Forum internetowe Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego
Strona głównaPortal Gniezno.com.pl



Pytania i odpowiedziUżytkownicyGrupyStatystykiRejestracjaZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Mój rower
Autor Wiadomość
kaszi 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2072
Skąd: ---
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 21:14   Mój rower

Nie trudno zauważyć nawet w Gnieźnie wielkiego boom na rowery. Gnieźnianie coraz częściej zaglądają do autoryzowanych dealerów renomowanych marek i przeznaczają często niemało pieniędzy na rowerowy sprzęt.

Jakimi rowerami dysponujecie? może macie jakieś zdjęcia?
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 22:38   

Drogi kaszi.
Dzięki za temat!
Na temat roweru mogę gadać godzinami i ciągle mi mało!
To takie moje hobby i na dodatek jedno z dwóch (nie licząc przestarzałych)
Poza kolarstwem i sprzętem do jego uprawiania kręci mnie jeszcze fotografowanie klasyczne (czyli na filmie)
Więc czekam też z utęsknieniem na temat o fotografowaniu.

Wracając do roweru, to jeżdżę "na poważnie" od roku 83-ego poprzedniego wieku.
W przyszłym roku stuknie 25 lat (jak ten czas leci!)
Poważnie, to znaczy od 3-ech do 7-iu tys kilometrów rocznie.
Nie jest to specjalne osiągnięcie, bo koledy zaliczają po 12tys. rocznie, ale ja leń niestety jestem i często mi się nie chce.

W początkowych latach 80-tych wydałem chyba małą fortunkę na kilka ram i masę osprzętu do moich kolejnych szosowych wyścigówek (o MTB jeszcze wtedy nikt nie słyszał)

Pierwszego MTB kupiłem późno, bo dopiero w 1993 r. i jeżdżę na nim do dziś.
Drugiego MTB złożyłem sobie nieco później, bo udało mi się kupić piękną amerykańską ramę - Diamond-Backa, model Axis z 1995r.
Wreszcie 4-ry lata temu, odkupiłem od znajomego przepiękną japońską szosówkę słynnej marki Koga-Miyata, wyprodukowaną w 1983r. (a więc wtedy gdy zaczynałem chwytać rowerowego bakcyla, a taki sprzęt jak owa Miyata mogłem sobie jedynie pooglądać na obrazku)

Jak widzisz wszystkie rowery (wraz z pierwszym Bike-techem) to klasyki.
Wszystkie złożone na wysokich grupach osprzętu - własnoręcznie!
:papa2:
 
     
kaszi 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2072
Skąd: ---
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 22:52   

Winszuję Tomanku!

W porównaniu do Ciebie jestem dyletantem i zakupiłem kompletny rower. Złożyć nie potrafiłbym :(



jestem posiadaczem tego roweru od 3 lat i 3 tygodni :) jeśli mnie zobaczycie na mieście, to prawdopodobieństwo wynosi 1:2 :)
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 23:06   

kaszi napisał/a:
Złożyć nie potrafiłbym


Każdy by potrafił złożyć, tyle że znakomitej większości ludzi to nie bawi.

Niestety większość osób uważa, że rower to tylko rower i nic więcej.
Ot, dwa kółka, siodełko, kierownica i pedały.

Wniosek? Najlepszy rower to najtańszy rower. Taki za 500zł, to już rozrzutność.

Gdyby troszkę się znali, to wiedzieli by jak bardzo się mylą! :-( (
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 23:16   

O przepraszam - nie każdy !! Kiedyś próbowałem rozkręcić i złożyć tyle koło i nic... W częściach do warsztatu zaniosłem :D

Mój rower to GIANT Boulder 520 służy mi już prawie 10 lat - cudowne cacko :)
 
     
kapusta 
old punk never die

Wiek: 42
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2328
Skąd: z domu
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 23:23   

a ja mam tani rower, bo służy mi jako transport do i z pracy i mimo, że mam kumpli maniaków którzy mnie wtajemniczają w ten świat to jakoś nie mam zamiaru wydawać około 2000 na rower. skoro robie nim 80km tygodniowo to chyba nie warto.
p.s. potrafię wymienić dętki i opony, ale nic więcej. zresztą nie jest mi to potrzebne
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 23:57   

Diabel-tasmanski napisał/a:
przepraszam - nie każdy Kiedyś próbowałem rozkręcić i złożyć tyle koło i nic...


Każdy, każdy - drogi Diable, choć przyznaję że ja miałem znacznie łatwiej.

Po pierwsze jestem "techniczny". A po drugie w czasach kiedy zaczynałem,- wszystko trzeba było "organizować'. O kupnie dobrego roweru w sklepie nie było mowy.

Wobec czego, na początku trzeba było się dowiedzieć gdzie zorganizować rower.
Potem szło się do źródła, gdzie kolarze z klubów przynosili nowe lub używane ramy.
Na tych ramach Pan mechanik (gospodarz źródłowego warsztatu) składał kompletne rowery na bazie zorganizowanego osprzętu (też od kolarzy, lub prywatnych importerów hobbystów)
Wszystko było koszmarnie drogie, bo przetłumaczone z waluty na socjalistyczne bony.
Największe wzięcie miały więc używane części kupowane od kolarzy klubowych.
(tamci dostawali nowe z przydziału)
Szczytem szpanu, była włoska rama wyprodukowana w słynnym ale małym rodzinnym warsztaciku-manufakturze i osprzęt Campagnolo (też włoski)
Ale taki rower kosztował w tamtym czasie tyle co maluch.

Potem człowiek trafiał do t.zw. branży, zwłaszcza jeżeli jeździł z mastersami na treningi. A później jeszcze otrzymywał w branży swój nick i wtedy wystarczał telefon by załatwić sobie jakąś potrzebną część.

Oto przykład takiego telefonu;

....cześć Rysiu, przeszlifujesz mi stery, bo zaskakują na wprost?
A... i nosi cię? Jeszcze nie ale nie lubię tego uczucia i wolę nie robić niekontrolowanych rybek.
Zrobię....jasne, ale w poniedziałek, bo mam zachrzan. Może zadzwoń do Łosia, bo on ściągnął jakieś Campy z Włókniarza i puszcza niedrogo. Dzięki, ale Łoś już nic nie ma.
Trzeba będzie zapytać Studenta, lub podjechać do Grubego Rycha.

Jak widać wszędzie żargon środowiskowy.

A mój nick znacie - tomanek. Nie zmienił się od 20-tu lat.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 00:54   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Mój rower to GIANT Boulder 520 służy mi już prawie 10 lat - cudowne cacko


Rower Diabła, albo diabelski rower.

Giant Boulder 520

Produkcja - Taiwan (1998)
Rama- Cro-mo, - pdwójnie cieniowana, rury nadwymiarowe, dolna (jak sądzę)
owalizowana. (doskonała rama, lekka i mocna!)
Osprzęt- Shimano Acera (piasty, przerzutki, hamulce) manetki obrotowe
Gripshift MRX, (7 rzędów w kasecie) To wystarczający osprzęt!
Kierownica- YJB aluminiowa 560mm, + rogi.
Korby- Sakae (24, 34, 42)
Pedały- VP
Obręcze- Femco
Opony- Kenda
Cena- 1099żł (nowych!)

Komentarz

Bardzo rozsądny rower na wiele lat użytkowania.
Rama praktycznie niezniszczalna, choć trochę ciężki widelec wykonany z Hi-ten-u.
1000zł. to w tamtych czasach dolna granica t.zw. porządnych rowerów.
 
     
Ukasz 
mięśniolot


Wiek: 31
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3131
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 01:17   



Mam bardzo podobny rowerek tylko
- hamulce mam zwykłe szczękowe
- bez amortyzatorów (sam dobrowolnie zrezygnowałem)
- felgi stożkowe
- 21 biegów
- rama podobna do tej na załaczonym obrazku (zdecydowanie nie klasyczna)

Przeszedłem juz wiele z moim rowerem, łacznie z wypadkiem (zderzenie z samochodem, wymiana kierownicy tzn jednej rurki :) ), razem zaliczylismy wiele zjazdów i podjazdów na róznym tereni... min zjazd schodami z katedry na plac św Wojciecha

rower jezeli chodzi o strefe techniczna jest super.. szkoda tylko ze w niektórych miejscach lakier jest podrapany bo tak wygladałby jak nowka sztuka.

Jak go kupowałem 5 lat temu to płaciłem za niego ok 1500zł wiec raczej ze sredniej klasy sobie sprzet wybrałem. Teraz wybrałbym cos innego, ale skoro ten jest w niemal idealnym stanie to po co... Jak sie dba to sie jezdzi :)
 
     
kaszi 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2072
Skąd: ---
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 01:32   

Ukasz napisał/a:
Mam bardzo podobny rowerek tylko
- hamulce mam zwykłe szczękowe
- bez amortyzatorów (sam dobrowolnie zrezygnowałem)
- felgi stożkowe
- 21 biegów
- rama podobna do tej na załaczonym obrazku (zdecydowanie nie klasyczna)


Cytat:
Jak go kupowałem 5 lat temu to płaciłem za niego ok 1500zł wiec raczej ze sredniej klasy sobie sprzet wybrałem. Teraz wybrałbym cos innego, ale skoro ten jest w niemal idealnym stanie to po co... Jak sie dba to sie jezdzi :)
Za 1500 zł rower z widelcem amortyzowanym, tylnym amortyzatorem i hamulcami tarczowymi... to bałbym się jeździć. największy ból, to kupić rower z tylnym amortyzatorem... dobrze uczyniłeś...

Ja również wybrałbym sobie coś innego za tę cenę =] Zby dużo Giant'ów i Krossów jeździ po Gnieźnie... Chyba nie wiedzą, kto jest twórcą roweru MTB :yes:
 
     
Ukasz 
mięśniolot


Wiek: 31
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3131
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 10:32   

kaszi napisał/a:
Za 1500 zł rower z widelcem amortyzowanym, tylnym amortyzatorem i hamulcami tarczowymi... to bałbym się jeździć. największy ból, to kupić rower z tylnym amortyzatorem... dobrze uczyniłeś...
najlepszym amortyzatorem sa nogi i ręce :)
 
     
kapusta 
old punk never die

Wiek: 42
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2328
Skąd: z domu
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 12:19   

kaszi napisał/a:
Chyba nie wiedzą, kto jest twórcą roweru MTB :yes:

pan rybak, ale co to ma współnego z tym jaki rowerem należy jeździć
 
 
     
kaszi 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2072
Skąd: ---
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 12:25   

kapusta napisał/a:
pan rybak, ale co to ma współnego z tym jaki rowerem należy jeździć
Z Panem Rybakiem nie ma to nic wspólnego, bo nie on uznawany jest za twórcę roweru górskiego. i nie powiedziałem, że należy jeździć rowerami o określonych markach. tylko przydałoby się jakieś urozmaicenie... na szczęście powstał sklep rowerowy "na skarpie", gdzie można nie tylko zakupić giant'a :)
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 12:30   

kapusta napisał/a:
kaszi napisał/a:
Chyba nie wiedzą, kto jest twórcą roweru MTB :yes:

pan rybak, ale co to ma współnego z tym jaki rowerem należy jeździć


Nieco ma, szanowny kapusto.

Nieco, bo dotyczy jedynie rowerów sportowych i zawodniczych.
Czym wolał byś pojechać na rajd Paryż-Dakar, - amerykańskim Jeepem, angielskim Land Roverem, czy chińską podróbką wyprodukowaną na podstawie dokumentacji kooreańskiej?
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 12:34   

kaszi napisał/a:
Z Panem Rybakiem nie ma to nic wspólnego


Niestety ma, bo Rybak jest jednym z twórców!
 
     
kaszi 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2072
Skąd: ---
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 12:38   

Tomasz Holka napisał/a:
kaszi napisał/a:
Z Panem Rybakiem nie ma to nic wspólnego


Niestety ma, bo Rybak jest jednym z twórców!
Widzę, że się nie domyślicie... O ile mi wiadomo, nie produkuje się rowerów marki "Rybak". A Gary Fisher uznawany jest na całym świecie za twórcę roweru MTB.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 12:47   

kaszi napisał/a:
O ile mi wiadomo, nie produkuje się rowerów marki "Rybak".


Rowery Gary Fisher, produkowane są przez konsorcjum Treka !
To nowoczesne rowery z wieloma innowacyjnymi rozwiązaniami, jak geometria genesis, lub wykorzystanie 28-mio calowych kół.

Osobiście wolę klasyki, ale fakt jest faktem.
 
     
kaszi 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2072
Skąd: ---
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 12:58   

Tomasz Holka napisał/a:
Rowery Gary Fisher, produkowane są przez konsorcjum Treka !
To nowoczesne rowery z wieloma innowacyjnymi rozwiązaniami, jak geometria genesis, lub wykorzystanie 28-mio calowych kół.
może zabrzmi to subiektywnie, ale uważam markę Gary Fisher za lepszą od Treka :) To tak jak Technics należał do Panasonica :) wiadomo, który bardziej ceniony :D

rowery rowerami, ale nie zapominajmy, że czy to Giant, czy Gary Fisher, czy Santa Cruz to tylko ramy - ewentualnie sztywne widelce, a osprzęt bywa często zbliżony, np. rower Diabła Shimano Acera, u mnie Alivio, Założę się Tomanku, że z przednią przerzutkę ma Diabeł nie Acera, a SIS albo C050 - tak wracając do Twojej analizy sprzętowej :)
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 13:25   

To o czym piszesz, to jedynie dbałość Amerykanów o marketing.

Nikt na świecie nie likwiduje znanej marki (takiej jak Gary Fisher) bo wiadomo, że ludzie przywiazują się do marek.
Problemy własności marki mniej podniecają kupujących.

Natomiast wkładanie do gotowych rowerów tańszych, ale mało widocznych podzespołów, to tylko wnioski z obserwacji zachowań klientów.

Dlatego właśnie swoje rowery składam sam !!

A co do roweru Diabła - możesz się mylić!

PS; tylko durni Polacy potrafili zlikwidować pomarańczową markę CPN i zastąpić ją promowaniem nowej, czyli Orlenu.
Samo logo CPN wyceniano na zachodzie na kilka milionów dolarów, nie licząc praw własności do firmy.
Dzięki polityce nienawiści do historycznych faktów straciliśmy masę pieniędzy.
 
     
kaszi 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2072
Skąd: ---
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 13:32   

Owszem. Marketing odgrywa tu istotną rolę.

A co do roweru Diabła, to mogę się mylić. Ale po pierwsze, Diabeł nie składał roweru, po drugie - to nie nowość, że przerzutka przednia jest niższej klasy niż tylna , nie tylnia :) zresztą dobrze o tym wiesz, .... że dzieciaki plus plamy to normalna jest rzecz :)
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 14:27   

kaszi napisał/a:
Ale po pierwsze, Diabeł nie składał roweru


Diabeł nie składał roweru, ale kupił go w bardziej uczciwych czasach, że tak się wyrażę.

Dopiero od niedawna w tej branży wszystkie chwyty są dozwolone, łącznie z montowaniem tylnej przerzutki XTR, przedniej Deore, a wkładu suportowego nieznanej marki jako niewidocznego elementu na którym obracaję się korby Truvativ.

Wszystkiemu winna chęć zysku!
 
     
kaszi 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2072
Skąd: ---
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 14:33   

Chęć zysku czy nie, wiele osób wie, co kupuje, zwłaszcza jak rower kosztuje kilka czy kilkanaście tysięcy. To już kupują ludzie, którzy interesują się rowerami. Czy wierzysz w to, żeby chcieli zysku po to, żeby oszukać kogoś takiego jak Tomanka? :) taka strategia sprzedaży prowadzi tylko do krótkofalowego zysku.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 14:54   

kaszi napisał/a:
Chęć zysku czy nie, wiele osób wie, co kupuje, zwłaszcza jak rower kosztuje kilka czy kilkanaście tysięcy. To już kupują ludzie, którzy interesują się rowerami. Czy wierzysz w to, żeby chcieli zysku po to, żeby oszukać kogoś takiego jak Tomanka? :) taka strategia sprzedaży prowadzi tylko do krótkofalowego zysku.


Taki rower jak opisałem powyżej, to niższa grupa cenowa za około 2 - 3 tys. zł.
Koneserzy się nimi nie interesują, tylko dyletanci zasobni w gotówkę.

Super rower można już kupić za około 3,5 tys. zł. jeżeli pogodzimy się z tym, że będzie to model sprzed dwóch lat i niektóre, ale widoczne elementy będą z półki nieco niższej niż półka marzeń.

Co do tomanka, to zwyczajnie nie stać go na zakup roweru za kilkanaście tysięcy (tam oszustw raczej nie ma, ale są nieodpowiadające mi komponenty)
Za kilka tysięcy też roweru nie kupię, bo mi szkoda pieniędzy.
Wolę sobie kupować części na Allegro i składać powoli to, co uważam za najlepsze.

Amerykańscy koneserzy i zapaleńcy na ogół nie wychylają się poza grupę LX. (i mają świętą rację oraz nowy rower co trzy lata)
Ja wykorzystuję swoją wiedzę i jeżdżę na osprzęcie XT z lat 90 - 94 (nie do zajeżdżenia!)
Oraz na czarnym LX-ie z połowy lat 90-siątych.
Przy okazji niejako wychodzi ze mnie szpaner, bo mam to czego nikt nie ma.
To zreszta niewinne szpanerstwo i postawa charakterystyczna dla wieku. :mruga:
 
     
kaszi 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2072
Skąd: ---
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 15:26   

Tomasz Holka napisał/a:
Koneserzy się nimi nie interesują, tylko dyletanci zasobni w gotówkę.
Koneserzy może i nie, ale twierdzenie, że laicy kupują takie rowery, to zbyt kategoryczne. Hobbyści (znawcy) mogą często jeździć na niedrogich rowerach, uznając zasadę, im gorszy rower, tym lepszy rowerzysta :)

A co do mojego dyletanctwa... to zdawałem sobie sprawę, jaki sprzęt kupuję i jakie jest jego przystosowanie - Gary Fisher Advance należy do rowerów... weekendowych.

nie nazywałbym tego oszustwem, ewentualnie żerowaniem na czyjeś naiwności.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 17:29   

kaszi napisał/a:
uznając zasadę, im gorszy rower, tym lepszy rowerzysta


To błędna zasada, bo z niej wychodzą prawie wszyscy!
W efekcie im "gorszy" rower, tym bardziej zniechęca do jazdy zwiększonymi oporami ruchu.
Rowery supermarketowe po kilkaset złotych za sztukę zniechęcają najbardziej!
Stąd jest to typowy produkt typu kup i wyrzuć. Stoją sobie potem latami w piwnicach i na balkonach.
Kolarz supermarketowy nie jeździ, bo nie chce mu się targać ciężkiego żelastwa z piwnicy, lub znosić z 4-go piętra. Pamięta też jak się ostatnio umęczył na swoim rowerze (a nie wie, że brak mu kondycji a jego pojazd ma duże opory ruchu)
Ktoś kto nieopatrznie kupił rower drogi, będzie zachęcany natomiast do jazdy przez małe opory jazdy i perfekcyjne działanie przełożeń, oraz przez poczucie marnowania się niemałych pieniędzy.

kaszi napisał/a:
A co do mojego dyletanctwa...


Nigdy Ci czegoś takiego nie zarzucałem!

kaszi napisał/a:
Koneserzy może i nie


Koneserom przeszkadza zbyt duża ilość części nie po myśli. :mruga:
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 18:25   

Fakt jest taki że mój rowerek jest miodzio ;] - niezniszczalny. Mógłby służyć wojsku :D Moja żona porusza się rónież GIANTem - Chicago :)
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 18:31   

ja mam stary, zwykly rower gorski.

obecnie poszukuje jakiejs tradycyjnej, wygodniej damki holenderskiej w przystepnej cenie.. :)
 
 
     
kaszi 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2072
Skąd: ---
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 20:35   

Tomasz Holka napisał/a:
To błędna zasada, bo z niej wychodzą prawie wszyscy!
W efekcie im "gorszy" rower, tym bardziej zniechęca do jazdy zwiększonymi oporami ruchu.
Rowery supermarketowe po kilkaset złotych za sztukę zniechęcają najbardziej!
Stąd jest to typowy produkt typu kup i wyrzuć. Stoją sobie potem latami w piwnicach i na balkonach.
Na forum trzeba pisać dużymi literami... :) no dobrze... rower mam na myśli rower, a Ty już Tomanku piszesz o jednośladach roweropodobnych służących do przemieszczania się z punktu A do punktu B :D

Tomasz Holka napisał/a:
Nigdy Ci czegoś takiego nie zarzucałem!
Cytat:
Taki rower jak opisałem powyżej, to niższa grupa cenowa za około 2 - 3 tys. zł.
Koneserzy się nimi nie interesują, tylko dyletanci zasobni w gotówkę.

prawie za tyle kupiłem :) ale tak samo jak Ty Tomanku, i ja się nie obrażam...:)
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 21:22   

Ola napisał/a:
obecnie poszukuje jakiejs tradycyjnej, wygodniej damki holenderskiej w przystepnej cenie..


Droga Olu.
Rozumiem, wygodna damka holenderska do poruszania się po miescie.

Jeżeli potrzebujesz przemieszczać się po mieście w eleganckiej sukience, lub kostiumie i jednocześnie dojechać do pracy ubrana biznesowo, to taka damka znakomicie zastąpi samochód.
Natomiast jak nie chcesz walczyć całe życie z nadwagą i celulitem, ograniczać się w jedzeniu i umartwiać w podobny sposób, to zawiń się wokół jakiegoś miejscowego MTB-popaprańca, aby ułatwił Ci zakup drogiego (około 3,5 tys. zł.) roweru klasy cross-country.
Później poproś innego sympatycznego Pana, by ustawił Ci na tym rowerze wyścigową pozycję, a potem namów na wspólne jazdy.
Z początku będzie baaardzo trudno i niewygodnie.
Jeżeli jednak w odpowiednich momentach będziesz sobie przypominać o nadwadze i celulicie TO WYTRZYMASZ !!
Już po pierwszym sezonie uczciwie przemęczonym na wyścigowym MTB, zauważysz zdumiona, że na twojej pięknej i wygodnej holenderskiej damce jeździ Ci się NIEWYGODNIE I NIEEFEKTYWNIE !!
Ciało ludzkie jest bowiem wysoce niedoskonałym motorkiem, więc przez dziesięciolecia historii kolarstwa wypracowano najlepsze metody na to, aby tak dostosować i przyzwyczaić tenże organizm, by w połączeniu z rowerem stanowił jeden układ biologiczno-mechaniczny.
Po tym roku przemęczenia spróbuj zabrać na przejażdżkę koleżankę o Twoim przygotowaniu sprzed roku.
Po powrocie powieCi, że umęczyła się jak pies i takie zabawy nie dla niej! Ale także wyrazi bezbrzeżne zdumienie w jaki to magiczny sposób Ty pokonałaś trasę spaceru z LEKKOŚCIĄ MOTYLA i ŚWIEŻOŚCIĄ CHRUPIĄCEJ BUŁECZKI.

Powyższe, to "tajemnica" różniąca pasjonatów od zwykłych zjadaczy chleba.

Możesz skorzystać, albo oczywiście i NIESTETY nie! :mruga:

UWAGA! Jedyne niebezpieczeństwo, to uzależnienie.
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Wto Maj 29, 2007 21:50   

PO pierwsze Ola nie ma celulitu
PO drugie - wszystko co piszesz to prawda z tym wyjątkiem, że taka jazda jest dobra dla wszyskiego poza kręgosłupem. Nieprawdą jest też, że jazda na rowerze w pozycji wyprostowanej jest niewygodna i nieefektywna. Śmiem twerdzić, że jest wygodniejsza oraz, że jest mniej efektywna.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 13
Copyright Gniezno.com.pl ©
Wszelkie prawa zastrzeżone.
2002 - 2013

Polityka prywatności

Korzystanie z tej witryny oznacza akceptację regulaminu

Polecamy:
Agencja Interaktywna www.by.pl | Gniezno.com.pl |

Gniezno.com.pl jest firmą niezależną oraz samofinansującą i nie korzysta ze wsparcia środków publicznych; rządowych, samorządowych ani UE.

Właścicielem Gniezno.com.pl oraz Forum.Gniezno.com.pl jest firma Patryk Pawlak Sp. z o.o. z siedzibą w Gnieźnie, 62-200 Gniezno zarejestrowana w Sądzie Rejonowym w Poznaniu - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego z kapitałem zakładowym w kwocie 5000 złotych w całości opłaconym. KRS: 0000475702, NIP: 7842490681, REGON: 302504149

Forum.Gniezno.com.pl stanowi integralną część portalu Gniezno.com.pl i z tego tytułu wszystkie elementy serwisu objęte są ochroną prawną. Powielanie, kopiowanie i wykorzystywanie jakiejkolwiek części jest dozwolone wyłącznie do celów osobistych. Wykorzystywanie do celów komercyjnych tylko za zgodą Gniezno.com.pl z zastrzeżeniem, iż nie mogą być one w żaden sposób modyfikowane.
Wypowiedzi użytkowników forum są ich prywatnymi opiniami. Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi naruszające dobra osób trzecich ani za prawdziwość informacji przedstawianych przez użytkowników. Korzystający z forum ponoszą wyłączną odpowiedzialność za czyny i zachowania naruszające prawo i skutki takich zachowań.
Serwis Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, ogłoszeń oraz informacji dostarczonych przez osoby trzecie.

Nasze serwisy:
Gniezno.com.pl | Agencja Interaktywna www.by.pl | Forum.Gniezno.com.pl

Informacje:
Kontakt | Reklama | Regulamin | Osoby odpowiedziane za forum | Załóż swój dział | Zostań moderatorem

Realizacja: Gniezno.com.pl & Agencja Interaktywna www.by.pl