Forum internetowe Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego
Strona głównaPortal Gniezno.com.pl



Pytania i odpowiedziUżytkownicyGrupyStatystykiRejestracjaZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Mój rower
Autor Wiadomość
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Wrz 01, 2009 16:12   

Yaroo napisał/a:
Pewnie stanie na Stratosie. Nie chcę wydawać więcej kasy.

Niech się dzieje wola nieba, - z nią się zawsze zgodzić trzeba.
Yaroo napisał/a:
Tak na marginesie punktu nr 2 - czy Author specjalnie nie został wymieniony wśród markowych rowerów?

Za kogo ty mnie masz, Drogi i Szanowny Yaroo ?? Ja jestem Tomek Holka.
Ale faktycznie - pomyliłem się!
Zamiast napisać, "bardziej znane marki", powinienem - "tradycyjne i prestiżowe marki".
Yaroo napisał/a:
Czym różniłyby się obie te przejażdżki?

O tym może nieco później, - wieczorem, jak będzie więcej czasu.
Yaroo napisał/a:
Bo jeśli nie widać byłoby różnicy, to po co przepłacać - jak mowa w pewnej reklamie

Po co przepłacać?
Przypomniał mi się taki stary żydowski dowcip o pieczeniu ciasta. Ale i o tym może nieco później.

***
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Sro Wrz 02, 2009 19:59   

No cóż. Stratos przejechał już 30 km. :D Na razie jeździ. Nie rozpadł się :D Ale zawsze z chęcią posłucham o rowerach, co więcej - nigdy nie neguję czegokolwiek co nastąpi kiedyś w przyszłości. Na razie chce zdobyć doświadczenie - w temacie.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Wrz 02, 2009 23:46   

Yaroo napisał/a:
A tak na marginesie marginesu chciałbym przejechać się np. dwoma identycznymi rowerami, z których jeden byłby na osprzęcie np. Alivio, a drugi Deore.

Niestety to zdarzenie niemożliwe.
Każdy większy producent produkuje sekwencję ram w danej grupie rowerów, - załóżmy MTB.
Od popularnej i taniej, do frymuśnej, wyczynowej wykonanej z kosmicznych materiałów.

Poszczególne ramy różnią się od siebie przede wszystkim, materiałem z którego zostały wykonane, skomplikowaniem obróbki
(czyli włożoną w nie pracą!) i geometrią, - im wyższa pozycja ramy w firmowym rankingu, tym bardziej sportowa geometria
(czytaj energooszczędna, ale wymagająca kwalifikacji od kolarza).

Te ramy uzbraja się potem w osprzęt, - tym lepszy (czytaj lżejszy i bardziej precyzyjnie wykonany) im do lepszej ramy ma trafić.

Najlepsze firmy nie montują do najdroższych ram, osprzętu z najwyższej grupy !!
Montują w nich osprzet drugiej grupy od góry (w wypadku MTB będzie to grupa XT) ALE sprzedają też same ramy, by nabywca topowego sprzętu miał komfort wyboru!

Idąc w hierarchii ram w dół, montuje się do nich coraz to niższe grupy osprzętu ale z kolei potaniane obecnością komponentów niższych grup.
Im niżej w tej hierarchii, tym obecość tańszych komponentów jest większa.

I to by było na tyle, że tak powiem.

Czasmi w wyniku polityki marketingowej jakiejś konkretnej firmy, produkuje się np. trzy ramy wysokiej (ale nie najwyższej klasy), które tylko pozornie są identyczne.
Na ogół różnią się potrzebnym wkładem pracy, lub klasą rur z których są zbudowane (a więc masą!), - natomiast geometrię mają identyczną.
Na takich ramach kompletuje sie rowery zbliżone klasą ale różniące się ceną o około 30%.
Różnica w cenie wynika także z zastosowania komponentów różnej klasy, przy czym nigdy nie są to komponenty kompletnych grup.
Zawsze mieszanki!

***
  
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 00:02   

Yaroo napisał/a:
Stratos przejechał już 30 km.

Gratuluję! Ale wrócimy do rozmowy jak przejedzie 3 000. Pierwsze do poprawki pójdą koła!
Yaroo napisał/a:
Na razie jeździ. Nie rozpadł się

To dobrze! Ale jakby go tak przetestować na jednym z moich ulubionych zjazdów, to wiele na niego bym nie postawił!
Wystarczy leśny trakt szutrowy, gwałtownie opadjący w dół na długości kilkuset metrów i .... mamy prędkość nierzadko przekraczającą 50 km/h.

W takich sytuacjach trzeba mieć całkowitą pewność !!

A frajda nie do opisania i nie do przecenienia !!

Ja ją mam !!

Zapewniłem sobie!

***
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 08:25   

Tomasz Holka napisał/a:
Ale jakby go tak przetestować na jednym z moich ulubionych zjazdów

Sęk w tym, że ja nie chcę go testować w takich warunkach. Wszystkie poradniki kupowania rowerów mówią jednoznacznie, że kupowanie roweru zaczynamy od postawienia sobie pytania - gdzie będziemy jeździć. Ja po asfalcie w 85%. Po lesie - tak, ale jak już to ubitymi traktami i bez szaleńczych zjazdów. Co więcej - nawet gdybyś w geście dobroci :D pozwolił mi zjechać swoim rowerem to i tak bym się pewnie asekurował i przyhamowywał nie rozwiając 50km/h na trakcie leśnym :D Aż tak to nawet sam sobie nie wierzę :D :yes:
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 15:15   

Yaroo napisał/a:
Sęk w tym, że ja nie chcę go testować w takich warunkach.

To test, jak każdy inny. Przy czym, nie ma on nic wspólnego z brawurą, wariactwem, ryzykanctwem itp. zachowaniami !!
Pozwala jedynie szybko sprawdzić jakość sprzętu.

Jeżdżąc spokojnie, po asfalcie i lesie, - wykonasz w sumie podobny test, tylko wydłużony w czasie.

Ale jak chcesz, zaproponuję spokojny test.
Sprawdź dokładnie proszę odległość pomiędzy lewym klockiem hamulcowym a obręczą tylnego koła.
Potem wykonaj to samo badanie dla prawego klocka i napisz jakie uzyskałeś wyniki.

Następnie podnieś tylne koło do góry i sprawdź bicie boczne obręczy, - czyli jak bardzo podczas obracania obręcz przemieszcza się na boki.
To bicie oszacuj w milimetrach (podobnie jak odległość klocków od obręczy!) i napisz jak wyszło.

***
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 17:56   

Suwmiarki nie mam :D Ale co do klocków - lewy od tylnej obręczy znajduje się może około 2 mm, prawy zdecydowanie bliżej - nie chcę powiedzieć, że się ociera, ale coś między pół a całym milimetrem będzie.
Bicie boczne obręczy - wydaje się że nie ma, chociaż wpatrywałem się na siłę i z tego wpatrywania wyszło, że być może naprawdę niewielkie i minimalne jest.
No i po teście :D :yes:
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 19:33   

Yaroo napisał/a:
lewy od tylnej obręczy znajduje się może około 2 mm, prawy zdecydowanie bliżej

Zatem spróbuj wyregulować tę odległość, taką specjaną śrubą regulacyjną, która powinna znajdować się na prawym ramieniu hamulca, patrząc od tyłu (lub na drugim oczywiście).
Jeżeli ramię ze śrubą obsługuje bliższy obręczy klocek, to ją dokręcaj, - jeżeli dalszy, to odkręcaj.
Delikatnie powoli i zawsze na zaciśniętych szczękach!

Jak już będzie idealnie równo z każdej strony, to pozostaw hamulec w spokoju i przejedź jakieś 100 km aż klocki się dotrą do obręczy.

Co 100 km. sprawdzaj też bicie boczne obręczy i jeżeli przekroczy milimetr na stronę, zaprowadź rower do serwisu na centrowanie kół.

To samo dotyczy oczywiście koła i hamulca przedniego.

W sumie, jest nieźle jak na zaplatane maszynowo koła. Ale obserwacja nad wyraz wskazana!

***
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 19:36   

Tomasz Holka napisał/a:
W sumie, jest nieźle jak na zaplatane maszynowo koła. Ale obserwacja nad wyraz wskazana!


Nieźle? Ja przejechałem dopiero 30 km! Dzisiaj zero :( Deszcz :(
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 19:41   

Czy można w moim rowerze (mam nadzieję, że raczej później niż wcześniej :D ) cokolwiek zmieniać? Np. na zasadzie - a, zmienię sobie korby na XTR :) , albo przerzutkę tylną na SLX, itd.? Od czego to zależy? To oczywiście pytanie czysto teoretyczne, ale może przejść w praktykę, gdyby np. kiedyś rozpadła się manetka, przerzutka lub cokolwiek.
 
     
Roland 


Dołączył: 16 Mar 2008
Posty: 217
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 20:34   

Cytat:
Co 100 km. sprawdzaj też bicie boczne obręczy i jeżeli przekroczy milimetr na stronę, zaprowadź rower do serwisu na centrowanie kół.
:hahaha:

Ja odstawiam do serwisu tak od 1,5 cm. Żeby nie chodzić codziennie.

Łot jakość, łot technika.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 22:02   

Yaroo napisał/a:
Nieźle?
Nieźle! Czasem nowe rowery z maszynowo zaplatanymi kołami mają te tolerancje znacznie większe!
Sprawdź na marketowych wyrobach roweropodobnych.
Yaroo napisał/a:
cokolwiek zmieniać?

Można oczywiście, - niemniej jednak to nie jest rozsądne !!

Tłumaczyłem wyżej, jak kompletowane są rowery. Widać nie czytałeś!

Yaroo napisał/a:
Np. na zasadzie - a, zmienię sobie korby na XTR

Nikt Ci nie broni! Będzie tak, jakby właściciel trabanta zamontował sobie turbosprężarkę z wystającymi ponad maskę chwytami powietrza w przepięknym chromie!

Poniżej link do aukcji takich właśnie korb. Będzie z pewnością taniej niż w sklepie !!
http://www.allegro.pl/ite...umrowerowe.html

***
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 22:31   

Czytałem! Może nie wszystko ze zrozumieniem :D Poniższe mi zajęło najwięcej czasu:
Tomasz Holka napisał/a:
Ten ostatni rower, to tak naprawdę będzie rowerem drogim - ale "potanionym" najdroższymi elementami najtańszej ale porządnej grupy.

Oczywiście żartuję :D
A link fajny - już pożądam tych korb za niewielkie 1239 PLN :D
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Wrz 03, 2009 23:05   

Yaroo napisał/a:
Może nie wszystko ze zrozumieniem
To prawda! Pełne zrozumienie następuje dopiero wtedy, jeżeli już zdecydujemy się zjechać te kilkaset metrów po opadającym w dół szutrowym trakcie leśnym.
Jak w przykładzie testu.

Pod pupą delikatny i lekki rowerek, wydawało by się niemający prawa utrzymać na sobie ciężaru człowieka.
Potem niesamowity zjazd podczas którego ma się wrażenie niskiego lotu w powietrzu.
Słyszy się jedynie szum gum na szutrze i ciężką pracę amortyzatora.

Jak zatrzymamy się na dole nie ma co sprawdzać stanu kół, nawet w moim 17-to letnim Bike-techu.
Wszystko nadal w perfekcyjnym stanie, pomimo ledwo dostrzegalnych szczelin pomiędzy klockami hamulcowymi a leciutką jak piórko obręczą rozpiętą na cieniowanych, 1,5 milimetrowych szprychach (po 2 zł i 80 gr z sztukę)
Obracające się koła nadal idealnie trafiają w lukę pomiędzy klockami.
Gdyby nie migające szprychy miało by sie wrażenie, że stoją w miejscu.

Wtedy dopiero się czuje wszystkimi w zasadzie zmysłami, - dlaczego to wszystko jest takie drogie.

***
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Sob Wrz 05, 2009 15:44   

Spojrzałem na to i... przeszła mi ochota na skłądanie roweru... :D :D:D:D:D:D:D:D:D
http://commons.wikimedia....eed_Shimano.jpg
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Wrz 05, 2009 17:15   

Przyznam, że nie bardzo rozumiem. To zwykła piasta trzybiegowa do rowerów rekreacyjnych.

Szczytowe osiągnięcie w dziedzinie takich piast, to 14-to biegowa piasta firmy Rohloff.
Niestety nie przyjęła się w rowerach sportowych ze względu na zbyt duża masę (około 1 700 gramów)

***
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Nie Wrz 06, 2009 11:12   

Tomasz Holka napisał/a:
Przyznam, że nie bardzo rozumiem. To zwykła piasta trzybiegowa do rowerów rekreacyjnych.


Buszując po stronach natknąłem się jedynie na taki właśnie rysunek techniczny i zrobiłem "brrrr... - nie chcę składać roweru!" Dla Ciebie to pestka, bo jest to Twoją pasją. Ja chciałem tylko powiedzieć, że nigdy nie złożę samodzielnie roweru. Pewnie również dlatego, że potrzeba do tego specjalistycznych narzędzi. A ja - jako rasowy leń - mam w domu tylko młotek, wkrętak i klucz francuski :D
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Wrz 06, 2009 12:06   

Yaroo napisał/a:
Ja chciałem tylko powiedzieć, że nigdy nie złożę samodzielnie roweru.

Trudno mi zgadnąć dlaczego uważasz, że warto ograniczać przyjemności które mogą spotkać nas w życiu?
Mam jednocześnie nadzieję, że jeżdżąc na rowerze, wciągniesz się powoli w jego świat!

Starałem się pokazać, że warto w ten świat wejść, że to przyjemność i frajda połączona z koniecznością jaką jest dbałość o zdrowie w postaci systematycznie uprawianego ruchu na świeżym powietrzu.

Na razie nie uwierzyłeś. Ale to dość typowe zachowanie. Sam kiedyś uważałem, że jeżeli już kupować rower, to rozsądnie - taki jaki będzie mi potrzebny.

Z czasem, jako "techniczny" połapałem się, że dobry rower oddaje z nawiązką każdą zainwestowaną w niego złotówkę.
Oddaje w postaci trwałości, multiplikacji zastosowań, braku oporów jazdy, przyjemności i zadowolenia!

Nie proponowałem karbonowej ramy i osprzętu XTR - wszystko dla sponsorowanych zawodowców!
Nawet zamożni Europejczycy i Amerykanie, kochający rekreację na rowerze tego nie czynią.
Do uczynienia z roweru sposobu na niepierniczenie produkuje się niższe grupy osprzętu i trwalsze niż karbonowe ramy.
Wszystko to jest nieco cięższe i mniej wycieniowane ale równie perfekcyjnie działające i zarazem bardziej wytrzymałe.

Sam inwestuję sporo rozsądku w budowę swoich rowerów! Dlatego mój Checker-Pig ma ramę aluminiową i wyposażony został
w osprzęt SLX-a (najtrwalszy jaki obecnie egzystuje na rynku)
Szaleństwu pasjonata pozostawiłem jedynie drobne szczegóły i detale wykończenia.

Prawda, to wszystko drogie. Ale warte moim zdaniem inwestycji.

Samo składanie nowego roweru jest nadzwyczaj przyjemne. Wyjmuje się kolejne komponenty z pudełek i montuje na swoich miejscach.
No i powstaje jakiś mechanizm, który najpierw powstał w naszej głowie a teraz mamy możliwość sprawdzić czy nasze wyobrażenia były dokładnie takie jak to sobie wymyśliliśmy.

***
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Nie Wrz 06, 2009 14:20   

Pozostaje mi mieć nadzieję, że być może i mnie to kiedyś dopadnie. Z tego co pisałeś, SLX to chyba trzecia półka od góry. Nieźle. Tak kierując się jedynie baaaaardzo początkującą własną orientacją i tym co do tej pory w tym temacie zostało na tym Forum napisane, to chyba w tych 5 tysiącach dałoby się wszystko zamknąć. Na poziomie i z lukrem oczywiście :D
A na razie wściekam się na drugi z rzędu deszczowy dzień. ;[ ;[ ;[
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Wrz 08, 2009 23:54   


Kolor:................................. zielony/biały
Rama:................................ CP Superlite Alloy
Widelec:............................. Marzocchi Corsa LO
Stery:................................. Cane Creek
Mostek kierownicy:.......... ABR
Kierownica:..................... ABR
Łożysko wew.:................. GigaXpipe
Korby:............................ Truvativ Firex 3.2
Łańcuch:......................... Shimano CN-HG53
Piasty KP:....................... CP Pro
Piasty KT:....................... CP Pro
Hamulce:........................ Promax DSK-905 hamulce tarczowe Hydr.
Przerzutka tył:..................... Shimano XT !! na wabia dla niezorientowanych!
Przerzutka przód:................. Shimano SLX
Manetki:.............................. Shimano SLX
Kasety:........................... Shimano HG-61 11–32Z
Siodełko:......................... CP Pro
Wsporniki siodełka:.......... ABR
Felgi:.............................. Alex
Ogumienie:.......................... Schwalbe Nobby Nic 2.1“ Racing Ralph
Rogi:............................... CP
Waga: 11,4 kg

To powyżej, to dane z aukcji na Allegro dotyczące roweru Checker Pig, Honky - rocznik modelowy 2009.
Cena: 4999 zł.
Wytłuściłem wszelkie oszczędności firmy dystrybucyjnej, - tak dla porównania.
Pozycje niepogrubione są równej klasy z moimi za wyjątkiem tylnej przerzutki, pochodzącej z wyższej o jedno oczko grupy Shimano XT.

Moja Świnka oczywiście żanych oszczędności nie wykazuje - bo składałem ją sam.
Cena wyszła nieco wyższa, choć mniej niż 1000 zł.

Tylko niezgrabny wygląd roweru ze zdjęcia, da się usprawiedliwić i usunąć. Po przycięciu rury sterowej, kierownica zajmie właściwą, niższą pozycję w stosunku do siodła.

Niemniej jednak mój rowerek wydaje mi się ładniejszy.

A jak to wygląda obiektywnie??
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 19:29   

Obiektywnie to wygląda baaaardzo przyzwoicie. Chętnie się zamienię :D Sam lubię lukier, ponieważ nadaje on charakteru rzeczom. Uwaga - lukier nie oznacza wiochy :D Sprzęt np. muzyczny ma grać - i tak naprawdę to jedyna i absolutnie jedyna rzecz, która się liczy, ale Yaroo zaraz dodaje... że jak ładnie wygląda, to nie zaszkodzi :) "Dizajn" jest ok :D Może też kiedyś będę miał takie, jak Twoje Tomanek, cacko, tylko nie wiem jak to żonie wytłumaczę :D - że złożyłem rower za 2 tysiaki, który tak w rzeczywistości wyniósł 5 - 6 tysiaków :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 21:24   

Yaroo napisał/a:
jak to żonie wytłumaczę - że złożyłem rower za 2 tysiaki, który tak w rzeczywistości wyniósł 5 - 6 tysiaków

A sądzisz, że małżonka wszystko kupuje w lumpeksach?

Pewnie byś się zdziwił, gdybyś posiadał wiedzę absolutną!
Tak naprawdę to Twój rower za grosz jej nie interesuje i możesz jej wmówić absolutnie wszystko.
Bez urazy ale skoro Ty nie wiedziałeś do niedawna gdzie pies pogrzebany, to co ma ona biedna powiedzieć?

Niestety - a może stety, na abarot też to działa!

***
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Sob Wrz 19, 2009 17:38   

Tomanek, jak na przejechane 300 km, to mam pierwsze wnioski:

1. Kondycha mi się podniosła :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2:

2. To żelowe siodełko nie jest takie złe. Może, jak sugerowałeś wcześniej, gdybym jeździł więcej niż 50 km dziennie, to i by mnie d... bolała, ale jeżdżę tylko 25 - 30 dziennie.

3. Bolą mnie ręce :( Po dłuższej jeździe nie wiem jak je ułożyć na kierownicy i kombinuję. Kupić rogi?

4. Przerzutki tylne chodzą ok i jak dla mnie precyzyjnie. Nie jest to minimum (czyli Deore) tylko prawie minimum (czyli Alivio), ale może być.

5. Przerzutki przód różnią się precyzją przełożenia od tylnych - na minus oczywiście - zatem powiem już za Ciebie - a nie mówiłem! :rotfl2: :rotfl2: :rotfl2: Chociaż oczywiście też źle nie jest - po prostu zauważam tylko różnicę.

6. Denerwuje mnie tylni hamulec - nie dlatego, że nie hamuje, broń Boże!, tylko że w porównaniu z przednim jest cieniutki jak Polsilver. Może to wina wyciągnięcia linek - w końcu rower jest jeszcze przed pierwszym, pomiesięcznym przeglądem.

7. Reszta ok. Może być. I poza tym wrzesień ciepły :D
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Wrz 20, 2009 02:28   

Yaroo napisał/a:
Kondycha
...to się podniesie po sezonie systematycznego jeżdżenia.
Yaroo napisał/a:
siodełko
Czasmi można trafić na pasujące do indywidualnego kształtu .... Ale rzadko!
Yaroo napisał/a:
Bolą mnie ręce
To dziwne. Patrząc na zdjęcie twojego roweru - niepowinny. Chyba, że kupiłeś nieodpowiedni rozmiar ramy (za duży) i przyjmujesz na rowerze zbyt wyciągniętą pozycję lub generalnie nie jesteś przyzwyczajony do jeżdżenia na rowerze.
Póki co nie trzeba kupować żadnych rogów. To nie jest sportowy rower wymuszający pochyloną pozycję, gdzie większość ciężaru ciała spoczywa na rękach.
To tam są potrzebne kierownice o możliwościach kilkukrotnej zmiany chwytu. Na początek ustaw kierownicę na identycznym poziomie jak siodło (ani milimetra wyżej!) i spróbuj się przyzwyczaić.
Podnoszenie regulowanego wspornika do góry tylko pozornie poprawi komfort a odbije się trwałą niezdolnością do ergonomicznej, czyli wydajnej i efektywnej jazdy.
Yaroo napisał/a:
Przerzutki
...muszą być przede wszystkim perfekcyjnie wyregulowane a sama zmiana przełożenia MUSI odbywać się wyłącznie podczas ciągłego obracania korbami.
Reszta to wprawa.
Yaroo napisał/a:
tylni hamulec
.. jak i przedni powinien być rówież perfekcyjnie wyregulowany.
Poza tym, w każdym jednośladzie za 70% skuteczności hamowania odpowiada hamulec przedni!
To dlatego przednia tarcza w Checker Pig-u jest większej średnicy. Należy też nauczyć się hamowania obydwoma hamulcami jednocześnie.
Nigdy inaczej.

***
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Nie Wrz 20, 2009 09:19   

Ok. Przyjrzę się wysokościom siodełko - kierownica. Ramę mam 22 cale. Może i ciut za duża, ale jak zeskakuję to moje skarby nie są narażone :PPP :PPP :PPP aczkolwiek jest blisko :D Poza tym stojąc stopami na podłożu mogę jakieś 5 cm unieść przód roweru do góry. O hamowaniu obydwoma hamulcami nie pamiętałem - z reguły używałem tylko tylnego. Dzięki za podpowiedzi!
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Wrz 20, 2009 09:55   

Yaroo napisał/a:
22 cale
To dużo! Pewnie jednak za dużo.
Patrząc na proporcje długości rur tego roweru na zamieszczonym przez Ciebie zdjęciu, widać, że rura górna jest dłuższa!
Skoro podsiodłowa ma od środka suportu do końca rury niespełna 56 cm, to górna rura mierzona od środka podsiodłowej do środka główki ramy będzie miała jakieś 58-59 cm.
Wraz z długim regulowanym wspornikiem (jak na zdjęciu), to rower dla osobnika mierzącego minimum 190 cm.
Posprawdzaj te dane w naturze i napisz ile te długości wynoszą w realu. Rury mierz zawsze w osi symetrii!
Jeżeli wyszło by podobnie, to jest sposób by temu zaradzić.
Wystarczy wyrzucić ciężki regulowany wspornik kierownicy i zastąpić go lekkim nieregulowanym o mniejszej długości. Ponadto warto go obrócić do góry nogami, by kąt wzniosu był ujemny.
Na Allegro znalazłem taki oto wspornik;

Link do aukcji; http://www.allegro.pl/ite...or_80mm_91.html
Jak go zamontujesz do roweru w pozycji dokładnie takiej jak na zdjęciu, to wspornik powinien być ustawiony równolegle do podłoża.

Teraz tylko siodło na wysokości wymuszonej przez podaną wcześniej regułę o rónoległych korbach do rury podsiodłowej i pięcie opartej na pedale i w drogę!

***
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Nie Wrz 20, 2009 17:10   

Normalnie prorok! :D Faktycznie górna rura ma 58 cm, a podsiodłowa 56. Wszystko liczone oczywiście od osi do osi, a nie od spawu do spawu!
Może nieprecyzyjnie wyraziłem się z tym bólem rąk. Chodzi mi o to, że ciągle nie mogę sobie znaleźć zadawalającego miejsca dłoni na kierownicy. Może przesadzam, niczym królewna na ziarnku grochu, ale mam wrażenie, że mnie pcha do przodu i jedyna wygodna pozycja jest wtedy, kiedy o kierownicę oprę się nadgarstkami, tylko znowu po jakimś czasie nadgarstki zaczynają drętwieć. Wtedy zaciskam normalnie dłoń, ale znowu czuję za duży nasik całego ciała. I tak w kółko :D
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Wrz 20, 2009 20:48   

Yaroo napisał/a:
znowu czuję za duży nasik całego ciała

Nie pij zbyt dużo w trakcie jazdy - ale za to często! :-)

Ten regulowany wspornik na oko ma jakieś 12 cm. długości.
A ten proponowany przeze mnie - 8cm.
Jeżeli dokonasz zamiany, kierownica znajdzie się nieco niżej i jednocześnie bliżej siodła.
I tak, jest to kierownica gięta, - podniesiona względem punktu mocowania o conajmniej 3 cm.

Wymiany wsporników w nowych rowerach na inne, to chleb powszedni serwisów rowerowych mieszczących się przy salonach rowerowych. Dziwić się nie będą na pewno!
Końce kierownicy po zamontowaniu powinny być równoległe do podłoża lub co najwyżej tylko nieco podniesione do góry.
Na kierownicę warto założyć dobre chwyty. Proponuję super komfortowe chwyty Ritcheya.
Są drogie (około 35 zł) ale za to bardzo wygodne.



Te grubsze końce powinny znaleźć się po zewnętrznej stronie kierownicy!
Potem należy już tylko przyzwyczaić się do nieco skorygowanej pozycji. Ponieważ wszystko co napisałeś wskazuje na zbyt duże oddalenie kierownicy od siodła, wynik eksperymentu będzie z pewnością zadowalający!

Wspornik należy wymienić w serwisie przynależnym do sklepu w którym kupowałeś rower.
To łatwa czynność ale trzeba umieć wyregulować luz na łożyskach steru (tak to się fachowo nazywa), więc nie polecam samodzielnej dłubaniny, że tak się wyrażę.

***

PS: dodatkowa korzyść wymiany wspornika, to zdjęcie z roweru conajmniej kilkuset gramów masy.
Nie wspominając już o wyglądzie całości!
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lut 01, 2010 23:01   

Dziś miałem kolejną rowerową frajdę! Dziwne, w środku zimy a rowerową.

Po prostu, znajomy pan kurier przyniósł mi zamówione w zeszłym tygodniu siodło Brooksa.
Otworzyłem paczkę a tam, - firmowe pudełko a w środku karton z przymocowanym paskami modelem Brooks Swift w kolorze miodowym.
Jakby tego było jeszcze mało, to w pudełku znalazłem kluczyk do naciągania pokrycia i pokrowiec z grubego nylonu do transportu siodła w pociągu lub na dachu samochodu wraz z rowerem.
Na dnie pudełka leżała jeszcze wielkoformatowa i grubaśna gazeta, The Brooks Bugle z całą masą tekstów i zdjęć dotyczących firmy, użytkowników i samych wyrobów tej znakomitej marki.
W zaklejonej kopercie dołączonej do siodełka, znalazłem natomiast rachunek i wizytówkę wrocławskiej firmy, która mi owo cudo dostarczyła.
Drugi list, tym razem oryginalny od firmy Brooks, wytłumaczył mi " ... why this is a product for a lifetime ... "

Byłem zachwycony i przyznam, że nadal jestem! Wysmarowałem do importera piękne podziękowanie w najlepszym tomankowym stylu, mając nadzieję, że dorównam klasie zakupionego wyrobu i jakości obsługi z jaką się spotkałem!

Nie muszę już chyba wspominać, że siodło jest piękne. Wiem, że w czasach manii lekkości, raczej nikt czegoś takiego już nie kupuje (Swift waży 495 gramów).
Niemniej jednak nie ma takiego komfortu jak ten, którego doznajemy jeżdżąc na siodłach Brooksa. No i cieszę się, że mam już drugie takie siodło po moim Team Professional sprzed kilku lat.



A tu fajny link: http://www.youtube.com/watch?v=z9w-y24Waz4

***
 
     
Yaroo 


Dołączył: 28 Sie 2009
Posty: 327
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 21:52   

Tomasz Holka napisał/a:
pan kurier przyniósł mi zamówione w zeszłym tygodniu siodło Brooksa


I to się nazywa pozytywne zakręcenie. Przypomina mi się pewien audiofil, który kiedyś na forum audio - stereo napisał mniej więcej tak:

Kurier dostarczył mi paczkę, na którą czekałem od dawna. Podniecony otrzymanym zakupem, na który składałem kasę przez ponad rok, zawołałem żonę do pokoju i poprosiłem aby w tej, tak ważnej chwili, była przy mnie. Powoli otwierałem kartonik. Z namaszczeniem. Po otwarciu, w pudełku, na aksamitnej poduszce z frędzelkami po bokach, spoczywał mój nowy interconnect, o którym zawsze marzyłem. Zawsze marzyłem, aby połączyć wzmacniacz z odtwarzaczem CD przewodem tej właśnie marki. Cudowne, prawda - powiedziałem do żony. Spojrzała na mnie z lekkim wykrzywieniem kącików ust i po chwili dodała - Ty nie jesteś normalny...

Pamiętam jak ten właśnie tekst rozbawił mnie do łez. Ale najważniejsze to kochać to co się robi i za to Cię, Tomanek, cenię :D
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 11
Copyright Gniezno.com.pl ©
Wszelkie prawa zastrzeżone.
2002 - 2013

Polityka prywatności

Korzystanie z tej witryny oznacza akceptację regulaminu

Polecamy:
Agencja Interaktywna www.by.pl | Gniezno.com.pl |

Gniezno.com.pl jest firmą niezależną oraz samofinansującą i nie korzysta ze wsparcia środków publicznych; rządowych, samorządowych ani UE.

Właścicielem Gniezno.com.pl oraz Forum.Gniezno.com.pl jest firma Patryk Pawlak Sp. z o.o. z siedzibą w Gnieźnie, 62-200 Gniezno zarejestrowana w Sądzie Rejonowym w Poznaniu - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego z kapitałem zakładowym w kwocie 5000 złotych w całości opłaconym. KRS: 0000475702, NIP: 7842490681, REGON: 302504149

Forum.Gniezno.com.pl stanowi integralną część portalu Gniezno.com.pl i z tego tytułu wszystkie elementy serwisu objęte są ochroną prawną. Powielanie, kopiowanie i wykorzystywanie jakiejkolwiek części jest dozwolone wyłącznie do celów osobistych. Wykorzystywanie do celów komercyjnych tylko za zgodą Gniezno.com.pl z zastrzeżeniem, iż nie mogą być one w żaden sposób modyfikowane.
Wypowiedzi użytkowników forum są ich prywatnymi opiniami. Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi naruszające dobra osób trzecich ani za prawdziwość informacji przedstawianych przez użytkowników. Korzystający z forum ponoszą wyłączną odpowiedzialność za czyny i zachowania naruszające prawo i skutki takich zachowań.
Serwis Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, ogłoszeń oraz informacji dostarczonych przez osoby trzecie.

Nasze serwisy:
Gniezno.com.pl | Agencja Interaktywna www.by.pl | Forum.Gniezno.com.pl

Informacje:
Kontakt | Reklama | Regulamin | Osoby odpowiedziane za forum | Załóż swój dział | Zostań moderatorem

Realizacja: Gniezno.com.pl & Agencja Interaktywna www.by.pl