Forum internetowe Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego
Strona głównaPortal Gniezno.com.pl



Pytania i odpowiedziUżytkownicyGrupyStatystykiRejestracjaZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Gnieźnieńscy pediatrzy
Autor Wiadomość
becia 


Dołączyła: 11 Paź 2007
Posty: 582
Skąd: Gniezno
Wysłany: Sro Lis 07, 2007 14:29   Gnieźnieńscy pediatrzy

Powszechnie w Gnieźnie wiadomym jest, że jak coś niedobrego dzieje się z maluszkiem, to biegiem do Fludra - zwłaszcza popołudniową, wieczorową lub późną nocną porą.

U mnie ta zasada obowiązuje od kiedy na świecie pojawił się pierwszy synek. A jak to wygląda u Was - też jeździcie do naszego "guru" od leczenia dzieci i czekacie godzinami, by wreszcie się dostać na wizytę ?? Nie ukrywam, że czasem irytuje mnie to umawianie się na godzinę i czekanie min. 45 minut na wejście ale trzymam się Fludra jak ostatniej deski ratunku - jeszcze nigdy nie odmówił mi przyjęcia i zawsze stawiał trafną diagnozę nie faszerując przy tym dziecka antybiotykami bez wyraźnej potrzeby.

A jeśli nie tam, to gdzie chodzicie - możecie polecić innych lekarzy ??

Ja osobiście jak nie ma Fludra, bądź z jakiegoś powodu nie przyjmuje, przeżywam ogromny stres i tylko trzymam kciuki, żeby dzieciaki czegoś nie złapały do jego powrotu.
Gdy jednak coś się wydarzy jadę do Szczepańskiej lub Jachimczykowej. Z przychodni tzw. rejonowych - rodzinnych pediatrycznych prawie nie korzystam. Jeśli już to tylko w kwestii szczepień, czy bilansów.

A jak to wygląda u Was forumowi rodzice - korzystacie z poradni lekarzy rodzinnych, czy raczej z prywatnych gabinetów ??

Napiszcie jakie macie opinie o poszczególnych lekarzach i co myślicie o pediatrycznej opiece zdrowotnej fundowanej przez państwo...
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Sro Lis 07, 2007 14:35   

Tylko Fluder.
TO również jakiś obraz służby zdrowia w Gnieźnie...
Jeśli chodzi o czekanie to czasami bywa irytujące ale da się wytrzymać. Gorzej ze specjalistami... Ale to chyb już powszechna powszechność w Gnieźnie. Nie tylko jeśli chodzi o dzieci.
 
     
becia 


Dołączyła: 11 Paź 2007
Posty: 582
Skąd: Gniezno
Wysłany: Sro Lis 07, 2007 14:41   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Gorzej ze specjalistami... Ale to chyb już powszechna powszechność w Gnieźnie. Nie tylko jeśli chodzi o dzieci.


To prawda - w tej kwestii jest masakra - choć Fluder stara się zawsze pokierować do sprawdzonego człowieka. Ponieważ jednak w Gnieźnie jest, jak jest ... często wiąże się to z wyjazdem do Poznania lub w jego okolice no i niestety prywatnie - więc kosztownie.
Jeśli jednak mam iść do tych naszych "konowałów" to już wolę wysupłać parę złotych z kieszeni i pojechać do prawdziwego specjalisty...
 
     
wuja 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1350
Skąd: --
Wysłany: Sro Lis 07, 2007 16:27   

becia napisał/a:
Jeśli jednak mam iść do tych naszych "konowałów"

Miła Beciu, jeżeli tak masz nazywać lekarzy, to lepiej udaj się od razu do znachorki.

Bardzo brzydkie określenie, uwłaczające temu zawodowi.

PS, moja żona też jest lekarzem i na tym Forum też są lekarze.
 
     
Andrzej 
Giga - Tata II


Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1775
Skąd: Już nie Stare Miasto...
Wysłany: Sro Lis 07, 2007 16:52   

U dr Fludra byłem z Młodym ze dwa razy i wizyty te wspominam bardzo dobrze. Pewnie dalej korzystalibysmy z jego pomocy, gdyby nie przypadek polegający na tym, iż gdy pewnego dnia był potrzebny... akurat go nie było :)
W tej sytuacji za namową znajomych udaliśmy się do Stęszewka do dr Eugeniusza Błaszczyka. I od tego czasu Młody u innego lekarza nie był. Co prawda trzeba dojechać, ale z reguły na miejscu nie trzeba czekać, co biorąc pod uwagę np. oczekiwanie u Fludra neutralizuje czas dojazdu. Jak dla mnie ten lekarz to rewelacja. Nie wiem czy ktoś z Was był u niego, ale przed jego domem chyba równie często można zobaczyć auto PGN co np. PO.
 
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Sro Lis 07, 2007 17:19   

Nie byłem ale słyszałem, że to niewiarygodnie dobry lekarz. Polecała mi znajoma. Zresztą mysle Andrzeju, że nasza wspólna znajoma. Wspomniała też, że trudno tam trafić...
 
     
Andrzej 
Giga - Tata II


Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1775
Skąd: Już nie Stare Miasto...
Wysłany: Sro Lis 07, 2007 17:46   

O tak, trafić tam vardzo trudno. Myślę, że osoba posiadająca jedynie adres ma niewielkie szanse na trafienie, po ciemku praktycznie żadne. Ale jeśli dokładnie wysłucha się wskazówek doktora i uważa w czasie jazdy, to nie ma problemu.
A wiesz Diabeł, że nie mam pojęcia o kim piszesz...?
 
 
     
becia 


Dołączyła: 11 Paź 2007
Posty: 582
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Lis 08, 2007 07:40   

wuja napisał/a:
Bardzo brzydkie określenie, uwłaczające temu zawodowi.

Być może - nie chciałam urazić nikogo, kto na to nie zasługuje. Niestety jednak moje dotychczasowe doświadczenia sprawiają, że takie mam właśnie zdanie o większości gnieźnieńskich "specjalistów" - w tym niestety pediatrów. Ci, z którym miałam wątpliwą przyjemnośc się zetknąć dotychczas nie wykazywali się wiedzą szczególnie większą niż moja - wynikająca tylko z bycia mamą i bez potrzeby pakowali dziecku antybiotyki. Przykro mi ale takie właśnie mam doświadczenia i stąd to zdanie.
W każdym razie wszystkich lekarzy, którzy widzą pacjenta indywidualnie a nie na zasadzie przyjąć i wypchnąć - SERDECZNIE PRZEPRASZAM
wuja napisał/a:
moja żona też jest lekarzem

Nie wiem jakim lekarzem jest Twoja żona i jak podchodzi do pacjenta - szczególnie małego, jeśli ma z nim styczność oczywiście, ale jeśli choć w połowie jest w swoim podejściu taka jak Fluder - to przeproś ją w moim imieniu - tym bardziej nie chciałam jej zrobić przykrości.
Niestety jednak prawda jest taka, że w obecnych czasach najlepiej trzymać się w zdrowiu i z dala od lekarzy a tym bardziej od publicznej służby zdrowia. :(

Andrzej napisał/a:
za namową znajomych udaliśmy się do Stęszewka do dr Eugeniusza Błaszczyka
Andrzej napisał/a:
Jak dla mnie ten lekarz to rewelacja. Nie wiem czy ktoś z Was był u niego

Ja również znam tego lekarza - skierował nas kiedyś do niego nie nikt inny jak sam Fluder. dr Bałszczyk jest dobrym specjalistą pulmunologiem - jeździliśmy do niego na konsultacje. Lekarz tzw. starej daty ale bardzo dobrze znający się na rzeczy, choć muszę przyznać, że nie przebiera w środkach - jak dostaliśmy listę leków to się za głowę złapałam. Ale z czystym sumieniem mogę go polecić - nigdy się na nim nie zawiodłam.
Diabel-tasmanski napisał/a:
trudno tam trafić...

Za pierwszym razem nie jest zbyt łatwo ale później to już pestka ;) W każdym razie nie bywamy tam bez wyraźnej potrzeby - chyba ze względu na ten dojazd i może z przyzwyczajenia do dra "Judyma" :mruga:
 
     
Zsamot 
Zsamot


Wiek: 39
Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 2777
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 11:38   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Tylko Fluder. TO również jakiś obraz służby zdrowia w Gnieźnie...
Jeśli chodzi o czekanie to czasami bywa irytujące ale da się wytrzymać. Gorzej ze specjalistami... Ale to chyb już powszechna powszechność w Gnieźnie. Nie tylko jeśli chodzi o dzieci.
Niestety, sprawdziło się... Mała dostała od "lekarza" antybiotyk- wbrew temu, co nam powiedziała, CAŁKOWICIE nieadekwatny... koszmar!!! Zatem p. Fluder prostuje "błędy w sztuce". Kurna, gdyby tak fuszerowali naprawę samochodów, to by warsztat takiemu spalili....
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 11:55   

Zsamot napisał/a:
gdyby tak fuszerowali naprawę samochodów, to by warsztat takiemu spalili....


A co ważniejsze dziecko czy samochód?
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 11:55   

Zsamot napisał/a:
gdyby tak fuszerowali naprawę samochodów, to by warsztat takiemu spalili....


A co ważniejsze dziecko czy samochód?
 
     
r1 
69


Wiek: 40
Dołączył: 10 Sie 2007
Posty: 649
Skąd: Z.....
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 15:30   

No ja ze swoją córką byłem dwa razy u Fludra i to czekanie w poczekalni pełnej chorych dzieci jest nie do zniesienia. Sam dr Fluder to już inna historia. Podejście do małego pacjenta i wiedza na najwyższym poziomie. W jednym przypadku polecił nam dr Ewe Jachimczyk z polecenia byliśmy zadowoleni i tak już zostało że teraz do Niej jeździmy, jak jest potrzeba.
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 17:03   

wuja napisał/a:
Miła Beciu, jeżeli tak masz nazywać lekarzy, to lepiej udaj się od razu do znachorki.

Bardzo brzydkie określenie, uwłaczające temu zawodowi.


Oj, wuja, stary to wpis, ale dopiero teraz na niego trafiłem. I niestety, ale "becię" poprzeć tutaj muszę.
Dla mnie jest tylko trzech najlepszych lekarzy w Gnieźnie, na których do tej pory miałem zaszczyt trafić. Pierwszy to Fluder, drugi - Fluder i trzeci, jak łatwo się domyślić - Fluder. Do tego elitarnego grona dorzuciłbym jeszcze ortopedę - pana Macieja Kaźmierczaka, za absolutnie genialną diagnozę, którą porównać można by do wykrycia raka jeszcze przed jego pojawieniem się - ale to historia długa, osobna i nie na temat.
Nazywajmy rzeczy po imieniu. Jeśli coś spieprzę, to nikt mi nie powie - "Yaroo, wykonałeś to trochę słabiej niż mogłeś, ale nie jest tak źle", tylko powie mi wprost - "Yaroo, spieprzyłeś to". Nie wymagajmy zatem, aby lekarza popełniającego kardynalne błędy lub robiącego z człowieka idiotę nie nazywać konowałem. Kto wie, może zasługuje na ten mało zaszczytny tytuł?
No ale żeby nie być gołosłownym, kilka przykładów z mojego życia gnieźnieńskiego, w tym również przeżytych na własnej skórze.

Przykład nr 1
Wiele lat temu wizyta domowa w ramach NFZ pani pediatry X u mojej chorej córki - diagnoza o godz. 14 - nic jej nie jest :shock: W tym samym dniu u doktora Fludra o godz. 20 stwierdzone zaawansowane zapalenie płuc. Brawo pani doktor X! Proponuję zmienić stetoskop na lepszy albo przerwać już ten urlop dziekański i dokończyć studia medyczne. :brawo:

Przykład nr 2
Wiele lat temu moja wizyta u pana lekarza X - byłem blady, dreszcze, wszystkie kości obolałem, wymioty i tak dalej - słowem zwłoki. Na dzień dobry pomiar temperatury i po wyniku 36,9 diagnoza - "niech pan nie symuluje, przy prawdziwych stanach chorobowych zawsze występuje gorączka. Do widzenia". Bramo lekarz Y! Dzięki niemu jestem zaskakującym przypadkiem medycznym!

Przykład nr 3
Od lekarza wychodzi mój kolega z rozbieganymi oczyma i mówi - "lekarz Z powiedział, że mam zaczerwienione migdały." No i co z tego? - pytam. Nic - odpowiada mój kolega - ale migdały mi wycięto w dzieciństwie. Brawo. Dodam tylko, że lekarz Z to specjalista laryngolog.

Przykład nr 4
Tenże sam lekarz Z po wysłuchaniu bolączek kolegi cierpiącego na wyciek ropy z ucha usłyszał - "I co ja panu pomogę?". Brawo. Tyle to ja też umiem, mogę być lekarzem.

Przykład nr 5
Pani dermatolog N - moja wizyta - problemy z płytką paznokcia. I uwaga - teraz genialna diagnoza - "niech Pan sobie delikatnie ściera drobnoziarnistym papierem ściernym, to się wyrówna i Panu przejdzie". Genialne. W ciągu sześciu lat studiów był jeden semestr ślusarstwa.

Przykład nr 6
Moja wizyta u lekarza dermatologa M - wizyta ogólna w ramach NFZ - miałem grypę i przeziębienie - uwaga - opisuję jak wyglądał osłuch - po rozebraniu sie do pasa, lekarz odwrócił się od biurka i dwukrotnie dotknął stetoskopem mojej klatki piersiowej, po czym ponownie obrócił się do biurka i pisząc dalej wymamrotał - witamina C i pyralgina. I teraz najważniejsze - cała ta operacja trwała około 2 sekund!!! Normalnie mistrz! O boski, pieśni będą śpiewać o Tobie!

I tak dalej. Z całym szacunkiem dla ogromnego grona lekarzy - o powyższych mam jedną opinię - oni byli konowałami. I pozostańmy na tym jednym wspólnym mianowniku, ponieważ wiele mnie kosztowało aby nie podawać tutaj nazwisk.
 
     
Grzegorz 


Wiek: 37
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 948
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 19:05   

wuja napisał/a:
na tym Forum też są lekarze

Ciekawe czy któryś z opisywanych przez Yaroo... :P
Yaroo napisał/a:
Dla mnie jest tylko trzech najlepszych lekarzy w Gnieźnie, na których do tej pory miałem zaszczyt trafić. Pierwszy to Fluder, drugi - Fluder i trzeci, jak łatwo się domyślić - Fluder.

Przyłączam się do powyższego - lekarzy NFZ nie uznaję. Wolałbym leczyć się u weterynarzy.
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 19:17   

Grzegorz napisał/a:
lekarzy NFZ nie uznaję. Wolałbym leczyć się u weterynarzy.


Dlaczego? Yaroo, podaje też przykład Macieja Kaźmierczaka pod którym także się podpisuję. Człowiek o wysokich kompetencjach i kulturze (co wbrew pozorem bardzo pożądana cecha u lekarzy i również rzadko spotykana w naszym mieście).

I tutaj bardzo cenna rzecz - nie zależy mu wcale na wizytach w prywatny gabinecie bardziej niż w tym który ma kontrakt z NFZ, nie przepisuje ani leków droższych, ani wiecej niż jest to wymagane. Widać troskę i zainteresowanie pacjentem.

Jest takich lekarzy więcej. A większość jaka jest... no ukryć się nie da.
 
     
Grzegorz 


Wiek: 37
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 948
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 19:31   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Jest takich lekarzy więcej. A większość jaka jest... no ukryć się nie da.
Więc jak dotąd miałem tą nieprzyjemność trafiać tylko na tych z "większości".
 
     
Zsamot 
Zsamot


Wiek: 39
Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 2777
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 09:50   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Zsamot napisał/a:
gdyby tak fuszerowali naprawę samochodów, to by warsztat takiemu spalili....
A co ważniejsze dziecko czy samochód?
Diable, udajesz, czy nie dostrzegłeś mego sarkazmu...
 
     
Zsamot 
Zsamot


Wiek: 39
Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 2777
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 09:55   

r1 napisał/a:
No ja ze swoją córką byłem dwa razy u Fludra i to czekanie w poczekalni pełnej chorych dzieci jest nie do zniesienia. Sam dr Fluder to już inna historia. Podejście do małego pacjenta i wiedza na najwyższym poziomie. W jednym przypadku polecił nam dr Ewe Jachimczyk z polecenia byliśmy zadowoleni i tak już zostało że teraz do Niej jeździmy, jak jest potrzeba.
Dlatego warto iść z Partnerką/ Zoną, jedno krąży pod domem, drugie czeka; Gorzej jak małe Szczęście jest niechętne ku temu... Ja na razie nie muszę jeszcze dyskutować na ten temat.
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 10:45   

Zsamot napisał/a:
Diable, udajesz, czy nie dostrzegłeś mego sarkazmu...


Nie no własnie nawiązuje do niego :)

Taki sarkazm z mojej strony z kolei ze to niby samochód dla większości Polaków ważniejszy... Bo nie słyszałem o płonących gabinetach pediatrów :)
 
     
jentyk 

Dołączyła: 18 Lis 2009
Posty: 14
Skąd: Gniezno
Wysłany: Sro Lis 18, 2009 16:40   

Ja ze swoją córką u dr Fludra byłam na razie raz. Kolejki faktycznie są. Niestety sami jesteśmy sobie winni bo niektórzy są umówieni na 12, a czekają już od 11. Albo przychodzą nieumówieni i wymuszają na doktorze przyjęcie. A ten ma miękkie serce i często się zgadza. I opóźnienie gotowe.
W mojej przychodni też czekać muszę więc się przyzwyczaiłam. Fakt, że dzieci chore nie mają kontaktu z dziećmi zdrowymi ale lekarz już ma. Na 45 minut opuszcza dzieci chore i idzie do dzieci zdrowych. Nie słyszałam jednak zażaleń by jakieś dziecko się przez to rozchorowało.
Pediatrą mojej córci jest dr Wiecki. Jak do tej pory nie mogę na niego narzekać. Jest bardzo miły, odpowiada na wszelkie pytania. Jeszcze nigdy nie usłyszałam, że jestem złą lub przewrażliwioną matką. A podobno pediatrzy uwielbiają się wyżywać na mamusiach.
W sytuacjach kryzysowych będę jednak korzystać z doświadczenia dr Fludra. :-D
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Sro Lis 18, 2009 20:56   

jentyk napisał/a:
Albo przychodzą nieumówieni i wymuszają na doktorze przyjęcie. A ten ma miękkie serce i często się zgadza. I opóźnienie gotowe.


Nie spotkałem się z t aką sytuacją. Chyba ze stan dziecka wymaga szybkiego kontaktu z lekarzem.
 
     
revolta 

Wiek: 42
Dołączył: 22 Maj 2007
Posty: 2398
Skąd: xxx
Wysłany: Sro Lis 18, 2009 21:59   

becia napisał/a:
Powszechnie w Gnieźnie wiadomym jest, że jak coś niedobrego dzieje się z maluszkiem, to biegiem do Fludra - zwłaszcza popołudniową, wieczorową lub późną nocną porą.
Nie neguje wiedzy i doswiadczenia tego pana, jednak rozmowa przez telefon w czasie osluchiwania stetoskopem dzieciaka czy "obsluga" dwoch pacjentow jednoczesnie w dwoch pomieszczeniach jest przynajmniej naduzyciem.

To taki gnieznienski doktor Judym - leczy dobrym slowem i niskimi opalatami lub ich calkowitym brakiem gdy juz sam zauwaza ze naprawde nic nie zrobil - chyba tylko dlatego ma tylu pacjentow.
Metody diagnostyki medycznej pozostawiaja wiele do zyczenia i chyba z ta wiedza ten pan zatrzymal sie w latach 80-tych XX wieku.
Zapisywanie kolejnych lekarstw i powroty po kilku dniach do jego gabinetu - mozna to powtarzac tak dlugo az dziecko nie skonczy w szpitalu...

Prawde mowiac - po kilkunastu wizytach z synem w jego gabinecie zauwazalem tylko pogarszanie stanu zdrowia malego i musialem mojej bylej zonie uswiadomic ze popelnia blad wierzac w mity o tym lekarzu. W koncu ona jest gnieznianka a ja nie - nigdy wczesniej o nim nawet nie slyszalem...
Lokalny znachor w niczym nie pomogl - syn trzykrotnie trafil do szpitala [w Gnieznie i Poznaniu] bo uwierzylismy w mity...

Opieke medyczna nad malym przejela pani doktor z Oddzialu Dzieciecego szpitala na Jana. Bylismy z nim zalediwe dwa razy w jej prywatnym gabinecie i przewlekle choroby gornych drog odechowych, zapalenia pluc i migdalow staly sie historia. Dziwila sie ze jakis lekarz tak dlugo nie widzial co sie dzieje z malym. Nie powiedzielismy jej kto to byl...

Nie jestem pewien nazwiska tej lekarki, ale na 90% nazywa sie Bielicka, mieszka na Skiereszewie.
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Sro Lis 18, 2009 22:12   

revolta napisał/a:
Metody diagnostyki medycznej pozostawiaja wiele do zyczenia i chyba z ta wiedza ten pan zatrzymal sie w latach 80-tych XX wieku.


Bardzo sięmylisz. Jest na większości ważnych konferencji.

revolta napisał/a:
Zapisywanie kolejnych lekarstw i powroty po kilku dniach do jego gabinetu - mozna to powtarzac tak dlugo az dziecko nie skonczy w szpitalu...


Nigdy się z tym nie spotkałem... Wyzej opisałem proporcje dr Fludra i innych lekarzy. Kompetencje takze.
revolta napisał/a:
po kilkunastu wizytach z synem w jego gabinecie zauwazalem tylko pogarszanie stanu zdrowia malego


To jesteś jakimś wielki wyjątkiem jednak...
 
     
Kenneth_Philips 

Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 582
Skąd: Gniezno
Wysłany: Sro Lis 18, 2009 23:23   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Bardzo sięmylisz.
ja bym powiedzial wrecz bardzo BARDZO

Diabel-tasmanski napisał/a:
revolta napisał/a:
Zapisywanie kolejnych lekarstw i powroty po kilku dniach do jego gabinetu - mozna to powtarzac tak dlugo az dziecko nie skonczy w szpitalu...
Nigdy się z tym nie spotkałem... Wyzej opisałem proporcje dr Fludra i innych lekarzy. Kompetencje takze.
Ja takze sie z tym nie spotkalem i kilktukrotnie osobiscie i z opowiadan najblizszysz...wiem ze Fluder starara sie patrzyc na dzieci "szerszym spojrzeniem" diagnostycznym...

Diabel-tasmanski napisał/a:
revolta napisał/a:
po kilkunastu wizytach z synem w jego gabinecie zauwazalem tylko pogarszanie stanu zdrowia malego
To jesteś jakimś wielki wyjątkiem jednak...
Dokladnie tak.

revolta napisał/a:
Metody diagnostyki medycznej pozostawiaja wiele do zyczenia i chyba z ta wiedza ten pan zatrzymal sie w latach 80-tych XX wieku.
Niestety baaaaardzo sie mylisz.
 
     
revolta 

Wiek: 42
Dołączył: 22 Maj 2007
Posty: 2398
Skąd: xxx
Wysłany: Czw Lis 19, 2009 00:39   

Ta niekonczaca sie kolejka w ciemnej poczekalni to na ogol stali bywalcy tego gabinetu.
Jezeli ciagle wracaja to zdrowi rzaczej nie sa...

Jedyny plus jaki zauwazylem - chociaz badanie przebiegalo w sposob raczej prymitywny to chociaz zauwazyl ze maly jest chory - w przychodni ogladali i nic nie widzieli.
Tak jak mowicie - nie zapisywal antybiotykow tylko "lzejsze" lekarstwa. Ale co z tego jezeli syn otrzymywal dwie recepty tygodniowo i to nie pomagalo?

Zaznaczam jeszcze raz - ten lekarz byc moze ma doswiadczenie i wiedze ale tez przyjmuje przez cala dobe setki ludzi - byc moze wiecej niz niejedna przychodnia. On nawet gdyby naprawde chcial to moze cos spartaczyc z powodu przemeczenia. Byl dosc mily dla mlodego ale rozmowa go nie wyleczyl.

Przesadzil gdy rozmawial przez telefon i udawal ze badal malego stetoskopem...
Wczesniej mialem o nim obojetna opinie ale po tym zdarzeniu mialem juz dosyc jego udawanego leczenia...
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Czw Lis 19, 2009 08:14   

Revolta - być moze jest prawdą to co piszesz ale naprawde jestes wyjątkowy pod tym względem. Mi się coś takiego u dra Fludra nie przytrafiło. Nigdy też o czyms podobnym nie słyszalem, a znam wiele osób które się tam leczą.
Piszesz ze wciaz Ci sami... Są dzieci chore przewlekle i nie mogą znaleźć pomocy u lekarzy w przychodniach... O trzech repceptach u fludra tez nie słyszałem. U innych tak...
 
     
becia 


Dołączyła: 11 Paź 2007
Posty: 582
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Lis 19, 2009 10:37   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Revolta - być moze jest prawdą to co piszesz ale naprawde jestes wyjątkowy pod tym względem. Mi się coś takiego u dra Fludra nie przytrafiło. Nigdy też o czyms podobnym nie słyszalem, a znam wiele osób które się tam leczą.

Zgadzam się w zupełności. Mnie również podobna sytuacja nigdy się nie przydarzyła choć do Fludra jeździmy z dziećmi już od 7 lat.
Faktem jest, że pacjentów tam jest dużo ale przez ten cały czas nigdy nie miała miejsce sytuacja by lekarz minął się z prawdą stawiając diagnozę mimo przemęczenia. Sam z resztą wielokrotnie powtarzał, że nie może się spieszyć, bo nie wolno mu pozwolić sobie na pomyłkę.

revolta napisał/a:
Ta niekonczaca sie kolejka w ciemnej poczekalni to na ogol stali bywalcy tego gabinetu.
Jezeli ciagle wracaja to zdrowi rzaczej nie sa...

No wiesz może wracają bo zwyczajnie są zadowoleni z efektów leczenia. Poza tym chyba nie trzeba Tobie tłumaczyć, że jednorazowe wyleczenie np. zapalenia migdałków nie sprawia, że więcej się go nie ma. Dzieci chorowały, chorują i pewnie chorować będą - zwłaszcza uczęszczające do przedszkoli. Mój starszy syn chorował dużo - ale odkąd skończył 6 lat nie mamy już z nim żadnego problemu - teraz wszystko kończy się na katarze, więc to zapewne również sprawa nabywania naturalnej odporności.

revolta napisał/a:
Metody diagnostyki medycznej pozostawiaja wiele do zyczenia i chyba z ta wiedza ten pan zatrzymal sie w latach 80-tych XX wieku.

Raczej nie sądzę - zdarzało już nam się nie dostać na wizytę z powodu jego nieobecności, bo akurat wyjechał na kilka dni na konferencję.

Nie faszeruje dzieci bez potrzeby np. antybiotykami co jest dość powszechną praktyką w przychodniach. Nie zaleca również podawania zbyt małym dzieciom preparatów odpornościowych itp. Sądzę więc, że jest na bieżąco.

revolta napisał/a:
Zapisywanie kolejnych lekarstw i powroty po kilku dniach do jego gabinetu - mozna to powtarzac tak dlugo az dziecko nie skonczy w szpitalu...

O ile z powrotami do gabinetu mogę się zgodzić, bo często jest tak, że jeździmy na kontrole po kilka razy, co z resztą zaliczam na plus to z pewnością leczenie nie opiera się na metodzie prób i błędów - zapisywania kolejnych leków i obserwowania czy pomogą.

revolta napisał/a:
Nie jestem pewien nazwiska tej lekarki, ale na 90% nazywa sie Bielicka, mieszka na Skiereszewie.

To również znana z dobrej opinii lekarka, choć osobiście nie miałam nigdy z nią kontaktu - słyszałam jednak o niej wiele pozytywnych zdań, tak samo z resztą jak o Fludrze :)
 
     
Zsamot 
Zsamot


Wiek: 39
Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 2777
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Lis 19, 2009 13:42   

Nie lubię podważać o kimkolwiek dobrego zdania, ale "dzięki " pani B. jesteśmy:
1) paręset zł w plecy (leki, inne mleko, ...),
2) bezsensownie zmarnowane dni opieki,
3) uczulenie po zbędnym antybiotyku,
4) zaburzony rytm spania- durne zalecenia przy karmieniu...
Mam coś dodać , co myślę???!!!
Trudno oceniać lekarza po zachowaniu ludzi w poczekalni, skoro maja termin na godz. 16, a siedzą od 15.30, do tego masa włażących "na moment"....
Niemniej uważam Ją za miłą osobę, tylko tym razem mocno nas kosztowało, a najgorsze że dziecko...
 
     
Zsamot 
Zsamot


Wiek: 39
Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 2777
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Lis 19, 2009 13:52   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Revolta - być moze jest prawdą to co piszesz ale naprawde jestes wyjątkowy pod tym względem. Mi się coś takiego u dra Fludra nie przytrafiło. Nigdy też o czyms podobnym nie słyszalem, a znam wiele osób które się tam leczą.
Piszesz ze wciaz Ci sami... Są dzieci chore przewlekle i nie mogą znaleźć pomocy u lekarzy w przychodniach... O trzech receptach u Fludra tez nie słyszałem. U innych tak...
Ja dostałem- po 3 wizytach- 2 recepty- z zastrzeżeniem,że jeżeli je zrealizuję, to mam podejść i poinformować. Może to stąd te tłumy? Takich jak ja, którzy na bieżąco informują o przebiegu leczenia? Może to o czymś świadczy, że całe leczenie nie pozostaje bez nadzoru? A może Wy coś przeoczyliście opisując sytuację dziecka? Ja będę bronił Pana Fludra, choć na początku entuzjazm wobec Niego wręcz mnie drażnił, ale- do czasu. Dla mnie kandydat na Gnieźnianina roku. I tylko bez argumentów, że płacę za wizytę, te w przychodni też są za moje pieniądze, NIE za darmo.
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Lis 19, 2009 18:34   

revolta napisał/a:
Zaznaczam jeszcze raz - ten lekarz byc moze ma doswiadczenie i wiedze ale tez przyjmuje przez cala dobe setki ludzi - byc moze wiecej niz niejedna przychodnia. On nawet gdyby naprawde chcial to moze cos spartaczyc z powodu przemeczenia.


Byłem u doktora Fludra kilka razy z dzieciakami. Gdy podrosły i przestały chorować - przestałem tam jeździć. Czasami sam u niego się leczyłem na jakieś mniej lub bardziej ważne przeziębienia. Ale nie zapomnę, jak po kilku latach mojej u niego nieobecności poszedłem ponownie "sam ze sobą" - mając jakąś grypę czy jakieś inne przeziębienie. Doktor Fluder osłuchując mnie powiedział po chwili - "No widzę, że w końcu przestał pan palić". Skąd pan to wie?! - zapytałem oszołomiony. "No słyszę" - odpowiedział dalej osłuchując.
Genialne. Nie przypisuję mu tajemnych mocy i cudownej pamięci, ale mimo wszystko upadłą na podłogę ze zdziwienia własną szczękę u niego pozostawiłem...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Copyright Gniezno.com.pl ©
Wszelkie prawa zastrzeżone.
2002 - 2013

Polityka prywatności

Korzystanie z tej witryny oznacza akceptację regulaminu

Polecamy:
Agencja Interaktywna www.by.pl | Gniezno.com.pl |

Gniezno.com.pl jest firmą niezależną oraz samofinansującą i nie korzysta ze wsparcia środków publicznych; rządowych, samorządowych ani UE.

Właścicielem Gniezno.com.pl oraz Forum.Gniezno.com.pl jest firma Patryk Pawlak Sp. z o.o. z siedzibą w Gnieźnie, 62-200 Gniezno zarejestrowana w Sądzie Rejonowym w Poznaniu - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego z kapitałem zakładowym w kwocie 5000 złotych w całości opłaconym. KRS: 0000475702, NIP: 7842490681, REGON: 302504149

Forum.Gniezno.com.pl stanowi integralną część portalu Gniezno.com.pl i z tego tytułu wszystkie elementy serwisu objęte są ochroną prawną. Powielanie, kopiowanie i wykorzystywanie jakiejkolwiek części jest dozwolone wyłącznie do celów osobistych. Wykorzystywanie do celów komercyjnych tylko za zgodą Gniezno.com.pl z zastrzeżeniem, iż nie mogą być one w żaden sposób modyfikowane.
Wypowiedzi użytkowników forum są ich prywatnymi opiniami. Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi naruszające dobra osób trzecich ani za prawdziwość informacji przedstawianych przez użytkowników. Korzystający z forum ponoszą wyłączną odpowiedzialność za czyny i zachowania naruszające prawo i skutki takich zachowań.
Serwis Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, ogłoszeń oraz informacji dostarczonych przez osoby trzecie.

Nasze serwisy:
Gniezno.com.pl | Agencja Interaktywna www.by.pl | Forum.Gniezno.com.pl

Informacje:
Kontakt | Reklama | Regulamin | Osoby odpowiedziane za forum | Załóż swój dział | Zostań moderatorem

Realizacja: Gniezno.com.pl & Agencja Interaktywna www.by.pl