Forum internetowe Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego
Strona głównaPortal Gniezno.com.pl



Pytania i odpowiedziUżytkownicyGrupyStatystykiRejestracjaZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Retusz w historii fotografii.
Autor Wiadomość
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 18:22   Retusz w historii fotografii.

W tylu roznych tematach poruszana byla ta kwestia i chyba czas najwyzszy, zeby oddzielic ten watek od pozostalych.

Fotografia nie byla nigdy "naturalna".

Wynaleziona i rozpowszechniona w XIX wieku.
Wtedy nawet nie bylo mowy o tym, zeby wiernie odwzorowywala rzeczywistosc..
A i tak bywala piekna.

Z wikipedii:
Cytat:
Pierwsza, udana, trwała fotografia wykonana przez Nicéphore Niépce w 1826



Tuz po urodzeniu :)
A ile jeszcze brakuje do "doskonalosci"..

Mi, gdy bylam dzieckiem, wydawalo sie, ze swiat sprzed okolo stu lat byl jakby "wyblakly"..
Dopiero chyba dzieki impresjonistom, ktorych uwielbiam i ktorzy inspirowali sie fotografia, dotarlo do mnie, ze jednak byl pelen kolorow :)



Obrobka byla wtedy bardziej powszechna, niz mogloby to sie dzisiaj wydawac.

Wystarczy dobrze poszukac..


Oto montaz glowy Lincolna na ciele Johna Calhouna (datowane na 1860 rok).





TUTAJ mozna zobaczyc bardzo wymowne montaze robione w porwolucyjnej Rosji.
Cytat:

Ludzie ze zdjęć znikali równie gwałtownie i bezpowrotnie, jak z życia.



Inne rezimy komunistyczne szybko podchwycily te technike korekcji historii, na tym zdjęciu usunieto członkow tzw. Bandy czworga, radykalnych, skrajnie lewicowych dzialaczy Komunistycznej Partii Chin, ktorzy nie byli dłuzej pozadani w partii w 1976 roku.


Cytat:

Oczywiście powyższe przykłady, są przykładami skrajnymi, budzą respekt sprawnością montażu, ale odrzucają moralnie.

Oglądając je dochodzimy moim zdaniem do istoty zagadnienia, czy dzisiaj patrząc na jakąkolwiek fotografię,czy to w internecie, czy trzymając w ręku zadrukowany kawałek papieru, wiemy, że oglądamy prawdę, czy tylko prawdę wyretuszowaną, jeśli nie zmontowaną ?



Wedlug mnie, wraz z biegiem czasu, coraz bardziej zblizamy sie do prawdziwego odwzorowania rzeczywistosci przez fotografie.
Nawet obrobka w fotoszopie czesto sluzy nie tylko temu, zeby upiekszyc zdjecie, ale rowniez temu, zeby poprawic niedoskonalosci obrazu, ktory zostal uchwycony przez aparat.
Czy da sie zrobic to doskonale? Nie.
Na pewno nie dzisiaj.
Ale czy jest taka potrzeba? Wedlug mnie nie.



Ostatnio trafilam na ten tekst i sadze, ze ja sama nie potrafilabym oddac lepiej mojego stanowiska w tej sprawie:
Cytat:

Jeżeli ktoś twierdzi że prawdziwa fotografia nie może być przerabiana to wyrzuca do śmietnika - impresjonizm, ekspresjonizm, kubizm i wiele wiele innych odmian malarstwa. Na polu pozostaje jedynie realizm. Nie zapominajmy że fotografia jest sztuką, i jako taka posiada wszelkie prawa dla sztuki preznaczone.Odnoszę wrażenie, że wszyscy ortodoksyjni przeciwnicy Photoshopa nigdy w życiu nie pracowani pod powiększalnikiem. Nie maskowali, nie doświetlali, nie przyciemniali. Nigdy nie malipulowali filtrami, żeby osiągnąć pożądany kolor odbitki. Zawsze oddawali film do labu i co im dano, to było dobre. Otóż Photoshop, to taki cyfrowy powiekszalnik, tylko o nieporównanie większych możliwościach, nieporównanie wygodniejszy i tańszy. Ale to nie wszystko. Przede wszystkim fotografia jest sztuką, a nie kserokopią rzeczywistości. Zatem każdy - i TWÓRCA i zwykły amator - ma prawo do tworzenia i prezentowania własnej wizji otaczającego nas świata. Zarzut, że wykorzystał w tym celu program komputerowy, jest śmieszny.
 
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 19:57   

A ja uważam, że w obróbce nie ma nic złego, jeśli to jest tylko delikatne poprawienie wyglądu zdjęcia. I pomimo takiej obróbki, moim zdaniem zdjęcie nadal jest naturalne. Ale są pewne granice takiej obróbki. Takim przekroczeniem granic jest np. fotomontaż. Zdjęcie na którym zastosowano fotomontaż, nie ma nic wspólnego z naturalną fotografią. I tu pojawia się kłamstwo w fotografii.
Retusz to jest tylko drobne poprawienie niedociągnięć na zdjęciach, a zdjęcia które tutaj pokazałaś, to już nie jest retusz. To jest zwykły fotomontaż. I takie zdjęcia są przykładem kłamstwa w fotografii. Takie zdjęcia są interesujące, ale nie można powiedzieć, że są naturalne.
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 20:09   

ale co uznamy za "naturalne"?
bo ja, jesli chodzi o fotografie, rozumiem to w ten sposob, ze blizsze odwzorowaniu rzeczywistosci.

Aliena napisał/a:
Takim przekroczeniem granic jest np. fotomontaż. Zdjęcie na którym zastosowano fotomontaż, nie ma nic wspólnego z naturalną fotografią. I tu pojawia się kłamstwo w fotografii.


czyli wedlug Ciebie TO ZDJECIE jest jeszcze "naturalne"?
 
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 20:45   

Ola napisał/a:
ale co uznamy za "naturalne"?
bo ja, jesli chodzi o fotografie, rozumiem to w ten sposob, ze blizsze odwzorowaniu rzeczywistosci.

Myślę, że nie można jednoznacznie określić, jakie zdjęcie można nazwać naturalnym. Dla Ciebie naturalne byłoby tylko takie zdjęcie, które jest bliskie odwzorowaniu rzeczywistości, a dla mnie zdjęcie jest naturalne, gdy oglądając je, nie widzę żadnej sztuczności. I naturalne jest takie zdjęcie, na którym nie zostały przekroczone pewne granice obróbki. Czasami obróbka sprawia, że zdjęcie staje się przerysowane i dla mnie takie zdjęcie nie jest naturalne.
Ale w przypadku fotomontażu to czasami bywa złudne. Czasami fotomontaż jest tak dobrze wykonany, że staje się niezauważalny. I nie można zaprzeczyć, że gdy widzę jakieś zdjęcie i uważam, że jest naturalne, może się okazać, że to tylko fotomontaż. Ale dopóki o tym nie wiem, uważam, że takie zdjęcie jest naturalne.
Dla mnie naturalne jest to, co widzę na zdjęciu. Jeżeli patrzę na zdjęcie i nie widzę żadnej sztuczności, takie zdjęcie jest dla mnie naturalne, dopóki nie dowiem się o tym, że ta naturalność jest tylko efektem fotomontażu ;)
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 20:52   

Aliena napisał/a:

Myślę, że nie można jednoznacznie określić, jakie zdjęcie można nazwać naturalnym.


dlatego moze przestanmy poslugiwac sie tym nieszczesnym pojeciem "naturalnosci".. ?

dla mnie nie ma czegos takiego jak "naturalne zdjecie"..
jesli chodzi o Ciebie, sprawa jest, jak widzisz, dosc skomplikowana... ;)

Zbierajac do kupy:
- sadzisz, ze retusz moze byc dobry, ale tylko delikatny?
-zbyt mocny retusz jest szkodliwy dla fotografii?
-fotomontaze rowniez?

Dobrze zrozumialam?
 
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 21:10   

Ola napisał/a:
dlatego moze przestanmy poslugiwac sie tym nieszczesnym pojeciem "naturalnosci".. ?

Ale dlaczego nie możemy się posługiwać pojęciem "naturalności"? Moim zdaniem mogę pisać, że dla mnie zdjęcie jest naturalne i myślę, że nie ma w tym nic złego i nie rażę w ten sposób Twojego pojęcia naturalności, bo to tylko kwestia naszego odmiennego spojrzenia na fotografię. Według Ciebie nie ma naturalnych zdjęć, a według mnie są. Mamy inne pojęcie naturalności, ale nie chodzi o to, żebyśmy się przekonywały, które pojęcie naturalności jest lepsze. Na zdjęcia patrzymy w inny sposób, ale to jest naturalne :) Raczej byłoby dziwne, gdyby wszystkie osoby oglądające jakieś zdjęcie, widziały w tym zdjęciu to samo i miały takie same odczucia.

Ola napisał/a:
- sadzisz, ze retusz moze byc dobry, ale tylko delikatny?

Tak

Ola napisał/a:
-zbyt mocny retusz jest szkodliwy dla fotografii?
-fotomontaze rowniez?

Szkodliwe dla fotografii to jest wtedy, gdy jest nieumiejętnie zrobione. A gdy taki retusz lub fotomontaż jest dobrze zrobiony, według mnie nie jest szkodliwy, ale sprawia, że zdjęcie dla mnie już nie jest naturalne.
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Nie Kwi 06, 2008 05:07   

Aliena napisał/a:

Ale dlaczego nie możemy się posługiwać pojęciem "naturalności"?


Nie mowie, ze nie mozemy..
Ale sadze, ze trudno jest sie do tego ustosunkowac.
Czytajac Twoja pierwsza wypowiedz, wnioskowalam, ze nie ma nic zlego w retuszu dopoki nie przekracza on granic tej "naturalnosci"..
Tylko nie mam pojecia, gdzie sa te granice?

Tak samo trudno mi jest ustosunkowac sie do ostatniego posta, zwlaszcza ze z niego wynika, ze ten retusz niekoniecznie musi byc szkodliwy.

Zgubilam sie troche..
 
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Nie Kwi 06, 2008 09:35   

Ola napisał/a:
Czytajac Twoja pierwsza wypowiedz, wnioskowalam, ze nie ma nic zlego w retuszu dopoki nie przekracza on granic tej "naturalnosci"..
Tylko nie mam pojecia, gdzie sa te granice?

Próbujesz szukać definicji naturalności i próbujesz dowiedzieć się, gdzie są jej granice, ale moim zdaniem takich granic nie można ustalić. To jest indywidualne odczucie każdej osoby oglądającej zdjęcie. Jeżeli ja widząc zdjęcie, czuję że jest naturalne, to wcale nie znaczy, że inna osoba będzie to odczuwać tak samo. Naturalność to jest tylko subiektywne wrażenie i na takie wrażenie składa się wiele czynników, nie tylko obróbka lub brak obróbki. Patrząc na zdjęcie to się czuje i do tego nie jest potrzebna żadna definicja i ustalanie granic.

Ola napisał/a:
Tak samo trudno mi jest ustosunkowac sie do ostatniego posta, zwlaszcza ze z niego wynika, ze ten retusz niekoniecznie musi byc szkodliwy.

Pytałaś, czy według mnie retusz może być szkodliwy dla fotografii, więc odpowiedziałam, że szkodliwe coś może być tylko wtedy, gdy jest zrobione nieumiejętnie. Gdy widząc efekt obróbki, czuję że coś zostało źle zrobione, wtedy według mnie to jest szkodliwe dla zdjęcia. Natomiast w pozostałych przypadkach to jest tylko kwestia gustu. Każda osoba lubi coś innego. Nawet jeśli coś mi się nie podoba, nie mogę twierdzić, że to jest szkodliwe.

A jeśli chodzi o obróbkę, chciałabym dodać tylko tyle, że fotografowanie nie polega na obróbce. Obróbka jest tylko dodatkiem, sposobem na poprawienie wyglądu zdjęcia lub jego całkowitą zmianę. Jeżeli ktoś większą uwagę przykłada do obróbki zdjęcia, niż do fotografowania, moim zdaniem taka osoba jest raczej grafikiem, a nie pasjonatem fotografii.
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Nie Kwi 06, 2008 10:09   

sie zapetlilysmy :)

Aliena napisał/a:
ale moim zdaniem takich granic nie można ustalić


moim tez, bo ich nie ma XD


dobra.
kwestii naturalnosci chyba nie ma sensu dalej roztrzasac..

raczej sie z Toba zgadzam, tyle ze:

Aliena napisał/a:
fotografowanie nie polega na obróbce. Obróbka jest tylko dodatkiem


jednak nieodzownym dodatkiem.
czy to w fotografii cyfrowej czy analogowej.
moze i czesto minimalna, ale zawsze jest obecna.

ja chcialabym odlaczyc pojecie przejaskrawiania zdjec od ich przerabiania.

bo czesto te dwie kwestie sa traktowane tak samo.

Aliena napisał/a:
Jeżeli ktoś większą uwagę przykłada do obróbki zdjęcia, niż do fotografowania, moim zdaniem taka osoba jest raczej grafikiem, a nie pasjonatem fotografii.


albo pasjonatem grafiki :)
ktorego prace moga byc lepsze od prac pasjonata fotografii :p
jak sama pisalas, kwestia gustu.
 
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Nie Kwi 06, 2008 10:34   

Ola napisał/a:
jednak nieodzownym dodatkiem.
czy to w fotografii cyfrowej czy analogowej.
moze i czesto minimalna, ale zawsze jest obecna.

Nie można zaprzeczyć, że w fotografii obróbka jest obecna. Nawet zmniejszanie zdjęć w celu umieszczenia ich na forum, jest obróbką, więc raczej nie zobaczymy tutaj nieobrabianych zdjęć. Ale jednak obróbka, nawet najbardziej drastyczna, w fotografii zawsze jest tylko dodatkiem.

Ola napisał/a:
ja chcialabym odlaczyc pojecie przejaskrawiania zdjec od ich przerabiania.
bo czesto te dwie kwestie sa traktowane tak samo.

Przejaskrawienie zdjęć, to też jest przerabianie. Często to wynika z braku umiejętności, lub braku umiaru podczas obróbki, a czasami to jest efekt zamierzony. Moim zdaniem nie można oddzielać przejaskrawiania od przerabiania. Bardziej właściwy jest chyba podział na obróbkę umiejętną i nieumiejętną.
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Nie Kwi 06, 2008 11:13   

Aliena napisał/a:

Przejaskrawienie zdjęć, to też jest przerabianie.


oczywiscie.

Aliena napisał/a:
a czasami to jest efekt zamierzony


czasami nawet bardzo ciekawy.

Aliena napisał/a:
Moim zdaniem nie można oddzielać przejaskrawiania od przerabiania. Bardziej właściwy jest chyba podział na obróbkę umiejętną i nieumiejętną.


Tak samo ja moglabym powiedziec, ze nie mozna oddzielic w ogole fotografii od przerabiania.

Mozna dzielic obrobke na umiejetna i nieumiejetna.
Ja przewaznie oceniam ja wlasnie w tych kategoriach.

Ale chcialabym nadmienic, ze bardzo czesto Ty sama uwazasz przerabiane zdjecia za "naturalne"..
Wiec chyba przyznasz, ze nie mozna ich laczyc z przejaskrawianiemi.

Przejaskrawiania nie mozna oddzielic od orabiania.
Ale obrabiania od przejaskrawiania owszem.

(o mamo :) )
 
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Nie Kwi 06, 2008 11:31   

Ola napisał/a:
Ale chcialabym nadmienic, ze bardzo czesto Ty sama uwazasz przerabiane zdjecia za "naturalne"..
Wiec chyba przyznasz, ze nie mozna ich laczyc z przejaskrawianiemi.

Przejaskrawiania nie mozna oddzielic od orabiania.
Ale obrabiania od przejaskrawiania owszem.

(o mamo :) )

O mamo... :) Gdy to przemyślę, może się ustosunkuję ;)
Ale z tym co napisałaś wcześniej, oczywiście się zgadzam :yes:
 
     
becia 


Dołączyła: 11 Paź 2007
Posty: 582
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 08:30   

O rany !! Ale masło maślane :hmmm:

No w każdym razie - choć łatwo się pogubić w tej maselnicy ;) - bliżej mi chyba do stanowiska Alieny w tej kwestii.

Nie mam nic przeciwko obróbce jeśli nie wykracza poza ramy drobnych poprawek i nie robi zdjęcia sztucznym (plastikowym) bądź trudnym do odróżnienia od grafiki.

To ciężki temat - nie wiem, gdzie w dzisiejszych czasach kończy się fotografia a zaczyna grafika - a może należałoby w związku z postępem połączyć te dwie dziedziny sztuki ... sama nie wiem...

Aliena napisał/a:
fotografowanie nie polega na obróbce. Obróbka jest tylko dodatkiem, sposobem na poprawienie wyglądu zdjęcia lub jego całkowitą zmianę. Jeżeli ktoś większą uwagę przykłada do obróbki zdjęcia, niż do fotografowania, moim zdaniem taka osoba jest raczej grafikiem, a nie pasjonatem fotografii

Święta racja - lepiej bym tego nie ujęła :yes:
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 12:07   

becia napisał/a:
nie wiem, gdzie w dzisiejszych czasach kończy się fotografia a zaczyna grafika - a może należałoby w związku z postępem połączyć te dwie dziedziny sztuki ... sama nie wiem...

W dzisiejszych czasach te dwie dziedziny często się łączą, ale jednak uważam, że fotografia powinna pozostać fotografią, a grafika - grafiką. Każda z tych dziedzin ma swoje miejsce i jest bardzo potrzebna.
Czasami próbuję trochę eksperymentować z programami graficznymi i to jest dla mnie bardzo interesujące, ale jednak fotografowanie jest dla mnie źródłem zupełnie innej, głębszej przyjemności :)
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 16:55   

Aliena napisał/a:
że fotografia powinna pozostać fotografią, a grafika - grafiką. Każda z tych dziedzin ma swoje miejsce i jest bardzo potrzebna.


trudno sie nie zgodzic :)

Aliena napisał/a:
W dzisiejszych czasach te dwie dziedziny często się łączą


zawsze sie lacza.
powstanie kazdego zdjecia dzieli sie na 2 etapy.
czy to w forografii cyfrowej czy analogowej.

1. uchwycenie chwili przez aparat i zapisanie jej
2. przetworzenie zapisanego obrazu na gotowe zdjecie - czy to w ciemni, czy na komputerze.


do momentu upowszechnienia sie fotografii cyfrowej, wiekszosc osob po prostu pstrykala zdjecia aparatami analogowymi i nic poza tym.
oddawalo sie film do fotografa, ktory go wywolywal, a teraz tak naprawde malo kto ma pojecie, jak taka praca nad zdjeciem wyglada..

i nagle slychac glosy, ze lepiej nie obrabiac zdjec..

im dluzej nad tym mysle, tym moje stanowisko robi sie coraz bardziej radykalne.

retusz jest koniecznoscia.
a tylko jego granice zaleza od indywidualnego podejscia.

sadze, ze jesli ktos chce na powaznie zajac sie fotografia, po prostu musi umiejetnie obrabiac zdjecia.

tak w ogole to istnieje jakikolwiek ceniony fotograf, ktory nie obrabia swoich zdjec?


i jeszcze jedno.
po przemysleniu, zmieniam zdanie.
przejaskrawienie mozna oddzielic od obrobki.
a obrobka moze sprawic, ze zdjecie bedzie bardziej "naturalne" niz bez niej :P
 
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 18:33   

Ola napisał/a:
im dluzej nad tym mysle, tym moje stanowisko robi sie coraz bardziej radykalne.

Olu, troszeczkę mnie przeraziłaś, bo nagle sobie uzmysłowiłam, że skoro nie potrafię dobrze obrabiać zdjęć, to w zasadzie niedługo chyba zatrzymam się na drodze fotograficznego rozwoju i nigdy nie uda mi się zrobić lepszych zdjęć, niż te które do tej pory zrobiłam :)

Ola napisał/a:
po przemysleniu, zmieniam zdanie.
przejaskrawienie mozna oddzielic od obrobki.
a obrobka moze sprawic, ze zdjecie bedzie bardziej "naturalne" niz bez niej :P

No, w zasadzie zgadzam się z Tobą, choć z tą naturalnością różnie bywa. Czasami jest tak, że jeśli zdjęcie nie jest naturalne już na etapie powstania w aparacie, to żadna obróbka mu nie pomoże.
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 19:05   

Aliena napisał/a:

Olu, troszeczkę mnie przeraziłaś


jak juz kilka osob dzisiaj :P

Aliena napisał/a:
nagle sobie uzmysłowiłam, że skoro nie potrafię dobrze obrabiać zdjęć, to w zasadzie niedługo chyba zatrzymam się na drodze fotograficznego rozwoju i nigdy nie uda mi się zrobić lepszych zdjęć, niż te które do tej pory zrobiłam :)


no, no, no, no, no..
nie zapedzaj sie az tak :)

przede wszystkim mialam na mysli profesjonalistow.

tez moge powiedziec, ze nie umiem dobrze obrabiac zdjec :)
ale probuje.
a im wiecej, tym obrobka lepsza - coraz delikatniejsza, jednak wyglada lepiej niz na poczatku.

poza tym, sama napisalas, ze eksperymentujesz z programami graficznymi.
wiec jednoczesnie sie uczysz i robisz postepy.


i jeszcze jedno.
ja ani razu nie zanegowalam tego, ze najwazniejszy jest moment "pstrykniecia".
tylko ze rowniez bardzo wazne jest to, co po nim.

warto to sobie uswiadomic.
 
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 20:22   

Ola napisał/a:
poza tym, sama napisalas, ze eksperymentujesz z programami graficznymi.
wiec jednoczesnie sie uczysz i robisz postepy.

Eksperymentuję z programami graficznymi, ale raczej to nie jest obróbka zdjęć, tylko takie tam różne bazgroły ;)

Moja obróbka zdjęć najczęściej zatrzymuje się na etapie zmniejszania, czasami dodaję ramkę, czasami ewentualnie coś przytnę :) Eksperymentowałam też trochę z prostowaniem krzywych ścian, ale kiepsko mi to wychodzi. Kolorów poprawiać też nie potrafię. Nie mam wyczucia i zawsze coś zepsuję, dlatego wolę się za to nie zabierać. Staram się tak robić zdjęcie, żeby wymagało jak najmniej poprawek. A najbardziej jestem zadowolona, gdy udaje mi się zrobić fajne zdjęcie, które bez żadnych poprawek mogę komuś pokazać. Moje zdjęcia nigdy nie będą tak piękne, jak zdjęcia profesjonalistów poddane profesjonalnej obróbce, ale i tak jestem zadowolona. A największą przyjemność sprawia mi sam moment robienia zdjęcia. Obróbka już tak pasjonująca nie jest.
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 21:13   

No i pieknie :)

Mnie za to obrobka wciaga :P
Uwielbiam zmieniac kadr, kolory, bawic sie zdjeciami.
Chociaz dalekie jest to od doskonalosci.
Bez tego byloby marnie..

Poza tym, gdy ide na spacer, zielen dookola bije po oczach, oswietlenie idealne, a zdjecie wychodzi takie:



to nie ma bata, musze przerobic.
 
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Czw Kwi 10, 2008 14:32   

Ola napisał/a:
Poza tym, gdy ide na spacer, zielen dookola bije po oczach, oswietlenie idealne, a zdjecie wychodzi takie:
to nie ma bata, musze przerobic.

A ja myślę, że nawet bez obróbki nie jest tak źle. Ale po podkręceniu kolorów rzeczywiście to zdjęcie jest bardziej wyraziste.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,22 sekundy. Zapytań do SQL: 11
Copyright Gniezno.com.pl ©
Wszelkie prawa zastrzeżone.
2002 - 2013

Polityka prywatności

Korzystanie z tej witryny oznacza akceptację regulaminu

Polecamy:
Agencja Interaktywna www.by.pl | Gniezno.com.pl |

Gniezno.com.pl jest firmą niezależną oraz samofinansującą i nie korzysta ze wsparcia środków publicznych; rządowych, samorządowych ani UE.

Właścicielem Gniezno.com.pl oraz Forum.Gniezno.com.pl jest firma Patryk Pawlak Sp. z o.o. z siedzibą w Gnieźnie, 62-200 Gniezno zarejestrowana w Sądzie Rejonowym w Poznaniu - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego z kapitałem zakładowym w kwocie 5000 złotych w całości opłaconym. KRS: 0000475702, NIP: 7842490681, REGON: 302504149

Forum.Gniezno.com.pl stanowi integralną część portalu Gniezno.com.pl i z tego tytułu wszystkie elementy serwisu objęte są ochroną prawną. Powielanie, kopiowanie i wykorzystywanie jakiejkolwiek części jest dozwolone wyłącznie do celów osobistych. Wykorzystywanie do celów komercyjnych tylko za zgodą Gniezno.com.pl z zastrzeżeniem, iż nie mogą być one w żaden sposób modyfikowane.
Wypowiedzi użytkowników forum są ich prywatnymi opiniami. Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi naruszające dobra osób trzecich ani za prawdziwość informacji przedstawianych przez użytkowników. Korzystający z forum ponoszą wyłączną odpowiedzialność za czyny i zachowania naruszające prawo i skutki takich zachowań.
Serwis Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, ogłoszeń oraz informacji dostarczonych przez osoby trzecie.

Nasze serwisy:
Gniezno.com.pl | Agencja Interaktywna www.by.pl | Forum.Gniezno.com.pl

Informacje:
Kontakt | Reklama | Regulamin | Osoby odpowiedziane za forum | Załóż swój dział | Zostań moderatorem

Realizacja: Gniezno.com.pl & Agencja Interaktywna www.by.pl