pustynnej płaszczyzny placu, ale czy do rynku wogóle?
Trzeciej opcji nie ma. Wybór chyba z przymusu , dla samego wyboru.

Diabel-tasmanski - Czw Sie 28, 2008 22:48

Zobaczymy jak prospołeczne sa władze. Czy jeśli społeczeństwo powie "nie" to fontanna stanie ??
emigrant - Czw Sie 28, 2008 23:02

Diabel-tasmanski napisał/a:
Czy jeśli społeczeństwo powie "nie" to fontanna stanie

Ja już swoje "nie" powiedziałem. Nie wiem jak inni...

john_wayne1 - Czw Sie 28, 2008 23:08

Różne zdania co do fontanny...

Moje zdanie jest takie: z jakiej racji nasi (bez)radni mają wybierać fontanne w naszym mieście?!
Wystarczy mi, że zostali wybrani, że na posiedzeniach wstrzymują się od głosów, no i przykro to stwierdzić ale co do ich gustu mam poprostu wątpliwości!!
Od tych starszych po najmłodszych ( świadczy o tym m.in. przebój Naczasa i Dorożały )

Ktoś powie zaraz, że o gustach się nie dyskutuje... to po wyborze projektu fontanny przez naszych radnych - PROSZĘ - nie wracajmy do tematu!!

Kolejna sprawa: kto jest autorem projektu tej fontanny? Czy to konserwator zabytków?

Jeżeli ktoś wychylił nosa (mieszkał lub spędzał dłuższy czas) poza nasze miasto, państwo, miał możliwość poczytania przy takiej ksiązki, mógł odpocząć, poopalać się, popsortu zachwycić, to powinien wiedzieć, że takie cuda jak m.in. futurystyczna fontanna na starówce we Wrocławiu itp. są właśnie czymś takim - tego potrzebujemy
Nie bójmy sie stawiać pomników naszych czasów!! - nie wiele rzeczy może być brzydszych od PRLowskich pozostałości w Gnieźnie - bo tych chyba najwiecej!!!
Nie bójmy się powiedzieć, że nasze miasto wcale nie jest stare!!
Większość kamienic, "starówka" to budynki z tego co sie nie myle z XIX i XX wieku. Gniezno nabrało nowych kształtów (nowo wytyczone ulice itd.) po wielkim pożarze ( chyba w 1819 roku ) - więc nie bójmy się nadawać akcentów naszych czasów.
Nie okłamujmy turystów, nie dawajmy im złudzeń, że fontanna w starym stylu stała w tym miejscu od 966 roku :P

I znajdzmy jakąś dobrą formę, wybór nowego projektu.

Pozdrawiam!!

Diabel-tasmanski - Czw Sie 28, 2008 23:08

Ale emigrant. pytane nie brzmiało: "kto jest na "nie"" :D
emigrant - Czw Sie 28, 2008 23:14

Diabel-tasmanski napisał/a:
Ale emigrant. pytane nie brzmiało: "kto jest na "nie""

Diabeł, szukasz znowu czegoś dosadnego. Chciałem przekazać, że ja swoje "nie" powiedziałem i inni też tak powinni postąpić. Jak nikt nie zareaguje, to potem nie dziwota, że cena wartości ziemi na rynku wzrosła o kilka groszy wraz z awansem pisuaru na bidet.

Diabel-tasmanski - Czw Sie 28, 2008 23:16

emigrant napisał/a:
Diabeł, szukasz znowu czegoś dosadnego


Szukam sensu w Gnieźnie. Czasem mi go trudno znaleźć. Prezydent też się skrzywił - na własne oczy widziałem ;)

emigrant - Czw Sie 28, 2008 23:24

Diabel-tasmanski napisał/a:

Szukam sensu w Gnieźnie. Czasem mi go trudno znaleźć.

To fakt, ale ja mimo wszystko oddzielam miasto od reszty. Czuję się tu jak u siebie w domu ;)
Cytat:

Prezydent też się skrzywił - na własne oczy widziałem.

To może trochę pomóc ale jedno mnie dziwi, że niby zobaczył te projekty dopiero na konferencji?
Nasuwa mi to parafrazę cytatu z "Misia": "A gdyby tak tu stała fontanna, w przyszłości?"

Kenneth_Philips - Czw Sie 28, 2008 23:26

A może mi ktoś wyjaśnić pewną myśl twórców nowego pomysłu na rynek. Dlaczego zgodnie z wypowiedzia miejskiego konserwatora zabytkow - "akcent wodny" - nie może zdominować wnętrza urbanistycznego, jakim jest Rynek. Przecież podchodząc do tematu w ten sposób TYLKO prowizorka wchodzi w gre. Ewentualnie zrównanie tego co aktualnie na Rynku się znajduje.
A przepraszam bardzo - że się będe czepieć na całego: czy ogródki piwne nie zdominowały wnętrza Rynku? A reklamy, kolorowe wystawy sklepów, kwietniki nie kłócą się urbanistycznie z wizją konserwatora?

No z taki podejściem to Francuzi nigdy by nie wybudowali wieży Eiffla, Amerykanie nie przyjeliby Statuły Wolności, a British Airways nigdy by nie ufundował London Eye i Londyńczycy nigdy nie postawili by takiego dziwactwa urbanistycznego w ścisłym centrum stolicy.

Proponuję wpierw zakupić MKZ - weekendową wycieczkę do np. Londynu. Niech Pan Budnik zobaczy jak w cywilizowanych krajach można łączyć tradycję z nowoczesnością, futuryzm z zabytkami. Wystarczy kilka godzin spaceru po centrum.
Np:

http://maps.google.pl/map...007693&t=h&z=18
Dla wyjaśnienia w tle słynny ogórek czyli The Gherkin.

Jeśli, za sprawą radnych przejdzie jakikolwiek projekt z tych dwóch - musze to przyznać z pełną świadomościa tego co pisze - pierwszy raz w życiu będę się wstydził za swoje rodzinne miasto i KAŻDY z RMG będzie dla mnie synonimem projektowanego dziwoląga.
Pozdrawiam

becia - Czw Sie 28, 2008 23:28

Jeśli chodzi o te projekty, to podejrzewam, że większość mieszkańców miasta, którym nie jest to obojętne powiedziałoby NIE (ja również) - problem tylko w tym na ile nasze władze liczą się z nami...

No chyba, że mają zamiar rozsławić miasto serwując "atrakcję" w postaci najmniejszej fontanny na miejskim rynku na świecie (o kształcie już się wypowiadać nie będę) - podobnie jak miasto z najmniejszym rondem :ups:

Może Gniezno to ma właśnie być miasto - "minimalnych" atrakcji - a my prostacy nie rozumiemy zamysłów władzy :hahaha:

Kenneth_Philips - Czw Sie 28, 2008 23:32

becia napisał/a:
podobnie jak miasto z najmniejszym rondem :ups:

Chyba nie byłaś we Wrześni - tam to dopiero jest rondo!!

Diabel-tasmanski - Czw Sie 28, 2008 23:35

emigrant napisał/a:
że niby zobaczył te projekty dopiero na konferencji


Zobaczył po raz kolejny i po raz kolejny się może skrzywił. Nie wiem. Pisze o tym jakie odniosłem wrażenie. innych wrażeń na razie nie widzę. Czyli to zbiorowe odczucie. Jedyne odmienne ma konserwator. Kult jednostki czy dyktatura fontanny ??

becia napisał/a:
problem tylko w tym na ile nasze władze liczą się z nami...


Pytałem o to powyżej...

becia - Czw Sie 28, 2008 23:36

Kenneth_Philips napisał/a:
Chyba nie byłaś we Wrześni

że niby mniejsze od naszego PCK ??
jeśli tak - to być może jest tak małe, że nawet go nie zauważyłam...

choć przyznaję, ze rzadko tam bywam ;)

Marcineek - Czw Sie 28, 2008 23:37

Diabel-tasmanski napisał/a:
Kult jednostki czy dyktatura fontanny ??


Dyktatura fontanny i trybuny :whoeva:

DaVe - Pią Sie 29, 2008 02:13

Oba projekty się mi nie podobają.
becia napisał/a:
Kenneth_Philips napisał/a:
Chyba nie byłaś we Wrześni

że niby mniejsze od naszego PCK ??
jeśli tak - to być może jest tak małe, że nawet go nie zauważyłam...

Jak przejeżdżałem przez nie, to dopiero zauważyłem, że to "rondo" jest :clever:

zandir - Pią Sie 29, 2008 10:07

W Gnieźnie jeden wielki problem to miejski konserwator zabytków, oglądałem chyba wtorkowy TELESKOP w którym była mowa o nowej fontanie w Gnieźnie i gość powiedział ze gnieźnienska fotnana ma byc czymś skromnym by nie przytłaczała naszego rynku - więc stąd te pisuary i wodopoje dla psów. Panie MIEJSKI KONSERWATORZE TYCH ZABYTKÓW RYNKOWYCH czas chyba zmienic prace. Gniezninski rynek nie jest w ogóle atrakcja turystyczna , nikt , nic tam nie ogląda , wycieczki nie maja tam nic do zwiedzania , a rynek służy tylko do przemieszczenia sie od katedry do ulicy chrobrego by usiaśc w jakimś ogródku piwnym lub jesli chodzi o zagranice odwiedzajaca nasze miasto wejśc do hotelu Pietrak. Może dobry temat nastepny będzie - KTO JEST ZA ODWOŁANIEM MIEJSKIEGO KONSERWTORA ZABYTKÓW, który z dawnej stolicy robi nam totalna wioche!!!

Ewentualną dalszą dyskusję na temat pracy miejskiego konserwatora zabytków proszę prowadzic w temacie "Konserwator Zabytków w Gnieźnie - komentarze, opinie, ocena." /Andrzej

elvis - Pią Sie 29, 2008 13:57

Najładniejsza fontanna jest na zapleczu SZkoły Muzycznej.
nansen - Sob Sie 30, 2008 08:20

A dlaczego nikt nie pomysli żeby przywrócić fontannę która ongiś zdobiła skwer przy pl. Kościuszki- miejsce po niej jest .
Rynek jest w Gnieżnie zbyt mały na umiejscowienie na nim takiego wodotrysku . Moim zdaniem oczywiście.

Diabel-tasmanski - Sob Sie 30, 2008 22:15

A skąd wiesz że nikt nie myśli ??
micio - Czw Wrz 04, 2008 11:18

http://www.fotomotywy.pl/...eg_fontanna.htm

Dlaczego u nas nie moze takie cosik stać?
Ile nasz konserwator ma lat? Na taką fontanne jak projekt zakłada to szkoda pieniędzy. Dlaczego to mieszkańcy nie wybiorą z kilkunastu propozycji jakiejś fontanny? Może warto poczekać jeszcze z rok, dwa- większy budżet przeznaczyć na nią- przecież tego się nie buduje na 10 lat tylko na dluuuuzej.
Dlaczego to nie może być coś z czego mieszkańcy bedą dumni tylko znów jakaś prowizorka którą wstyd pokazać.
Oprócz katedry także coś innego by mogło przyciągać katedre do gniezna. Jakby była jakaś z iluminacją to by ludzie zostawali na noc w Gnieznie aby to sobie obejżeć.

emigrant - Czw Wrz 04, 2008 11:26

micio napisał/a:
taką fontanne jak projekt zakłada to szkoda pieniędzy. Dlaczego to mieszkańcy nie wybiorą z kilkunastu propozycji jakiejś fontanny?

Bo konserwatorzy wszystko wiedzą lepiej, nawet lepiej wybierają niż mieszkańcy Gniezna. Zagłębiając się, to konserwatorzy jako gatunek nie korzystają z chodników miejskich, wiedząc jakie zło na nich tam czyha w postaci nierównych płyt. Ja się w ogóle zastanawiam, czy konserwator miejski czuje się gnieźnianinem pracując w tym mieście i (to najciekawsze) dla tego miasta?

lodolamacz - Czw Wrz 04, 2008 19:25

micio napisał/a:

Dlaczego to nie może być coś z czego mieszkańcy bedą dumni tylko znów jakaś prowizorka którą wstyd pokazać.
.


Bo dla konserwatora najistotniejszym jest pokazać miasto, takim, jakim było przynajmniej wiek temu ..Ot, taki skansen!

Konserwator, mam wrażenie, w ogóle nie bierze pod uwagę, że klimat np. przełomu wieków XIX i XX jest nie do odtworzenia. Nic jeż nie przywróci rynsztoka, czego akurat nie jest żal, ale też furmanek i powozów, powodujących wtedy, taki bardzo spontaniczny ruch i gwar, powqoedujący że takie miejsca tętniły zyciem. To elementy których gnieźnieńskiemu centrum dzisiaj bardzo brakuje . Po prostu należy tchnąć w to miejsce właśanie trochę życia, bo dzis jest to wszystko baardzo senne, jak na bieszczadzkiej wsi.

jesli nic nie wróci furmanek, to namiastkę ruchu, mogła by przywrócić fontanna, ale taka nieco eksponowana, nie to co się proponuje, gdzie efektowna struga wody już sama nadawała by pewnej ekspresji.

Tak do końca nie rozumiem, dlaczego obecne pokolenie i jak sadzę wszystkie następne, w mniemaniu konserwatora, nie mają prawa do pewnych korekt w wizerunku np. rynku w sposób nie niszczący starych struktur, a jednocześnie nadający nowy, efektowny element temu miejscu.

DaVe - Sro Wrz 10, 2008 01:25

A może zamiast budować fontannę na rynku, zdecydować się na takie cudo - z pewnością byłoby więcej "turystów" u nas >> http://wiadomosci.onet.pl/104389,21,0,pokaz.html :clever:
mryoush - Sro Wrz 10, 2008 09:35

http://www.wrzuta.pl/film...tanna_barcelona
polecam gnieźnieńskim projektantom. A te projekty to jakaś popierdułka

emigrant - Sro Wrz 10, 2008 09:38

mryoush napisał/a:
http://www.wrzuta.pl/film/9bFFMCuqEj/fuenta_magica_magiczna_fontanna_barcelona
polecam gnieźnieńskim projektantom. A te projekty to jakaś popierdułka

Tylko, że wiesz, projektanci mogą sobie rysować nie wiadomo jakie wykwintne fontanny a konserwator i tak zrobi to co mu się bardziej widzi.

mirka17 - Czw Wrz 11, 2008 13:53
Temat postu: fontanna do kitu
Wg mnie (i kilku kolegów w pracy) oba projekty fontanny są brzydkie i nie pasuja zupełnie do ogolnego wystroju rynku. Fontanna powinna byc w stylu "retro" a taka nowoczesna to pasuje pod jakis biurowy "szklak" a nie między śliczne stare kamienice.

Lepiej niech już zostanie dotychczasowy wystrój zamiast tych kosmicznych misek.

revolta - Pon Wrz 15, 2008 10:41

zofia Nałkowska napisał/a:
Historycznie w rozumieniu ustawy o ochronie zabytków Revolta, a nie pamięci o PRL-u
Ale PRL jest juz historia Polski, czy nam sie to podoba czy nie, juz zawsze bedzie jej czescia.
Niewykluczone, ze za kilkanascie - kilkadziesiat lat stanie sie podziwianym przez wszystkich wzorem do nasladowania :mruga:

A tak powaznie, jestem zawiedziony tymi propozycjami. Bedzie to zwykly tryskacz podobny do tych, ktore sa montowane przed centrami handlowymi :no:

Michasia - Wto Wrz 16, 2008 22:18

Znowu okazało się, że pomysłu na Rynek nie ma. A te propozycje, nad którymi siedziały tęgie konserwatorskie głowy są brzydkie. Radni się na to nie zgodzą, jestem pewna.
ctr - Sro Wrz 17, 2008 11:29

zandir napisał/a:
W Gnieźnie jeden wielki problem to miejski konserwator zabytków, oglądałem chyba wtorkowy TELESKOP w którym była mowa o nowej fontanie w Gnieźnie i gość powiedział ze gnieźnienska fotnana ma byc czymś skromnym by nie przytłaczała naszego rynku - więc stąd te pisuary i wodopoje dla psów. Panie MIEJSKI KONSERWATORZE TYCH ZABYTKÓW RYNKOWYCH czas chyba zmienic prace. Gniezninski rynek nie jest w ogóle atrakcja turystyczna , nikt , nic tam nie ogląda , wycieczki nie maja tam nic do zwiedzania , a rynek służy tylko do przemieszczenia sie od katedry do ulicy chrobrego by usiaśc w jakimś ogródku piwnym lub jesli chodzi o zagranice odwiedzajaca nasze miasto wejśc do hotelu Pietrak. Może dobry temat nastepny będzie - KTO JEST ZA ODWOŁANIEM MIEJSKIEGO KONSERWTORA ZABYTKÓW, który z dawnej stolicy robi nam totalna wioche!!!

Ewentualną dalszą dyskusję na temat pracy miejskiego konserwatora zabytków proszę prowadzic w temacie "Konserwator Zabytków w Gnieźnie - komentarze, opinie, ocena." /Andrzej


myśle, że na tę odpowiedź czekał ów temat... :jupi:
niejak inaczej jak tylko barvo!!! acz zastanawiam się nad jednymmm... z tym "przytłaczaniemn" ma owy pan konserwator trochę racji... niewiele na rynku atrakcji, prawda... i trudno zgodzić się z tą wypowiedziedzią ale... ale nie zapominajcie o prestiżowym i chwalebnie wizytówkowym, niezasługującym na "przytłoczenie" sklepie meblowy "BODZIO" :olaboga: :glupek2: :hahaha: :hahaha: :hahaha: :hahaha:

Patryk - Sro Wrz 17, 2008 11:48

zapraszam do oddania głosu

http://www.gniezno.com.pl/fontanna/

mamy pierwszą szansę zdecydowac co bedzie w Gnieźnie.

revolta - Sro Wrz 17, 2008 14:57

Obcny problem z Rynkiem i nijakimi projektami fontanny powstal w 1996 roku kiedy na szybko [wizyta JP II] przyjeto do realizacji projekt przebudowy plyty Rynku.

Nie zdazono wowczas stworzyc spojnej koncepcji zagospodarowania Rynku i wybrano wariant najszybszy w realizacji - polozono niskiej jakosci kostke brukowa i zaznaczono na plycie placu kontury linii zabudowy z okresu przed pozarem w 1819 roku. Tzw "kregi" uzupelniono tabliczkami sponsorow przebudowy gnieznienskiego Rynku - gmin miejskich i wiejskich oraz kilku firm. Miasto zyskalo tandetna nawierchnie plyty Rynku i sasiednich ulic z informacja dla spacerujacych ze biednego miasta nie bylo stac na samodzielny remont nawierzchni placu... Ciekawe sa tylko "piramidy" z informacjami historycznymi i kontury dawnej zabudowy.

Co do centrum placu - nie potrafiono ustalic, czy ma tam stanac pomnik czy fontanna. Pomysly na zagospodarowanie centrum placu byly tak absurdalne, ze na szczescie zadnego nie zrealizowano. Wiekszosc propozycji byla niepowazna i nadawala sie raczej na wyposazenie placu zabaw.
Postanowiono wiec odlozyc w czasie budowe symbolu placu na blizej nieokreslona przyszlosc. Zbudowano ogrodzenie przyszlego, nieznanego symbolu znane powszechnie jako "pisuary".

Zakladano prawdopodobnie ze niezagospodarowana powierzchnia placu powinna byc mozliwie jak najmniejsza a ewentualny pomnik czy tez fontanna ma zmiescic sie w granicach tego niewielkiego, pustego wewnatrz ogrodzenia.
Ustalono juz wowczas wielkosc ewentualnej zabudowy centrum placu.
Obecnie wlasciwie nie ma juz mozliwosci budowy wiekszej fontanny bez ponownej przebudowy duzej czesci plyty Rynku i niszczacej ogolne zalozenie ingerencji w symboliczne kontury dawnej zabudowy.

Strumienie wody nie moga siegac zbyt wysoko poniewaz nie ma mozliwosci budowy odpowiedniej wielkosci basenu przelewowego - odpada wiec mozliwosc budowy wiekszej fontanny strumieniowej. Rowniez fontanna kaskadowa powazniejszej wielkosci potrzebuje znacznie wiecej miejsca. Tymczasem jest tam tylko miejsce na cokol niewielkiego pomnika...

Niestety - pomysl zaznaczania na plycie Rynku konturow zabudowy chociaz jest ciekawy tak naprawde przekresla wiekszosc odbiegajacych od pierwotnego projektu koncepcji zagospodarowania tego placu.

Obecnie mozna juz tylko walczyc o atrakcyjniejsza forme niewielkiej fontanny lub przeznaczyc wieksze srodki i przebudowac spora czesc Rynku - wtedy bedzie mogla powstac prawdziwa fontanna. I mam nadzieje ze nie bedzie to jakas niepowazne urzadzenie z imitacja orla ktory macha skrzydelkami... Bo za kilka lat kolejni radni i forumowicze beda walczyc o zburzenie tego ustrojstwa.

elvis - Nie Wrz 21, 2008 12:18

Revolta , projekty fontanny to drobiazg w porównaniu z problemami miasta.
To taki problem , który ma pokazac, że władza chce opinii mieszkańców
Trzy filary sukcesu fontanna, basen i projekt bloku socjalnego. Widziałem dzisiaj w TV Makłowicza w niemieckim mieście wielkosci Gniezna. To przecież przepasc. Żadna fontanna nie pomoże.Rynek jest tragiczny. Jedyny jasny punkt w tym terenie to Tumska 5.
Żadnego pomysłu , żadnej idei. Takie dwa swiaty. :ups:

emigrant - Nie Wrz 21, 2008 12:42

elvis napisał/a:
Widziałem dzisiaj w TV Makłowicza w niemieckim mieście wielkosci Gniezna.

Jeśli się nie mylę, to pan Makłowicz był na terenie RFN a nie NRD, więc nie porównujmy... swoją drogą, NRD dostało tyle kasy z Zachodnich Niemiec, że i tu różnice się zacierają.

Diabel-tasmanski - Nie Wrz 21, 2008 17:09

elvis napisał/a:
fontanna, basen i projekt bloku socjalnego


Basen, lądowisko i muzeum figur woskowych

Marcineek - Nie Wrz 21, 2008 22:55

i parking podziemy! i parking!
kaszi - Pon Paź 20, 2008 12:44

Informacjelokalne.pl napisał/a:
Punktem wyjścia do dyskusji o tym, co wolno, a czego nie wolno budować na starym mieście, była fontanna, którą chcieliby widzieć na Rynku radni i wielu mieszkańców miasta, zamiast nieudanego raczej tzw. poidełka. Dwie szkicowe koncepcje fontanny, po wielu dyskusjach zaaprobowane wstępnie przez miejskiego i wojewódzkiego konserwatora zabytków, nie spodobały się radnym. – Chcielibyśmy mieć na Rynku coś dużego, okazałego, coś co podobałoby się turystom i mieszkańcom, a przedstawione nam koncepcje są małe i brzydkie. Nie o to nam chodziło – mówiła radna Maria Wichniewicz, wiceprzewodnicząca komisji. – W wielu miastach są na rynkach fontanny, nie wiem dlaczego nasz musi być pusty – dociekał przewodniczący M. Glejzer. – Nie bardzo rozumiem, o czym mówimy, bo przecież, nawet wbrew opinii Wojewódzkiej Rady Zabytków, i ja, i wojewódzki konserwator zgodziliśmy się na fontannę. Chodzi teraz o to, jaka ona będzie. Nigdy na Rynku gnieźnieńskim fontanny nie było, więc nie ma mowy o rekonstrukcji czegoś, z czym być może mamy do czynienia w innych miastach. Nie możemy się zgodzić, żeby wybudować coś w stylu na przykład baroku, bo ten okres w dziejach już dawno minął – odpowiadał konserwator G. Budnik.


źródło: Informacjelokalne.pl

Wygląda na to, że przedstawionych wariantów fontanny nie będzie. :) Nie jest to co prawda jakiś news, ale mimo wrzawy, jaka zaistniała wokół tego tematu, a także stworzenia ankiety przez portal Gniezno.com.pl, w której gnieźnianie mogli wyrazić zdanie o nowej fontannie, sprawa nie doczekała się oficjalnego zakończenia. Chyba, że się mylę. :)

zofia Nałkowska - Pon Paź 20, 2008 12:50

podejrzewam,że sprawa wróci w trakcie spotkania z Wojewódzkim Konserwatorem Zbytków z Poznania.
Diabel-tasmanski - Pon Paź 20, 2008 17:40

Dokładnie tak i to jest wersja oficjalna.
Michasia - Pon Paź 20, 2008 18:45

Diabel-tasmanski napisał/a:
to jest wersja oficjalna.
A jaka jest nieoficjalna?? Bo ta jest zawsze najciekawsza ;)
Diabel-tasmanski - Pon Paź 20, 2008 18:59

Czytaj wyżej... ;)
emigrant - Pon Paź 20, 2008 19:11

zofia Nałkowska napisał/a:
podejrzewam,że sprawa wróci w trakcie spotkania z Wojewódzkim Konserwatorem Zbytków z Poznania.
Diabel-tasmanski napisał/a:
Dokładnie tak i to jest wersja oficjalna.

Ciekawe, czy wtedy głosy mieszkańców będą nadal respektowane... :whoeva:

Diabel-tasmanski - Pon Paź 20, 2008 19:20

Nie mam jak Zofia szklanej kuli ale sądzę, ze w kwestii proponowanych dotychczas projektów - tak. W sprawie ogólnego spojrzenia konserwatorskiego a tę kwestię - nie.
zofia Nałkowska - Pon Paź 20, 2008 19:30

Diabel-tasmanski napisał/a:
Nie mam jak Zofia szklanej kuli
Chciałbyś, co?
Ona jest odziedziczona po babce i nieraz taką prawdę wali,że można dostać spięcie w oczach.
Myślę,że będzie rozpatrywana fontanna pod kątem pierwszego projektu, z uwzględnieniem nowoczesnej zabudowy, bez podróbek różnych stylów historycznych. Może zostanie lekko ubrana w detale, ciut wyniesiona i powiększona. Na delfinki , rzygacze ze smoków lub brązowe odlewy figur niech nikt nie liczy.

Michasia - Pon Paź 20, 2008 19:58

zofia Nałkowska napisał/a:
Na delfinki , rzygacze ze smoków lub brązowe odlewy figur niech nikt nie liczy.
No i dobrze :)
revolta - Pon Paź 20, 2008 21:26

Mam kilka pomyslow na fontanny dla Gniezna...

Co do Rynku, wg mnie najlepiej pasowalaby fontanna - pomnik. Duza, niesymetryczna konstrukcja basenu z lawkami, wewmatrz dynamiczne pomniki pierwszych wladcow Polski dumnie otaczajacych wysoki na kilkanascie metrow rowniez dymamiczny wodotrysk. Fontanna moglaby zajmowac spora czesc plyty Rynku ale musialaby miec niesymetryczny i wydluzony ksztalt. Powinna zaczynac sie niewysoka sciana wody na osi widokowej ulicy Tumskiej, zwiekszac wysokosc zasiegu i natezenie wody, przebiegac lukiem polnocna strona placu az do wylotu Dabrowki. Pomnikow powinno byc kilka a najwyzszy i najintensywniejszy wodotrysk powinien znajdowac sie w centrum owalnego basenu zlokalizowanego na wysokosci budynku nr 10.
Postacie nie powinny byc nudnymi posagami znanymi z innych gnieznienskich pomnikow - powinny przedstawiac dumnych, silnych i poteznych wladcow, rowniez na koniach ktore stwarzalyby wrazenie gotowosci do walki.
Do tego po przeciwnej stronie placu, u wylotu ulicy Chrobrego nieco z boku osi widokowej na katedre, powinien stanac pomnik Orla Bialego otoczony niewysoka korona w rowniez w postaci niskich wodotryskow w cokole. Nie moglaby to byc jednak tandetna imitacja orla z machajacymi skrzydelkami tylko zbudowany na wzor prawdziwego, dumnego orla symbol polskiego godla narodowego. Calosc glownej konstrukcji powinna byc otoczona kompozycjami roslinnymi i kwiatowymi, zeby ten zwykly przeciez plac stwarzal wrazenie rajskiego ogrodu w miejscu, gdzie wg legendy rodzila sie Polska.
Kwiaty oczywiscie nie moga byc w tandetnych stojakach jak te obecne ktore wygladaja jak podprowadzone z ktoregos ronda w Bydgoszczy :ups:

Takiego Rynku nie ma chyba zadne miasto. Szkoda ze nie mam czasu zeby zrobic jakakolwiek wizualizacje tego pomyslu czy chociazby jego schemat ;]

Ale mam fantazje :ups:

Wersja realna - pomnik Orla Bialego z wodotryskiem w cokole - symbolem korony w miejscu obecnych pisuarow :)

johnny walker - Pon Paź 20, 2008 22:09

Brawo Revolta. Piszę to, bo pomysł ten jest zadziwiająco zbieżny z moimi przemyśleniami na temat Rynku. Tak samo roboczo nadałem mu nazwę Orzeł Biały. Sprawdziłem nawet w internecie ile jest wartościowych i na poziomie realizacji pod tą nazwą i wyszło mi, że byłby to dość oryginalny pomysł na pomnik z (powiedzmy) elementami wodnymi.
Popieram ten pomysł gorąco!

johnny walker - Pon Paź 20, 2008 22:30

Dodam tylko, że jako grafik mam oczywiście wyobrażenie własne takiej kompozycji. Po części jest ona zbieżna z koncepcją Revolty. Tu ukłon dla jego wyobraźni :brawo:
Coś w tym widocznie jest.
Według mojej koncepcji byłby to pomnik umieszczony na niewielkim wzniesieniu. Orzeł na pniu drzewa (mam nadzieję na jakość sztuki w tym względzie by nie wyszło to kiczowato) spod którego wypływałoby źródło, które następnie po pochyleniu w sposób spiralny spływało by do zbiornika w którym zainstalowane byłyby fontanny. Pod Orła prowadziłaby scieżka schodząca następnie spiralnie po drugiej stonie płynącego źródła. Całość składałaby się jakby z dwóch części - wzniesienia z Orłem Białym i zbiornika wodnego z fontannami.

Diabel-tasmanski - Pon Paź 20, 2008 22:35

No i to właśnie nigdy nie przejdzie...
emigrant - Pon Paź 20, 2008 22:42

Diabel-tasmanski napisał/a:
No i to właśnie nigdy nie przejdzie...

Nie w mniemaniu tego konserwatora. Innego może tak, po jakiś zmianach w projekcie.

revolta - Pon Paź 20, 2008 22:53

Troche inaczej ale cos w tym jest, dzieki :)
Opisze dokladniej.
Projekt powinien byc prosty i nie posiadac zbednych detali odciagajacych uwage - wizualnie powinien dominowac orzel i woda tryskajaca wokol niego z cokolu na rozne wysokosci, tak aby uzyskac efekt symbolu - korony. Orzel powinien byc wiernie odwzorowanym ptakiem i naprawde dominowac, powinien raczej stac na masywnym postumencie a nie na galezi. Postument podtrzymujacy symbol godla Polski musi byc masywny nawet jezeli mialby to byc zwykly szescian z napisem "Orzel Bialy". Niestety galaz sprawia wrazenie kruchej i niepewnej podpory dla godla a przeciez to jedna z podstaw Narodu Polskiego.
Orzel nie powinien niczym ruszac i machac - to powazny symbol narodowy a nie zabawka z placu przed przedszkolem.
Cokol, moglby miescic sie w granicach obecnego ogrodzenia - tyle miejsca wystarczy.
Fontanna - tak jak pisalem powyzej - formowalaby ze strumieni wody wokol cokolu i podstawy orla korone - kolejny symbol narodowy. Korona jest takim symbolem - Polacy po upadku komunizmu wlasciwie natychmiast zarzadali powrotu korony w godle panstwowym.

PS. Wspomnialem o niepowaznym projekcie orla machajacego skrzydlami sprzed lat poniewaz uwazam, ze byl to projekt instalacji do wesolego miasteczka a nie symbol panstwa i miasta. Poza tym, orzel poruszajacy skrzydlami sprawia wrazenie odlatujacego a symbol godla musi byc powazny, staly i pewny - musi sprawiac wrazenie ze zawsze tu zostanie i zawsze bedzie czuwal nad Polska.

johnny walker - Wto Paź 21, 2008 10:19

revolta napisał/a:
Orzel powinien byc wiernie odwzorowanym ptakiem i naprawde dominowac, powinien raczej stac na masywnym postumencie a nie na galezi. Postument podtrzymujacy symbol godla Polski musi byc masywny nawet jezeli mialby to byc zwykly szescian z napisem "Orzel Bialy". Niestety galaz sprawia wrazenie kruchej i niepewnej podpory dla godla a przeciez to jedna z podstaw Narodu Polskiego.

Pień to nie gałaź. Zwalisty pień dębu to wystarczająco masywny postument.
Poza tym oczywiście różnimy się co do wyobrażenia całości ale nie co do istoty pomysłu.
Generalnie wszak chodzi o pomnik ORŁA BIAŁEGO.
Ja, zresztą nie narzucam swojej koncepcji zdając sobie sprawę, że są lepsi w tej dziedzinie. Mam taką wizję by ten orzeł był niejako "dostepny" na wyciągnięcie ręki i by nie przytłaczał i raczej nie "dominował". Zresztą zbyt duża rzeźba zachwiałaby proporcjami takiego miejsca jak Rynek. Ta dostępność byłaby możliwa dzięki tej spiralnej ścieżce prowadzącej pod orła. To też symbol. Podążanie do źródła. Byłby to niewątpliwie jeszcze jeden (obowiązkowy) element zwiedzania Gniezna.
Zgadzam się, że Pomnik powinien być umieszczony tam gdzie obecnie stoi fontanna. Natomiast fontannę umieścił bym na osi Chrobrego - Katedra. Zgodnie z zasadą feng shui - wedle mojego rozumienia tej zasady :) - pozwoliłoby to zatrzymać trochę dobrej energii na Rynku.

zofia Nałkowska - Wto Paź 21, 2008 12:13

johnny walker napisał/a:
Zgodnie z zasadą feng shui - wedle mojego rozumienia tej zasady :) - pozwoliłoby to zatrzymać trochę dobrej energii na Rynku.
no nie wiem, czy w tej osi właśnie energia z rynku by nie odpływała. Chyba droga na przestrzał winna byc złamana
johnny walker - Wto Paź 21, 2008 16:52

Czyli, że :) dobrze rozumiem te chińskie zasady kształtowania otoczenia.
Właśnie o swoistą przegrodę z fontann mi chodzi. Nic bardziej trwałego, by ta energia nie przelatywała przez Rynek z prędkością niektórych kierowców zbyt łatwo jej się poddających :no: , w tym miejscu nie można postawić ze względu na (utrwalony już) widok z Chrobrego.

Diabel-tasmanski - Sro Paź 22, 2008 20:07

Fakt jest taki - gnieźnianie zamiast robić fontannę, wolą sobie o niej pogadać...

http://www.gniezno.com.pl/22_10_2008_fontanna.html

Mógłbym rzec że nowa odsłona sprawy ale tak naprawdę, żadna nowa...

revolta - Sro Paź 22, 2008 22:22

Cytat:
Musimy trzymać się wytycznych konserwatorskich, fontanny pojawiają się dopiero w XVII w. i na początku XIX towarzysząc z reguły założeniom parkowym i pałacowym, ale nie w przestrzeni miasta lokacyjnego
A czy konserwator ruin [pochodzacy z innego regionu kraju] wie chociaz o tym, ze obecny uklad urbanistyczny Gniezna powstal dopiero w XIX wieku a zabudowa centrum miasta w wiekszosci pochodzi z konca XIX i pierwszej polowy XX wieku? Ze wlasciwie nic juz nie przetrwalo po miescie ktore kiedys bylo w tym miejscu i o ktorym sie wypowiada?
Urzad konserwatora zabytkow powinien byc zlikwidowany, dzieki konserwatorom zyjemy w zacofanym, zrujnowanym kraju slamsow...
Proponuje zakazac uzywania pradu w strefie konserwatorskiej - w miescie lokacyjnym nie bylo...
Jednoosobowy organ decyzyjny... To gorsze niz komuna...
XXI wiek to epoka czarownic, ciemnoty i zacofania cywilizacji europejskiej...
Jeszcze troche a zamuruja nas w przegnitych lochach zujnowanych kamienic...

johnny walker - Czw Paź 23, 2008 00:11

Jest mi głupio, że nie wiedzałem o tak "pięknych" koncepcjach jakie się były urodziły w grodzie św. Wojciecha. "Grające serce miasta" - jak to pięknie brzmi :)
Niepokoi mnie tylko, jakie melodie by grało?
Skoro upadają tak artystyczne koncepcje to pozostaje jedna. Jest na nią zgoda konserwatora - Ratusz. Jak zastrzegł tylko z pieniędzy miasta. Pieniedzy może nie starczyć na rausz w całości ale na ruinę ratusza to chyba tak.
I jak pięknie wpisałby sie w otoczenie :hahaha:

elvis - Sob Paź 25, 2008 09:26

Rynek jest obrazem miasta. Wyobrażam sobie minę turysty.Autobus przy katedrze.
Zwiedził katedrę i poszedł Tumska do Rynku. Rudera przy Tumskiej i Rynek jak w Kłecku.
Turysta szybko cofa się na Tumską Pije kawę pod Piatką i ucieka. Brawo dla wladz tego miasta.

Ubik - Sob Paź 25, 2008 13:27

johnny walker napisał/a:
Pieniedzy może nie starczyć na rausz w całości

No to może chociaż na leki gaz? ;) Może budkę z piwem? Wpisywałaby się doskonale w pewien okres historyczny. :hahaha: Nawet konserwator by to przyznał.

Wiecie co, a może postawimy MISIA? Misie były przecież w czasach Gniezna lokacyjnego? Takiego na miarę naszych potrzeb i możliwości. Takiego odzwierciedlającego żywotne potrzeby mieszkańców Gniezna. I nie byłoby to nasze ostatnie słowo!
Oczywiście MIŚ wylewałby fontanny łez nad dolą mieszkańców Gniezna - Pierwszej Stolicy Polski, Miasta Świętego Wojciecha.
I postawieniu fontanny stałoby się zadość.
Można by zastanowić się, kto powinien pozować rzeźbiarzowi ? :ups:

A poważnie, może postawmy na rynku taki wielgachny pomnik Stanisława Barei. Stałby po kolana w wodzie ( element fontannowy ) symbolizującej morze głupoty.
Gnieźnieński Rynek miałby szansę stać się symbolem - centrum Polski i całej EU!

Oczywiście pręgierz też wpisałby się w przestrzeń miasta lokacyjnego ;]

Andrzej - Sob Paź 25, 2008 13:44

Marcin Dubis napisał/a:
A poważnie, może postawmy na rynku taki wielgachny pomnik Stanisława Barei
Ale BArei nie było w czasach miasta lokacyjnego chyba... ;)
zofia Nałkowska - Sob Paź 25, 2008 13:46

Marcin Dubis napisał/a:
Oczywiście pręgierz też wpisałby się w przestrzeń miasta lokacyjnego;]
Jestem bardzo za! "Etatowy" biłby po łapkach, bo o drugiej stronie strach myśleć :ups:
johnny walker - Sob Paź 25, 2008 13:52

Marcin Dubis napisał/a:

A poważnie, może postawmy na rynku taki wielgachny pomnik Stanisława Barei. Stałby po kolana w wodzie ( element fontannowy ) symbolizującej morze głupoty.
Gnieźnieński Rynek miałby szansę stać się symbolem - centrum Polski i całej EU!

Przy takiej powadze to ja z reguły... pękam :hahaha: ze śmiechu.
Bareja na rynku symbolem EU? To byłaby kpina do potęgi, bo starsi europejczycy nic by z tego nie kumali.
Wolę już Misia. A i rausz pod misiem mi się :) bardziej podoba. Tym bardziej, że i rausz i miś zawsze mogą być na miarę naszych potrzeb i możliwości :mruga: To każdy mieszkaniec Gniezna... co tam Gniezna, cały kraj nas zrozumie.

revolta - Sob Paź 25, 2008 21:48

elvis napisał/a:
Rynek jest obrazem miasta. Wyobrażam sobie minę turysty.Autobus przy katedrze.
Zwiedził katedrę i poszedł Tumska do Rynku. Rudera przy Tumskiej i Rynek jak w Kłecku.
Turysta szybko cofa się na Tumską Pije kawę pod Piatką i ucieka. Brawo dla wladz tego miasta.
To i tak optymistyczna wersja - a co sie stanie jak nieswiadomy zejdzie schodami za katedra w dol, w strone seminarium? Wystarczy ze przejsdzie kilkaset metrow zeby poznac prawdziwe, koszmarne oblicze tego miasta.
To samo zobaczy gdy skreci w Franciszkanska, Grzybowo, Krzywe Kolo, Stroma, Warszawska, Wawrzynca...

Wlasnie slucham Aya RL - "...bo moja ulica jest w centrum miasta..."
Jak niewiele nasze miasta zmienily sie przez ostatnie 20 lat...

Michasia - Nie Paź 26, 2008 15:07

revolta napisał/a:
Jak niewiele nasze miasta zmienily sie przez ostatnie 20 lat...
I fontanna to zmieni?
Antek - Nie Paź 26, 2008 15:19

Od czegos trzeba zaczac. ;] :whoeva:
zofia Nałkowska - Nie Paź 26, 2008 15:20

Michasia napisał/a:
I fontanna to zmieni?
Na pewno nie. Politycznie rzekłabym,że jest ona tematem zastępczym innych trudno rozwiązywalnych spraw, a optymistycznie- może być punktem zwrotnym ku lepszemu
Michasia - Nie Paź 26, 2008 21:50

zofia Nałkowska napisał/a:
może być punktem zwrotnym ku lepszemu
nie jestem przekonana do tego pomysłu z fontanną, niestety. Widzę, że wielu także moich znajomych chciałoby, żeby ona powstała, ale obawiam się, że nasi radni wymyślili sobie jakiegoś koszmarka w stylu rokoko. Co kompletnie tam nie pasuje, moim zdaniem. A może zostawić na razie ten Rynek, on i tak nie jest najgorszym miejscem w mieście, a zrobić jakieś naprawdę fajne kąpielisko na Winiarach, albo zagospodarować Wenecję (bo strasznie cuchnie ostatnio). Wenecja to w ogóle bardzo zaniedbane miejsce, a przecież tak blisko katedry i centrum. I widoczne z trasy poznańskiej. To powinna być perełka, piękny teren rekreacyjny, może właśnie z fontanną a w przyszłości z eleganckim, chociaż niekoniecznie dużym stadionem. Tak sobie marzę tylko...
bobogno - Pon Paź 27, 2008 16:03

zgadzam się z pomysłem o kompielisku na Winiarach, to jezioro nie jest takie złe ale jeśli co kontrola sanepidu to jakieś bakterie no to coś jest nie tak. A czyste jeziorko przydało by się bardziej niż fontanna
emigrant - Pon Paź 27, 2008 16:13

bobogno napisał/a:
zgadzam się z pomysłem o kompielisku na Winiarach, to jezioro nie jest takie złe ale jeśli co kontrola sanepidu to jakieś bakterie no to coś jest nie tak. A czyste jeziorko przydało by się bardziej niż fontanna

Jeżeli ludzie wrzucają śmieci do jeziora i się doń wypróżniają to jak tu można wymagać czystości. Do tego wpływające kolektory kanalizy - jak mniemam. Dziw, że jeszcze ryby tam żyją. Na Wenecji filtry chodzą a kąpieliska i tak nie ma.

Może lepiej byłoby rozebrać fontannę i w taki sposób przeczekać pomysł na nowy projekt i wenę konserwatora?

Antek - Pon Paź 27, 2008 16:25

A na Wenecji byla kiedys i pozostalosci sa do dzisiaj fontanny...
Moze teraz nie jest to tak atrakcyjne miejsce dla niej.Ale faktem jest ze stoi tam do dzisiaj. :D

Eder - Wto Paź 28, 2008 16:06

No i nie będzie fontanny....
emigrant - Wto Paź 28, 2008 17:28

Eder napisał/a:
No i nie będzie fontanny....

Z tym konserwatorem to niczego dobrego nie będzie, tyle.

zofia Nałkowska - Wto Paź 28, 2008 19:35

emigrant napisał/a:
Z tym konserwatorem to niczego dobrego nie będzie, tyle.

TEGO konserwatora popiera Wojewódzki, to oznacza, takie jest prawo ochrony zabytków. Myślę,że jeśli zostanie opracowany docelowy plan zagospodarowania rynku i terenu przyległego, to i na fontannę w dobrym stylu znajdzie się miejsce, a konserwatorzy może nieco "rozciągną" jej rozmiary.Nie sądzę,że w górę, ale może w szerz.
A może faktycznie odrestaurować inne fontanny: tę z ul.Dąbrówki, przy szkole muzycznej, taki mały natrysk przy domu pielgrzyma, przy dworcu, na dziekance? Niech w kilku miejscach tryska życie w tym skostniałym mieście

emigrant - Wto Paź 28, 2008 19:45

zofia Nałkowska napisał/a:
TEGO konserwatora popiera Wojewódzki, to oznacza, takie jest prawo ochrony zabytków.

Tego konserwatora nie ma w wielu miejscach w Gnieźnie, w których powinien działać jak konserwator i to jest ten problem. Może kiedyś umieszczę zdjęcia tego co mam na myśli.

zofia Nałkowska - Wto Paź 28, 2008 20:05

emigrant napisał/a:
Tego konserwatora nie ma w wielu miejscach w Gnieźnie, w których powinien działać jak konserwator i to jest ten problem.

Emigrant, z konserwatorem to tak jak z nadzorem budowlanym. Jeśli nie ma oficjalnego zgłoszenia na piśmie jakiejś nieprawidłowości, to z urzędu zajmują się zagrożeniami ewidentnymi i barbarzyństwem w stosunku do zabytku wpisanego w rejestr

revolta - Pon Lis 03, 2008 12:38

Co do konserwacji nieistniejacego od wiekow miasta lokacyjnego...

Moze nakaz rozbiorki kamienic z XIX i XX wieku oraz przymus do stawiania drewnianych szop krytych strzecha? Moze na miejscu nedznej i nielokacyjnej ulicy Chrobrego miasto powinno odtworzyc wspanialy, cuchnacy row ktory jeszcze na poczatku XIX wieku sluzyl jako "miejskie" szambo? Po co komu zwykla zabudowa oraz proste i uregulowane ulice? Trzeba jak najszybciej odtworzyc prymitywny ale niezwykle "piekny" uklad zalanych blotem drog ktore stworzyl chaotyczny przypadek oraz drewniane szopy z chlewami w podworkach!
Moze tak wylac na Gniezno zawartosc zbiornikow oczyszczalni sciekow? Uzyskamy w ten prosty sposob niepowtarzalny klimat Gniezna z poczatku XIX wieku!

A tak powaznie - IM GORZEJ, TYM LEPIEJ???

Nie rozumiem dlaczego Gniezno na sile jest zmuszane do powrotu w prymitywna przeszlosc...

Zgodnie z opinia konserwatora, nalezy usunac z miasta prad i przynajmniej rozebrac pomnik Chrobrego - w miastach lokacyjnych nie bylo przeciez pradu i nie budowano zadnych pomnikow, poza grobowcami.

PS. Instytucja konserwatora zabytkow ogranicza rozwoj Polskich miast - powinna byc znacznie ograniczona jednoosobowa wszechwladza i radosna tworczosc tych "konserwatorow".

revolta - Sro Lis 12, 2008 01:51

Wroclaw, Stary Rynek - w sercu lokacyjnego miasta zbudowano nowoczesna fontanne na ktora sklada sie basen i zespol kilku szklanych plyt. Obiekt w czasach sredniowiecza bylby, delikatnie mowiac, kosmiczny...

Gniezno - konserwator zabytkow jest jednoosobowym organem decyzyjnym w zdecydowanie wiekszej czesci miasta - zakazal budowy jakiejkolwiek fontanny na Rynku ktory w obecnej formie nie ma nawet nic wspolnego z Rynkiem sredniowiecznym poniewaz wytyczono go dopiero w XIX wieku.

Wroclaw - patrzac ze Starego Rynku w strone ulicy Swidnickiej widac dominujacy nad miastem wiezowiec Arkad Wroclawskich.

Poznań - z kilku miejsc na Starym Rynku widac nowoczesna, wysokosciowa zabudowe placu Andersa i Wiosny Ludow - obiektow ktore oczywiscie zupelnie nie maja nic wspolnego z miastem lokacyjnym.

Gniezno - wojewodzki konserwator zabytkow kilka lat temu nakazal usuniecie z planow inwestycyjnych budowe estakady na skrzyzowaniu Poznanska / Kostrzewskiego poniewaz wg niego zniszczylaby ona os widokowa na katedre.
Kolejnym krokiem bedzie rozbiorka wiaduktu na Warszawskiej?
Zaslania przeciez widok na katedre no i oczywiscie w sredniowieczu nie budowano wiaduktow.
A nasyp kolejowy wzdluz Dalkoskiej...?

Poznan / Wroclaw - istnieja plany budowy kilku kolejnych wysokosciowcow w tych miastach, od 100 do blisko 300 metrow wysokosci, w centrach obu miast. Poza blisko 300 metrowym poznanskim PFP ktore ma powstac na Starolece. Na osiedlach i w centrach obu tych miast powstaja nowe inwestycje przynajmniej dorownujace sasiedniej, starej zabudowie lub sa od niej wyzsze.

Gniezno - nowo powstajace inwestycje mieszkaniowe maja urzedowo ograniczona wysokosc najczesciej do 12 metrow i narzucona, praktycznie obca w tym miescie dwuspadowa konstrukcje dachu. Rowniez na odleglych od centrum przedmiesciach. Realizuje sie wiec prawie zapomniany sen Hitlera - miasto obóz z identycznymi barakami ktorych balkony leza na ziemi bo nie starczylo limitu wysokosci na zbudowanie piwnicy czy garazu podziemnego... Wspolczesnie kondygnacje podziemne nie sa przeciez budowane w calosci pod ziemia...
Tymczasem wiele przedwojennych kamienic ma wysokosc 15 - 18 metrow a zdecydowana wiekszosc zupelnie inna konstrukcje dachow.
______________________
Na czym polega wiec zabawa w konserwacje zabytkow?
Czy prawo o ochronie zabytkow jest jednakowe dla calego kraju, czy tez poszczegolne miasta skazane sa na dowolna interpretacje ogolnych przepisow przez jednoosobowy urzedu konserwatora zabytkow???
Po co wprowadza sie ochrone konserwatorska na zrujnowana zabudowe przedmiesc i niewydolne ciagi komunikacyjne?
Dlaczego odbiera sie raczej ubogim wlascicielom wielu nieruchomosci prawo do decydowania o wlasnosci???
Kto kupi rudere bez mozliwosci jej rozbiorki???
Kogo stac na spelnienie zachcianek konserwatora???
I na koniec - po co w miescie, w ktorym jest zaledwie kilka wartosciowych zabytkow, urzad konserwatora???

Rozumiem ochrone wartosciowych zalozen i obiektow ale nie utrwalanie degradacji, ruiny i powstrzymywanie naturalnego rozwoju miasta.
Jednym z zalozen miasta lokacyjnego byl jego dalszy rozwoj w przyszlosci ktory obecnie blokuje dziwaczna, jednoosobowa instytucja.
Nadgorliwosc czy zlosliwosc?
Kto wlasciwie rzadzi Gnieznem???
Rada Miejska ma zapewnic tylko biezace utrzymanie miasta i realizacje budzetu a konserwator zabytkow decyduje o prywatnych i miejskich inwestycjach???
Narzucenie ochrony konserwatorskiej niszczy polskie miasta - ruiny nie zastepuja nowe budynki bo po prostu nie moga. Nawet wymiana zwyklych okien w zrujnowanych mieszkaniach jest problemem.

Kolejny Polski absurd...
Polish dream...

Antek - Sro Lis 12, 2008 16:17

revolta napisał/a:
Dlaczego odbiera sie raczej ubogim wlascicielom wielu nieruchomosci prawo do decydowania o wlasnosci???

Bo to komuna... ;]
NIby twoje a jednak panstwowe. ;)
revolta napisał/a:
Kto kupi rudere bez mozliwosci jej rozbiorki???

Nikt.Najlepiej nie przyznawac sie ze jest sie wlascicielem.I bedziemy miec w centrum budynki podobne do tego ktory stoi na ul. Grzybowo do rozbiórki.
W ten sposob bedziemy sie chwalic w Polsce i Europie ze od II wojny swiatowej nic prawie w centrum nie remontowaliśmy. :D
revolta napisał/a:
Kogo stac na spelnienie zachcianek konserwatora???

Wlasciciela kamienicy na ul>Tumskiej 5 :)
revolta napisał/a:
I na koniec - po co w miescie, w ktorym jest zaledwie kilka wartosciowych zabytkow, urzad konserwatora???

No po to zeby utrzymac stan miasta z okresu XIX wieku. :D

revolta - Czw Lis 13, 2008 09:41

A moze konserwator, jak juz cos wpisuje na liste zabytkow czy obiektow pod ochrona konserwatorska, powinien odpowiadac za realizacje i finansowanie inwestycji konserwatorskich w danym obiekcie? Moze wtedy mialby wiecej racjonalnych zajec zwiazanych z pozyskiwaniem srodkow i organizowaniem roznych prac i na liscie znalazlyby sie tylko prawdziwe zabytki? Odczulby skutki swojej pracy na wlasnej skorze.

Poza tym, konserwator nie powinien miec wplywu na przeksztalcenia urbanistyczne czy architektoniczne miasta poza uzasadniona strefa staromiejska.
Ingerencja w organizm miejski w przypadku Gniezna ociera sie juz o absurd.
Dzieki temu absurdowi, ulica Konikowo na dosc dlugo pozostanie jednokierunkowa poniewaz na jej koncu stoi jakas stodola. Plany poszerzenia tej ulicy nie sa realizowane prawdopodobnie z powodu tych ochydnych ruder przypominajacych zabudowania gospodarcze upadlego PGRu.
Absurdem jest tez dopuszczenie do tego, ze obecnie jednoosobowa instytucja wg wlasnych interpretacji przepisow konserwatorskich decyduje o rozwoju duzej czesci miasta.
Od tego jest Wydzial Architektury i Urbanistyki UM a nie konserwator.

Przed powolaniem instytucji konserwatora w Gnieznie nie bylo takiej paranoi.
Tak to juz jest, gdy powoluje sie zupelnie niepotrzebna instytucje.
Konserwator jest potrzebny tylko w tych w miastach, w ktorych wystepuje duza ilosc zabytkow a Gniezno do nich nie nalezy i niegdy nalezec nie bedzie.
Konserwator musi cos robic wiec produkuje "zabytki" zeby nie stracic pracy.
"Zabytkami" staja sie wiec wszystkie pospolite rudery, zwykle domy jednorodzinne czy zabudowania gospodarcze.
Gniezno, podobnie jak Wrzesnie, Konin i wiele innych miejscowosci z nielicznymi obiektami zabytkowymi powinien miec pod opieka wojewodzki konserwator zabytkow. Tak jak to bylo jeszcze niedawno. Nie zajmowalby sie gluotami...

revolta - Nie Lis 16, 2008 00:00

Plock - jedno z najstarszych miast w Polsce.
Fontanna przed ratuszem na Rynku i nie tylko...

Nie chce kopiowac nie swoich zdjec, wiec zobaczcie TUTAJ

zofia Nałkowska - Pon Lis 24, 2008 14:22
Temat postu: Arrivederci? Adiós?
http://gniezno.naszemiast...nia/926415.html
Czy RMG pozbawi konserwatora wpływów na historyczną zabudowę miasta?Czy bez służb ochrony zabytków działających zgodnie z ustawą może egzystować jakiekolwiek miasto o starej zabudowie?
Co wy na to?

Andrzej - Pon Lis 24, 2008 14:26

A Wojewódzkiego też uchwałą Rady zlikwidują? Propaganda i tyle, zlikwidowanie stanowiska nie zmieni absolutnie nic. Chocież nie, w takim przypadku łatwiej będzie robi samowolkę....
Diabel-tasmanski - Pon Lis 24, 2008 16:13

Andrzej napisał/a:
nie zmieni absolutnie nic. Chocież nie, w takim przypadku łatwiej będzie robi samowolkę....


Czyli bardzo wiele w istocie się zmieni...

zofia Nałkowska - Pon Lis 24, 2008 17:52

SZANUJ KONSERWATORA SWEGO, BO MOŻESZ MIEĆ GORSZEGO!
Likwidacji służ ochrony zabytków w kraju nie będzie, gdyż nawet prawo UE daje im znaczne uprawnienia i szerokie pole wpływów.
Jeśli pozostanie inwestorom jeżdżenie do Poznania z prośbą o pozwolenie, zatwierdzanie projektów, uzgodnienia, to zobaczymy kto lepiej na tym wyjdzie.

Janusz - Pon Lis 24, 2008 18:24
Temat postu: Re: Arrivederci? Adiós?
zofia Nałkowska napisał/a:
Czy bez służb ochrony zabytków działających zgodnie z ustawą może egzystować jakiekolwiek miasto o starej zabudowie?
Co wy na to?

Pisałem dzisiaj w innym wątku, jaki jest stan wyremontowanej ostatnio w zgodzie z poszanowaniem ustaleń konserwatora, ulicy na odcinku Rynek, Farna, Warszawska - zapadająca się kostka brukowa pod naciskiem wzmożonego ruchu samochodowego. Kiedyś był mniejszy ruch, takie kocie łby nie były poddawane ekstremalnym próbom nacisków dużych pojazdów, a i technologia kładzenia była inna. Teraz, jak jest, każdy widzi.

Podobna sytuacja będzie z "zabytkowymi", wyeksploatowanymi chodnikami przy Warszawskiej, naprawianymi w warunkach zimowych, układanych przez pracowników tak od niechcenia w żółwim tempie...

Ludzie, takie podejście woła o pomstę do nieba. Rok temu w centrum dużym nakładem środków były naprawiane wszystkie przejścia dla pieszych wraz z przystosowaniem ich do użytku przez osoby niepełnosprawne. Teraz te chodniki są rozbierane, kamienne płyty i kostka brukowa układana, a w zasadzie przekładana (!) ponownie.
Wszystko odbywa się pod okiem konserwatora. Jak długo można tolerować to marnotrawstwo i brakoróbstwo?

revolta - Wto Lis 25, 2008 00:16

Swoje zdanie na temat konserwatora zabytkow napisalem kilka postow wyzej. Gniezno nie potrzebuje takiego urzedu bo prawie nie ma zabytkow poza budynkami koscielnymi. Coraz bardziej urzad ten stawal na skraju absurdu, przykaldem moze byc chociazby fontanna.
Dbac trzeba o wartosciowe zabytki a nie o wszystko co jest troche starsze od samego konserwatora.

zofia Nałkowska napisał/a:
gdyż nawet prawo UE daje im znaczne uprawnienia i szerokie pole wpływów.
I w ten sposob powstaje zacofana Europa slamsow...

PS. "Pracuje wzorowo" - niebawem wpisze Wasze domy do rejestru bo musi cos robic i wtedy sie zdziwicie.

Diabel-tasmanski - Wto Lis 25, 2008 09:02

Już napisałem to w innym wątku. Nie możemy popadać ze skrajności w skrajność. Służby konserwatorskie są potrzebne tylko ich działanie musi mieć rozsądne granice. nie wyobrażam sobie funkcjonowania państwa czy miasta bez nadzoru takich służb. Czasami nawet pomimo ich istnienia niektórzy pozwalają sobie na wolna amerykankę. Pamiętam co się działo przed pojawianiem się w Gnieźnie miejskiego konserwatora...
rul3z - Wto Gru 02, 2008 00:55

Tak sobie czytam to co piszecie, Wasze przemyślenia i dochodzę do wniosku, ze faktycznie można by uczcić jakiegoś wielkiego człowieka postawieniem jego pomnika z elementami fontanny a nie jakieś industrialne nowo techniczne niewiadome co. Moja propozycja to pomnik na cześć JPII, dla mnie był to wielki człowiek a to co się działo gdy umierał i po śmierci świadczy o tym, ze nie tylko był wielki dla nas ale dla całego świata. Osobiście mam wizje pomnika JP z dziećmi w delikatnym zaznaczeniem, ze to jest w pieknym miejscu i delikatnym motywem mini wodospadu czy tłoczącej sie wody strumyka górskiego, przecież On kochał góry!
Co Wy sądzicie o tym pomyśle?

emigrant - Wto Gru 02, 2008 07:57

rul3z napisał/a:
Moja propozycja to pomnik na cześć JPII, dla mnie był to wielki człowiek a to co się działo gdy umierał i po śmierci świadczy o tym, ze nie tylko był wielki dla nas ale dla całego świata. Osobiście mam wizje pomnika JP z dziećmi w delikatnym zaznaczeniem, ze to jest w pieknym miejscu i delikatnym motywem mini wodospadu czy tłoczącej sie wody strumyka górskiego, przecież On kochał góry!

Pięknie, ładnie. Nie chciałbym nikogo teraz urazić, ale dajmy naszemu wielkiemu Rodakowi trochę wiecznego spoczynku. Ma ulicę, szkołę, pomnik dosyć duży jest w kościele bł. Bogumiła. Są wystawy i jest wspominany przy każdej okazji. Może i należy mu się pomnik ale... nie na rynku. Tam go spali prażące słońce, w mieście jest wiele innych i ciekawych miejsc.

Diabel-tasmanski - Wto Gru 02, 2008 09:00

emigrant napisał/a:
Tam go spali prażące słońce


I zbeszczeszczą gołębie ;] Tak jak Bolka, tylko bardziej.

elvis - Wto Gru 02, 2008 14:01

A może pomnik Orła Białego albo Lecha , Czecha czy Rusa?
emigrant - Wto Gru 02, 2008 16:39

elvis napisał/a:
A może pomnik Orła Białego albo Lecha , Czecha czy Rusa?

Elvisa ;]

Grzegorz - Sob Gru 20, 2008 23:10

emigrant napisał/a:
Elvisa ;]

Świetnie by taki wyglądał :lol:

A swoją drogą to w Krakowie już mają:

rotel - Pon Gru 22, 2008 18:22

Ja w naszym miescie widzial bym fontanne w ksztalcie sciany z ktorej zlewala by sie woda z 2 metrow ,wieczorami z projektora puszczana byla by historia naszego miasta a w przerwach miedzy tematem mogly by byc puszczane reklamy np. sponsorow lub inne informacje.Co wy na to i oczywiscie co na to nasza rada miasta,w koncu takiej fontanny nikt jeszcze nie ma
wuja - Pon Gru 22, 2008 22:07

rotel napisał/a:
wieczorami z projektora puszczana byla by historia naszego miasta

Misiacek, TMG i najmłodszy

Diabel-tasmanski - Pon Gru 22, 2008 22:24

Cytat:
fontanne w ksztalcie sciany z ktorej zlewala by sie woda z 2 metrow ,wieczorami z projektora puszczana byla by historia naszego miasta a w przerwach miedzy tematem mogly by byc puszczane reklamy


W dzień woda w nocy historia. W przerwach reklamy. Grające serce miasta. O yeah! Na Ziemi Beskidzkiej będzie o nas głośno.

Grzegorz - Wto Gru 23, 2008 14:51

Tak sobie czytałem komentarze do głosowania na portalu i uważam, że te w stylu "nowoczesna fontanna nie pasuje do starego miasta" to jakaś żenada.
Autora zapraszam do Wrocławia na tamtejszy rynek.
A jeśli zbyt daleko to proszę:
W dzień:

W nocy:

Antek - Wto Gru 23, 2008 15:53

Grzegorz cos Ci z ta nocą nie wyszło... :whoeva:
Andrzej - Wto Gru 23, 2008 16:03



Oto zdjęcie nocne z postu Grzegorza. Nie wiem czemu się nie wyświetlało...

Antek - Pią Gru 26, 2008 19:41

Andrzej mi teraz twoje tez sie nie wyswietla. ;]
Ale nie o to chodzi.Bylem we Wrocławiu i widziałem te fontanne. :)
Tak czy siak czekam na lepszy projekt naszej i na zaakceptowanie go przez "naszego" koserwatywnego konserwatora. :D

Grzegorz - Pią Gru 26, 2008 21:52

W sumie też nie wiem dlaczego foto się nie wyświetla, pewnie samo forum ma problem z interpretacją adresu zdjęcia.
Fota dostępna jest TUTAJ

wuja - Sob Gru 27, 2008 08:05

Kliknąłem na TUTAJ i pokazało mi się:

Cytat:
Google
Error


Not Found
The requested URL /_eTPalZuuvv4/RvqA7Rnxy6I/AAAAAAAAAHs/K2whRBRISjo/IMG_4970-_-_.jpg was not found on this server.

Grzegorz - Sob Gru 27, 2008 09:46

:glupek2:
To może tak: http://picasaweb.google.c...542082663500706
Jak już z tym będą problemy to ja się poddaje, w każdym razie nie ma znaczenia czy fontanna jest nowoczesna w starym mieście czy też stara w nowoczesnym mieście - najważniejsze aby była wykonana "ze smakiem" tak jak ta wrocławska.

kaszi - Sob Gru 27, 2008 11:20

U mnie przeglądarka wyświetla wszystkie (cztery) zamieszczone do tej pory nocne zdjęcia.
lodolamacz - Sob Gru 27, 2008 12:07

Grzegorz napisał/a:
...w każdym razie nie ma znaczenia czy fontanna jest nowoczesna w starym mieście czy też stara w nowoczesnym mieście - najważniejsze aby była wykonana "ze smakiem" tak jak ta wrocławska.
O to, to właśnie :yes:

Nie jest problemem, w starym czy nowoczesnym stylu , bo to gust, a to rzecz indywidualna.

Z fontanną, jak i z wieloma inwestycjami w tym mieście jest tak, że dominuje zaściankowość i prymitywny, prostacki minimalizm, zastraszająco ograniczający pole widzenia pomysłodawcom, wyłącznie do niezbędnej konieczności zrobienia czegoś czym to coś będzie jedynie z nazwy, a tak naprawdę to ( przedstawione na projekcie) nie ma nic wspólnego z pojęciem „fontanna” . To kolejna, jedynie nieco bardziej awangardowa wersja istniejącego źródełka vel „bidetu” …

Prawdziwe i najpiękniejsze efekty fontanny są jedynie możliwe do wyeksponowania tylko wtedy, kiedy rozmiary takiego obiektu są odpowiednio właściwe (duże) ( vide Wrocław) . To niestety ale wymaga nieco więcej środków, ale wrażenia jakie się uzyskuje zupełnie w cień spychają dylemat – nowoczesna, czy nawiązująca do starej architektury?

Nasze władze niestety ale wolą zbyt wiele na to nie wykładać!!! A stare porzekadło głosi – kto tanio kupuje (czytaj wykonuje) ten dwa razy ( czytaj byle jak) kupuje ( wykonuje) !

Antek - Sob Gru 27, 2008 14:05

lodolamacz napisał/a:
Prawdziwe i najpiękniejsze efekty fontanny są jedynie możliwe do wyeksponowania tylko wtedy, kiedy rozmiary takiego obiektu są odpowiednio właściwe (duże) ( vide Wrocław) . To niestety ale wymaga nieco więcej środków, ale wrażenia jakie się uzyskuje zupełnie w cień spychają dylemat – nowoczesna, czy nawiązująca do starej architektury?

Otóż to.
Nawet jezeli władze miasta posłuchaja swych potencjalnych wyborców,to i tak Pan Budnik czy Budniak (przepraszam ale nie pamietam dokładnie nazwiska) zablokuje projekt.
Wiec pozostaje nam tylko zablokowac tegoż pana. :)

Diabel-tasmanski - Wto Cze 30, 2009 09:52

Tymczasem nasi sąsiedzi zafundowali sobie fontannę...

Na rynku...

<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Ek48_NpDqEM&hl=pl&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Ek48_NpDqEM&hl=pl&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object>

revolta - Wto Cze 30, 2009 15:25

Eeee... tam... W Gnieznie konserwator wie co dobre - zezwoli na postawienie miednicy z woda - miliony turystow beda przemywac sie w niej po dlugiej podrozy z czterech stron swiata :hahaha:

PS. To byl zart - nie propozycja. Jezeli cos takiego wam postawia to sory ;]

Diabel-tasmanski - Pią Kwi 22, 2011 19:34

Wągrowiec ma, ma już także i Inowrocław. Niedługo będziemy bezfontannową wyspą otoczoną przez fontannowe miasta.

http://ino-online.pl/n.ph...mosc=13263&nr=1

Zsamot - Pią Kwi 22, 2011 20:18

Cytat:
uruchomienie fontanny i odsłonięcie pomnika to jednocześnie zakończenie prac rewitalizacyjnych w centrum miasta, które trwały ponad 1,5 roku.
Ano właśnie... Zatem nie tylko fontanna, ale i całościowo ktoś to przemyślał.
Diabel-tasmanski - Pią Kwi 22, 2011 20:28

No wiesz niech się nie wczytują za bardzo w ten tekst bo jeszcze św. Wojciecha w fontannie postawią...

A urząd głównego architekta rozwoju głupoty od rynku niedaleko...

Patryk - Pon Lip 11, 2011 17:03

Może wreszcie tymrazem się uda z fontanną http://gniezno.com.pl/wia...a_fontanne.html
emigrant - Pon Lip 11, 2011 17:21

Nie będzie się do czego przykuć :)
Patryk - Pon Lip 11, 2011 17:24

:ok:
elvis - Wto Lip 12, 2011 09:03

Popieram
Łukasz Naczas - Wto Lip 12, 2011 09:29

10 lat starań :) Może w końcu! Jeszcze poczekajmy jednak z końcowym uśmiechem. Projekt jest ciekawy i spełniający wymogi, które stawiali radni. Fontanna ma być większa, z ciekawymi sekwencjami wodotrysków, podświetlana.

Przypominam, że zapislaliśmy środki na wstępny projekt i wstępne działania w budżecie. Rozmawiałem ostatni z Prezydentem - to taki mały nasz priporytet jeśli chodzi także o Komisję Promocji, Kultury i Turystyki. Czekamy na ostateczne decyzje.

emigrant - Czw Lut 02, 2012 09:13

Temat przechodzi zimową hibernację, która w przypadku Gniezna nie wiadomo kiedy się zakończy. Projekt gnieźnieński jest prosty i bez większego zamysłu. Tymczasem w Tarnowie powstało coś nowego, wyjątkowego i pomysłowego co może przyciągnąć turystów w inną część miasta. Można? Można...

http://wiadomosci.wp.pl/g...na,galeria.html

Frank Black - Czw Lut 02, 2012 09:25

ten znowu swoje... zzzZZZzzzZZzz
emigrant - Czw Lut 02, 2012 09:33

Frank Black napisał/a:
ten znowu swoje... zzzZZZzzzZZzz

Rozwiń swoją wypowiedź :)

Diabel-tasmanski - Czw Lut 02, 2012 10:31

owiem wam szczerze, ze im dłużej trwa ta dyskusja tym coraz mniej jestem entuzjastą fontanny na rynku...

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group