Forum internetowe Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego
Strona głównaPortal Gniezno.com.pl



Pytania i odpowiedziUżytkownicyGrupyStatystykiRejestracjaZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Na co komu takie hobby, jak fotografowanie?
Autor Wiadomość
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Pon Cze 25, 2007 08:00   

Tomasz Holka napisał/a:
No właśnie tak to sobie wyobrażam! :mruga:

Dziękuję za konstruktywną opinię. Cenne rady ze strony kompetentnej osoby - to jest to, czego najbardziej potrzebowałam.
Wykorzystam te rady podczas mojej następnej wyprawy na łono natury :)

Diabel-tasmanski napisał/a:
Ceekawe co by na to ślimak pwiedział... :D

Ja również jestem zwolenniczką zdjęć "niepozowanych" i ślimaków męczyć nie będę ;) ale nad kadrem i kompozycją oczywiście popracuję.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Cze 25, 2007 22:41   

johnny walker napisał/a:
Nie ma co się obrażać na możliwości, które daje wspólczesna technika.


Właśnie wróciłem z wycieczki.
Współtowarzysze "niedoli", a raczej niewygód, fotografowali całą gamą najróżniejszych aparatów, przeważnie cyfrówek.
Metodę fotografowania która obowiązywała na wycieczce, można opisać taką regułą.

Fotografujemy wszystko i w każdej sytuacji!

Swoim archaicznym aparatem, wzbudzałem powszechne politowanie, a sam musiałem nieźle się napiąć, aby nie czynić widocznej dezaprobaty wycieczkowym fotografom.

Generalnie obrazek grupy ludzi oglądających ekraniki swoich cyfrówek, trzymanych w wyciągniętych nad głowami rękach, będzie już mi się zawsze kojarzył z wycieczką krajoznawczą.

Gdyby ci ludzie wiedzieli, o ile większą przyjemność mogą sobie sprawić, ucząc się choćby podstaw fotografowania, to najprawdopodobniej do końca życia nie mogli by sobie darować straconych bezpowrotnie okazji!
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Sro Cze 27, 2007 00:39   

Cytat:
Dopowiem bowiem jeszcze, że nie ma tak naprawdę tzw. żelaznej reguły którą wystarczyło by zapamiętać, by zostać znakomitym fotografem!
No, może poza zadzieraniem obiektywu, podczas zdejmowania architektury.

Teraz już wiem, że nie wolno zadzierać obiektywu podczas fotografowania architektury :) . Tamto zdjęcie bazyliki licheńskiej wykonałam ponad dwa lata temu, gdy jeszcze byłam takim prawdziwym, typowym pstrykaczem, a raczej pstrykaczką :)) która nie zwracała uwagi, jak należy prawidłowo robić zdjęcia. Wtedy jeszcze kompletnie nie interesowałam się fotografią. Pstrykałam tylko dla samego pstrykania, aby uwiecznić na zdjęciach chwile,
które są warte wspomnienia. Nie zastanawiałam się zbytnio, jak należy to robić. Przyznaję się, że był taki okres w moim życiu, wtedy gdy kupiłam sobie pierwszą cyfrówkę i zachłysnęłam się możliwością robienia wielu zdjęć. Przyznaję się bez bicia, że byłam taką pstrykaczką :)
To się zmieniło dopiero we wrześniu ubiegłego roku, gdy kupiłam troszeczkę lepszy aparat, który dał mi trochę więcej możliwości lepszego robienia zdjęć. Wtedy dopiero poczułam, że fotografowanie sprawia mi przyjemność, lubię to robić i chcę to robić coraz lepiej. Teraz moje podejście do fotografowania zmieniło się diametralnie. Już nie pstrykam wszystkiego co znajduje się w zasięgu mojego aparatu. Staram się raczej wyszukiwać i wymyślać ciekawe motywy zdjęć. Czasami staram się wykonać kilka różnych ujęć, aby na własnych błędach przekonać się, jakie ujęcie jest najbardziej odpowiednie. Cały czas się uczę i to jest dopiero początek mojej nauki i dlatego dziękuję za wszelkie rady, bo one są naprawdę dla mnie cenne.

Tomasz Holka napisał/a:
Na skutek Twojego zainteresowania tematem, odszukałem dzisiaj trzy swoje dawne zdjęcia, pochodzące jeszcze z okresu fotografowania na negatywach (a nie na slajdach jak obecnie)
Zainspirowałaś mnie, że trzeba coś z nimi zrobić, by nie zaniedbać i uratować te fotografie od zapomnienia.
Zaniosłem je do znajomego punktu, by zeskanowano obrazki z maksymalnie możliwą rozdzielczością.
Wyniki oczywiście pokażę,

Czekam z niecierpliwością na Twoje zdjęcia, a szczególnie na zdjęcie tajemniczego, deszczowego lasu.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2007 00:45   

Słuchajcie kochani słuchajcie! Nie wytrzymałem i muszę podzielić się z Wami moją radością!
:jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi:
Dziś odebrałem slajdy z wycieczki do Hiszpanii i Portugalii!

Dalej też niestety będę się chwalił, ale wybaczcie proszę! Robię to z pewnym zamysłem!

Naświetliłem 220 klatek! Wszystkie w punkt! Wszystkie w punkt, macie pojęcie?
Mój staruszek (33 lata ma!) Pentax ESII, nie zawiódł, choć wszystkie slajdy kazałem mu wykonać na automatyce czasu! A te moje obiektywy, miód i maliny! Taka plastyka, że się chce wskoczyć do obrazu na ekranie! To słynne Takumary firmy Asahi Pentax. (ręcznie składane!)
Pewnie myślicie, że drogie!

Hi, hi, - aparat + dwa obiektywy, to niespełna 900zł (wszystko za sprawą ekspansji fotografii cyfrowej - staruszki są niemodne, a więc tanie!)
Za sprzęt mojej Marty, można by zakupić kolekcję całej palety dawnych Pentaxów i Takumarów.

Teraz statystyka; 220 poprawnie skomponowanych obrazków, w tym 5 (słownie pięć) które zakwalifikowałem do t.zw. trzeciej grupy artystycznej! (czyli na ścianę lub wystawę)

Oczywiście cała reszta poza tą piątką, to poprawne zdjęcia pamiątkowe, ale żeby aż 5 klasyfikowało się na ścianę? Tego się nie spodziewałem. To prawie 2,5% super zdjęć na zwykłej wycieczce krajoznawczej! Prawie jedno na film !!

Oczywiście pokażę całą piątkę, jak zeskanuję w odpowiedniej rozdzielczości. No cóż tradycyjna fotografia jest nieco powolna jeżeli idzie o szybkość pokazywania rezultatów!

A jeszcze dziś rano miałem mojra, że coś pójdzie nie tak. A tu proszę!

:jupi: :papa2: :jupi: :papa2: :jupi: :papa2: :jupi: :papa2: :jupi: :papa2: :jupi: :papa2:

NO I NIECH KTOŚ MI TERAZ POWIE, ŻE FOTOGRAFOWANIE TO NIE JEST SAMA GĘSTA FRAJDA!
Takiemu staremu chłopu jak ja, starczy radości na tydzień. A w życiu jak to w życiu, jak sam sobie frajdy nie sprawisz, to w totolotka nie wygrasz! :mruga:

PS: Marta widziała zdjęcia! Powiedziała, że slajdy są OK !!
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2007 01:02   

Aliena napisał/a:
Czekam z niecierpliwością


Lasu doczekasz się w piątek wieczorem. Ale bez przesady! Nie oczekuj cudów! To tylko dobre zdjęcie niczego, szczyt ulubionej przeze mnie prostoty! I przykład, że fotografowanie polega na zauważaniu.
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Sro Cze 27, 2007 09:16   

Tomasz Holka napisał/a:
Takiemu staremu chłopu jak ja, starczy radości na tydzień. A w życiu jak to w życiu, jak sam sobie frajdy nie sprawisz, to w totolotka nie wygrasz!


Cóż jestem akurat w wieku pomiędzy TOmaszam a Olą... Mi równiez pstryknięcie, kilku choćby średnio udanych fotek sprawia wielką radość... Nie ma co podskakiwać - tylko wstawiac zdjęcia, wstawiać !! :)
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Sro Cze 27, 2007 10:26   

Tomasz Holka napisał/a:
Słuchajcie kochani słuchajcie! Nie wytrzymałem i muszę podzielić się z Wami moją radością!
:jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi: :jupi:
Dziś odebrałem slajdy z wycieczki do Hiszpanii i Portugalii! (...)
Teraz statystyka; 220 poprawnie skomponowanych obrazków, w tym aż 5 (słownie pięć) które zakwalifikowałem do t.zw. trzeciej grupy artystycznej! (czyli na ścianę lub wystawę)

Nie kuś nas, Tomaszu swoimi pięknymi zdjęciami, tylko pokazuj jak najszybciej !! :))
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Cze 27, 2007 11:05   

Aliena napisał/a:
Nie kuś nas, Tomaszu swoimi pięknymi zdjęciami,


Droga Alien! Nigdy nie śmiał bym napisać, że to piękne zdjęcia!
Wręcz przeciwnie, uważam, że są poprawne. Jedynie poprawne i dobrze naswietlone!
Chciałem jedynie dobitnie pokazać wszystkim zainteresowanym, że fotografowanie to wielka frajda!

Nawet dla rozsądnego wydawało by się człowieka!

Ta trzecia klasa artystyczna pięciu wybranych klatek, to oczywiście zgrywa! Ale możliwość powieszenia ich na scianie, jak najbardziej jest możliwa.

Chciałem także podkreślić tu, kryteria wyboru wartościowych zdjęć! Wartościowych, więc wartych pokazywania!

Choć piszę , to chcę abyście przeczytali tylko!

Tylko 5 klatek z 220, zakwalikowałem do prezentacji publicznej! Choć reszta, to fajne obrazki pamiątkowe. :mruga:
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Sro Cze 27, 2007 12:11   

Tomasz Holka napisał/a:
Chciałem także podkreślić tu, kryteria wyboru wartościowych zdjęć! Wartościowych, więc wartych pokazywania!


chyba ze jest sie na moim etapie, wtedy sie pokazuje, zeby mozna bylo sie czegos nauczyc :)
 
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Sro Cze 27, 2007 14:03   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Mi równiez pstryknięcie, kilku choćby średnio udanych fotek sprawia wielką radość... Nie ma co podskakiwać - tylko wstawiac zdjęcia, wstawiać !! :)

No właśnie Diabełku, nie ma co podskakiwać, tylko wstawiać zdjęcia !! :)
Może kiedyś zobaczymy tu również jakieś Twoje fotki? :clever:
:)
 
     
Ivan 

Wiek: 33
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 935
Skąd: Gniezno
Wysłany: Sro Cze 27, 2007 16:42   

No ja HDR na razie widziałem ;p ale nie robiłem . Od jutra , najpoźniej od soboty będę miał Nikona D40 + 2 obiektywy ;p i będę uczył się robić zdjęcia ;p Bo pomimo to że to cyfra , nie mam zamiaru pstrykać co popadnie , a trochę bardziej traktować go jak analoga ;)
 
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Sro Cze 27, 2007 17:16   

Ale moje sensie mnie czy moje w sensie zrobione przeze mnie ?? :D

Moi drodzy... Do pięt wam nie dorastam...
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Sro Cze 27, 2007 17:20   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Ale moje sensie mnie czy moje w sensie zrobione przeze mnie ?? :D

Oczywiście zrobione przez Ciebie.
Ale Twoje też mogą być :D
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Sob Cze 30, 2007 15:28   

Sugeruję podział tego teamtu. Za chwilę nie będzei wiadomo gdzie dyskutować i komentować zdjęcia, gdzie o technice a gdzie o "napinianiu" i "wypinaniu"...
 
     
mayah 

Wiek: 34
Dołączyła: 09 Cze 2007
Posty: 36
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pią Lip 13, 2007 09:33   

A co do zdjęć...

Zaraz zaraz, przed skomentowaniem powinnam najpierw napisać, że sama nie fotografuję. To znaczy robię zdjęcia, ale takie tam amatorskie tylko, jak każdy. Za to od lat uwielbiam oglądać zdjęcia, swego czasu z niemałym zaangażowaniem śledziłam strony takie jak oph i oglądałam, oglądałam, oglądałam...

Wiecie co? Jak dla mnie dużym atutem zdjęcia jest jego TYTUŁ. Dlaczego nie nadajecie tytułów swoim zdjęciom? Dzięki temu mogłyby opowiadać o wiele piękniejsze historie niż robią to teraz. Tytuł zdjęcia jest jak imię, nadaje mu tożsamość, charakter. I może niesamowicie działać na wyobraźnię...
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Pon Lip 30, 2007 10:32   

mayah napisał/a:
Dlaczego nie nadajecie tytułów swoim zdjęciom?


ja do nich przewaznie piosenki dopasowuje..
albo wybrane cytaty z piosenek.

w sumie ciekawa sprawa..
niektorych zdjec nigdy nie nazwalam, a inne maja nawet po kilka cytatow dobranych.
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lip 30, 2007 13:11   

Ano mamy czas wakacji, czyli dla niektórych czas fotografowania.

Pakujemy się na wyjazd, a do bagażu dołączamy aparat.
Najczęściej jest to jakiś kompakt cyfrowy. Już w czercu, zauważyłem, że gremialnie przezbrojono się na sprzęt cyfrowy, bo uczestnicząc w wycieczce do Hiszpanii byłem jedynym właścicielem tradycyjnego aparatu i jedynym właścicielem lustrzanki.

Zniosłem jakoś te spojrzenia pełne politowania i nie przejmując się zbytnio po prostu fotografowałem.
W efekcie mam ponad 200 slajdów z Hiszpanii i Portugalii. Raz urządziłem pokaz dla domowników a drugi raz dla rodziny. Mój tato i mama mogli zwiedzić choćby w skrócie miejsca które odwiedziłem (wraz z kometarzem zajęło to 3, słownie - trzy, godziny!)
Wszystko na dużym ekranie i oczywiście w fujikolorze. Kilka najciekawszych zdjęć zeskanowałem sobie na płytę, by później powiesić powiększenia na ścianie.

Moja Hipcia (domowy nick żony) też fotografowała. Miała nawet najnowszy kompakt Olimpusa, który dostała na gwiazdkę od Marty (to córka).
Matryca siedmiomilionowa to jakby nie w kij dmuchał!

Ale do tej pory, nie widziałem ani jednego hipciowego zdjęcia. Jakoś tak dziwnie się stało.
Podobno przegladały z Martą zgrane na komputer fotografie, ale na tym się skończyło.
Dlaczego?
Marta twierdzi, że nie było specjalnie czego pokazywać. Hipcia jakoś nie domaga się zmaterializowania swego wysiłku.

Zastanawiam się ilu z 53-ech pozostałych uczestników wycieczki może pochwalić się podobnymi rezultatami jak Hipcia?
Przypuszczam że niestety wszyscy!
Fotografia cyfrowa uczy jakby bylejakości. Jak w reklamie, - szybko, łatwo i przyjemnie, bez nakładów na odbijanie nieudanych zdjęć, automatycznie i bez wysiłku intelektualnego.

Wynik tych działań, po przeglądnięciu na ekranie komputera ląduje na jakimś nośniku i szlus! Koniec zajmowania sie sprawą.
Jak cyfroamator nie potrafi obsługiwać jakiegoś programu obróbki zdjęć, to i rezultaty cyfrofotografowania raczej niezachwycają i niezachęcają do dalszej przyjaźni z aparatem.

A miało być tak dobrze! Tak bezproblemowo i łatwo.
Dawniej, jak fotoamator odbierał w punkcie usługowym po "jednej z udanych", to chociaż mógł komuś pokazać te swoje zdjęcia.
Miał szansę, że ktoś życzliwy doradzi jak uniknąć podstawowych błędów, zasugeruje lepszy punkt usługowy lub lepszy materiał zdjęciowy.
Wreszcie sam delikwent mógł nauczyć się czegoś, - nauczyć na własnych błędach.

A teraz nieudane się skasuje, najważniejsze że bez kosztów i po sprawie.

Skąd mają sie brać w przyszłości wielcy mistrzowie fotografii? Nie wiem!
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Lip 30, 2007 13:37   

Ola napisał/a:
mayah napisał/a:
Dlaczego nie nadajecie tytułów swoim zdjęciom?


ja do nich przewaznie piosenki dopasowuje..
albo wybrane cytaty z piosenek.

w sumie ciekawa sprawa..
niektorych zdjec nigdy nie nazwalam, a inne maja nawet po kilka cytatow dobranych.


Myślę, że warto nadawać tytuły swoim fotografiom. Ale jedynie tym, które uznamy za warte powiększenia i powieszenia na ścianie w domu lub być może galerii.
Tytuł, a zwłaszcza trafny tytuł, potrafi wzmocnić "wymowę" samego zdjęcia.

Należy jednak uważać, by samemu się przy okazji nie ośmeszyć !! A to najskuteczniejszy sposób ośmieszania!
Jednak obraz, to więcej niż 1000 słów, więc wmawianie widzowi za pomocą tytułu, że ogląda nie to co widzi, raczej nie pomaga autorowi, jak sądzę.
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Pon Lip 30, 2007 19:29   

Tomasz Holka napisał/a:
Myślę, że warto nadawać tytuły swoim fotografiom. Ale jedynie tym, które uznamy za warte powiększenia i powieszenia na ścianie w domu lub być może galerii.

A ja nie potrafię wymyślać tytułów dla swoich zdjęć. Może to dlatego, że chyba jeszcze nigdy nie zrobiłam takiego zdjęcia, które można powiesić w galerii. :) Jeśli kiedyś zrobię takie zachwycające zdjęcie, wtedy może tytuł sam pojawi się w mojej głowie. :)
 
     
wuja 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1350
Skąd: --
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 08:42   Czas odświeżyć temat.

Ładnie rozrósł się temat o dziwnym hobby - fotografii. Z jednego postu do całego działu o wielu tematach i wątkach. Ciekawych informacji i ostrych spięć.
A ja wsadzę nowy kij w mrowisko.
Otóż Tomaszu, co nasi młodzi forumowicze (łącznie z Alieną i Diabłem) mogą nam ciekawego powiedzieć na temat hobby - fotografii.
Znajdą temat, pstrykną lepsze lub gorsze ujęcie, wrzucą do kompa (lub zaniosą film do obróbki).
Fakt, że zdjęcie cyfrowe można w kompie obrobić na różne sposoby, ale gdzie te nasze dawne emocje.
Znalazło się temat, zrobiło zdjęcie i oczekiwanie, aż zapełni się film (trudności z zakupem), albo wycinanie fragmentu błony z aparatu.
Potem przygotowywanie ciemni i niecierpliwe oczekiwanie, aż wszyscy pójdą spać, żeby ani odrobina światła nie dostała się na błonę, przygotowywanie odczynników, wywoływanie i utrwalanie filmu. Dopiero teraz można było wstępnie chociaż ocenić efekt swojej pracy.
Następnego dnia powtórka z rozrywki, tyle, że już nie musiało być aż tak ciemno. W ciemni zapalona czerwona żarówka (dlaczego? - zagadka), przygotowane odczynniki, ustawiony powiększalnik i do roboty.
Ile nocy zarwanych przy robieniu odbitek?
A sam moment, gdy na białym papierze zaczynają pokazywać się lekko zamazane kontury - niczym duchy, aby za chwilę ukazał się cały obraz? To były dopiero emocje.
A czasami zastanawianie się, na jakim papierze "wyjdzie" lepiej - błyszczącym, "półmacie", czy "macie"; białym, czy kremowym.
Ponadto nigdy nie miało się pewności, czy negatyw został prawidłowo naświetlony, a więc w podręcznym magazynku musiały być jeszcze papiery o różnych czułościach "miękki", normalny i "twardy".
Na koniec cały "urobek" wędrował do wanny z wodą, aby rano, po dobrym wypłukaniu (aby nie było żółtych plam) rozkładać zdjęcia do suszenia, lub suszyć na suszarce.
A ile zabiegów przy suszeniu zdjęć z połyskiem, aby nie pozostało ani odrobiny powietrza pomiędzy odbitką, a wypolerowaną płytą suszarki?
 
     
emigrant 

Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 3372
Skąd: z powietrza
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 09:58   

Tomasz Holka napisał/a:
Myślę, że warto nadawać tytuły swoim fotografiom. Ale jedynie tym, które uznamy za warte powiększenia i powieszenia na ścianie w domu lub być może galerii.

A mi się wydaje, że nie. Czasami chciałbym, by oglądający sam sobie zatytułował zdjęcie. Jeżeli damy tytuł, to czasami fotografia może zgubić swoje przesłanie. Pojawia się pytanie: "co artysta miał na myśli robiąc to zdjęcie?". Oglądający sam sobie odpowie, zacznie szukać i myśleć. Jeżeli by miał napisany tytuł, to cóż, przechodzi do następnego zdjęcia :whoeva:

wuja napisał/a:
W ciemni zapalona czerwona żarówka (dlaczego? - zagadka)

Z tego co pamiętam to ze względu na to, że papier fotograficzny jest wrażliwy na kolory niebieskie i zielone. Zależy to jeszcze od rodzaju papieru, niektóre materiały muszą mieć innego odcienia lampy. To już zależy.

Dla mnie fotografia jest po to, by móc się odprężyć. Tak w skrócie. :yes:
 
     
abraxas 


Wiek: 43
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 2341
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 11:40   

wuja napisał/a:
Znajdą temat, pstrykną lepsze lub gorsze ujęcie, wrzucą do kompa (lub zaniosą film do obróbki).
Fakt, że zdjęcie cyfrowe można w kompie obrobić na różne sposoby, ale gdzie te nasze dawne emocje.


Gdzie dawne emocje? Nie wszystkie - to oczywiste, ale są. Nie ma całej magii związanej z chemiczną obróbką materiałów światłoczułych.

Ale nadal są te same emocje z "polowaniem" na ujęcie, mocowaniem się z sobą czy już nacisnąć migawke, czy jeszcze poczekać, również jest niepewność, czy aby wyszło tak, jak sobie wyobraziłem, czy faktycznie to, co widziałem zarejestrowałem tak jak chciałem na matrycy i nośniku pamięci ... To, że jest ekranik nie oznacza, że nie ma niepewności - ekran komputera pokazuje czasami, że jednak nie wyszło ...

Śmiem dodać, że pojawiły się inne emocje, których kiedyś nie było, lub były dostępne jedynie dla nielicznych - czyli choćby "malowanie zdjęciem" - tworzenie nowego wymiaru, poszukiwanie abstrakcji na podstawie ujęcia lub kilku ujęć .... Teraz jest to dostępne każdemu a rodzi jakże specyficzne emocje ...

Panie wuja - uważam, że jeszcze mnóstwo ciekawych uwag pan usłyszy na temat fotografii od MŁODYCH forumowiczów ... Ale musi chcieć pan je usłyszeć ...
 
     
wuja 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1350
Skąd: --
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 12:58   

abraxas napisał/a:
Panie wuja - uważam, że jeszcze mnóstwo ciekawych uwag pan usłyszy na temat fotografii od MŁODYCH forumowiczów ... Ale musi chcieć pan je usłyszeć ...

Mój drogi, młody kolego.
A czy ja gdziekolwiek napisałem, że wasze (młodych oczywiście) uwagi nie mogą być cenne? Szczególnie w zakresie nowych technik, do których nam, stary ramolom trudniej dotrzeć?
Dla Pańskiej satysfakcji dodam, że mój syn, a Pana rówieśnik, którego wtajemniczałem w arkana fotografii i kompozycji robi wspaniałe zdjęcia, do których mi bardzo daleko.
 
     
abraxas 


Wiek: 43
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 2341
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 15:05   

wuja napisał/a:
Dla Pańskiej satysfakcji dodam, że mój syn, a Pana rówieśnik, którego wtajemniczałem w arkana fotografii i kompozycji robi wspaniałe zdjęcia, do których mi bardzo daleko.


To nie o satysfakcję chodzi, tylko pana wpis zabrzmiał tak troszkę dziwnie ... Jakby "nasza" fotografia nie przynosiła emocji a do tego nie bardzo mamy co o niej powiedzieć.

Ale cieszę się, że to tylko wydźwięk został źle zrozumiany ...
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 21:28   

wuja napisał/a:
Otóż Tomaszu, co nasi młodzi forumowicze (łącznie z Alieną i Diabłem) mogą nam ciekawego powiedzieć na temat hobby - fotografii.
Znajdą temat, pstrykną lepsze lub gorsze ujęcie, wrzucą do kompa (lub zaniosą film do obróbki).

Pewnie masz rację drogi Wuja, że fotografowanie to teraz okołokomputerowe działania, a sam aparat pełni rolę przystawki do kompa (w skrócie - by czasu nie marnować)
Dlatego pokazuję także Alience i Diabłowi takie aparaty:

Produkowano je w czasach, gdy jeździłem w wózku (jeszcze tym głębokim!) i kosztowały mniej więcej tyle ile trzy współczesne komputery domowe.

Nikon.... Hm.... Ale jakże inny niż te, które Alienka i Diabeł mogą oglądać na wystawach poznańskich sklepów.
Ileż tu dźwigienek, pokrętełek, skal i innych dinksmichałków. Ileż tu historii fototechniki!
Ile można o takim aparacie opowiadać (ja po godzinie bym nie skończył!)
Ale też kto umie fotografować takim aparatem - to i budkę dla szpaków potrafi przysposobić do robienia zdjęć.

Jednocześnie przekonuję, że nie ma większej przyjemności, jak powieszenie sobie na ścianie pięknego, własnoręcznie wykonanego zdjęcia.
Może być nawet takie:


Wtedy dopiero można nosić takiego Nikona z dumą! Jest w tym sens by go posiadać!
Nikt nam nie zarzuci, że ulegamy jedynie czarowi pięknego przedmiotu, że używamy go jak męskiej biżuterii - dla ozdoby i by zwracać na siebie uwagę.

A że to jest jednak piękny i dekoracyjny przedmiot, - ..... i ową biżuterię stanowić może -

to chyba fajnie, nieprawdaż?

***
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Mar 26, 2009 22:10   

Pewnie powoli mój czas na foto-forum dobiega końca. Mam go coraz mniej, by coś napisać i coraz mniej inwencji
w wynajdywaniu ciekawych tematów.

No cóż, - w prywatnej firmie nie chcą płacić za pobyt w pracy. Aby pracować należy być użytecznym i cały czas tą swoją użyteczność udowadniać.
Znak czasu taki.

Znakiem tego czasu i beze mnie foto-forum się obejdzie. Przyjdą lata wyłączności raw-ów, j-peg-ów i tym podobnych dziwolągów.
Nic w sumie dziwnego, czas przecież biegnie przed siebie wytrwale i nieodmiennie jednostajnym tempem.

Szybko. Za szybko.

Za jakiś czas Gniezno zmieni się nie do poznania. Forum zmieni się nie do poznania i klasyką nazywać będą całkiem inne zjawiska i rzeczy.

Zatem, czy szkoda czasów minionych? Nie!
Szkoda tylko tego co w owych czasach było piękne wspaniałe i niepowtarzalne
- i do czego już nie ma powrotu.

***
 
     
becia 


Dołączyła: 11 Paź 2007
Posty: 582
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pią Mar 27, 2009 08:13   

Myślę, że będzie to wielka strata dla wszystkich foto-forumowiczów, wszystkich, którzy tu zaglądali z nadzieją na odkrywanie tajników fotografii.

Pańskie opowieści, ciekawostki i lekcje wiele mi dały i zawsze z przyjemnością do nich wracałam i wracam, dlatego chcę Panu bardzo podziękować za to wszystko - za mądrość, którą Pan się z nami podzielił.

Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś dane nam będzie w tym, czy innym miejscu porozmawiać o swoich pasjach.

Pozdrawiam serdecznie. :papa2:
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Mar 27, 2009 19:33   

becia napisał/a:
Pańskie opowieści, ciekawostki i ...

Jak to miło Beciu znowu cię spotkać!
Nie przesadzaj - z forum pewnie jeszcze nie zniknę - tyle, że już nie będę taki aktywny jak kiedyś.
Stresująca praca wyczerpuje. W domu już na nic nie ma się ochoty. Zaglądam tutaj często ale już rzadko coś napiszę.
Nie umiem pisać jednozdaniowych postów o niczym, ani samo pisanie nie jest dla mnie celem.
Stąd też wzięły się te tomankowe, rozbudowane posty.

Nie przesadzaj też z tymi stratami dla foto-forumowiczów. Nie ma ludzi niezastąpionych.

Tych tajników fotografowania nie jest znowu tak dużo i o każdym z nich wielokrotnie wspominaliśmy.
W zasadzie fotografowanie to umiejętność patrzenia, obserwacji oraz wybierania z rzeczywistości tych jej fragmentów, które dają się zamknąć w ramach jako pozorna, uładzona i monotematyczna całość. To wszystko.

Pozostaje jeszcze techniczna strona wykonania zdjęcia, która pomimo wszelkich zmian, zawsze będzie polegać na doborze jedynie trzech parametrów.
Czasu naświetlania, stopnia przysłonięcia obiektywu i głębokości strefy ostrości.

Takie tam, żonglowanie trzema piłeczkami. Ciekawe dlatego, że owe trzy parametry są od siebie uzależnione i można dokonać prawie nieskończonej ilości wzajemnych ustawień.

Reszta to sztuczki wynikłe z praktyki oglądania zdjęć. Innymi słowy sposoby fotografowania, dzięki którym jedne zdjęcia oglądamy z przyjemnością a inne, choć pozornie podobne, wydają się być mało atrakcyjne.

O takie jak ta - sztuczka ze schodkami.



Ważne tylko by oglądać dużo zdjęć i tym samym podpatrywać sposoby przedstawień.

No i to tyle w zasadzie, jeżeli nie wspominać o kaprysach fotografowania cyfrowego na których się znam wielce powierzchownie.
Naskórkowo jedynie.
Dobrze by się stało, by trafił na forum jakiś pasjonat i praktyk fotografowania cyfrowego.
Zapotrzebowanie takie.

A ja, choć nadal będę preferował klasyczne sposoby tworzenia zdjęć i klasyczne, mechaniczne aparaty - to przecież zdaję sobie sprawę, że kijem Wisły nie zawrócę.

Ani też przyjemnością fotografowania klasykami się nie podzielę.

Zatem przyszedł czas na kogoś innego. Może tomanka77 ?? Ale to już nie będę ja.

***
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 42
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Sob Mar 28, 2009 16:06   

Tomasz Holka napisał/a:
Znakiem tego czasu i beze mnie foto-forum się obejdzie. Przyjdą lata wyłączności raw-ów, j-peg-ów i tym podobnych dziwolągów.
Nic w sumie dziwnego, czas przecież biegnie przed siebie wytrwale i nieodmiennie jednostajnym tempem.
Szybko. Za szybko.

Tomaszu, skąd takie pesymistyczne wnioski? Technika się zmienia, ale pasja fotograficzna jest ciągle taka sama. Kiedyś były tylko aparaty analogowe, teraz są aparaty cyfrowe, ale przyjemność z fotografowania jest z pewnością taka sama. I najważniejszy jest efekt w postaci fajnego zdjęcia.
Jedni znają się lepiej na aparatach cyfrowych, inni na analogowych i nie ma w tym nic dziwnego. A ja z chęcią czytam zarówno o analogach, jak i o cyfrówkach. I jest tak jak napisałeś - podstawowe tajniki fotografowania pozostają niezmienne, niezależnie od tego jakim aparatem się ktoś posługuje, więc chyba nie ma powodu żebyś czuł się niepotrzebny :)
 
     
becia 


Dołączyła: 11 Paź 2007
Posty: 582
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pon Mar 30, 2009 07:12   

Tomasz Holka napisał/a:
Jak to miło Beciu znowu cię spotkać!

Mnie również bardzo miło :)

Tomasz Holka napisał/a:
Nie umiem pisać jednozdaniowych postów o niczym, ani samo pisanie nie jest dla mnie celem.
Stąd też wzięły się te tomankowe, rozbudowane posty.

I bardzo dobrze - zawsze lubiłam czytać, a Pańskie foto-opowieści to kawałek całkiem niezłej lektury. Swoją drogą może warto pomyśleć nad publikacją. Na rynku mnóstwo jest "suchych" podręczników do nauki fotografowania - a ten, który Pan tu zamieścił poza regułkami posiada jeszcze "serce" pasjonata.

Aliena napisał/a:
nie ma powodu żebyś czuł się niepotrzebny

Myślę, że Tomanek nie czuje się niepotrzebny tylko zwyczajnie czasu ma
Tomasz Holka napisał/a:
mniej, by coś napisać i coraz mniej inwencji
w wynajdywaniu ciekawych tematów
, co zapewne wynika z tego, iż
Tomasz Holka napisał/a:
w prywatnej firmie nie chcą płacić za pobyt w pracy

Obawiam się, że i ja zmuszona będę niebawem przekonać się ile wysiłku trzeba włożyć w pracę "na swoim" - i zdaję sobie sprawę, że związana z tym ilość spraw może przyprawić o zawrót głowy i spowodować, że nie ma się już ochoty na nic poza kocykiem, kubkiem ciepłego kakao i dobrą książką ;)

Tomasz Holka napisał/a:
O takie jak ta - sztuczka ze schodkami.

Albo ta z lampami na poniższych zdjęciach ??





:D
Pozdrawiam i miłego dnia wszystkim życzę :papa2:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 11
Copyright Gniezno.com.pl ©
Wszelkie prawa zastrzeżone.
2002 - 2013

Polityka prywatności

Korzystanie z tej witryny oznacza akceptację regulaminu

Polecamy:
Agencja Interaktywna www.by.pl | Gniezno.com.pl |

Gniezno.com.pl jest firmą niezależną oraz samofinansującą i nie korzysta ze wsparcia środków publicznych; rządowych, samorządowych ani UE.

Właścicielem Gniezno.com.pl oraz Forum.Gniezno.com.pl jest firma Patryk Pawlak Sp. z o.o. z siedzibą w Gnieźnie, 62-200 Gniezno zarejestrowana w Sądzie Rejonowym w Poznaniu - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego z kapitałem zakładowym w kwocie 5000 złotych w całości opłaconym. KRS: 0000475702, NIP: 7842490681, REGON: 302504149

Forum.Gniezno.com.pl stanowi integralną część portalu Gniezno.com.pl i z tego tytułu wszystkie elementy serwisu objęte są ochroną prawną. Powielanie, kopiowanie i wykorzystywanie jakiejkolwiek części jest dozwolone wyłącznie do celów osobistych. Wykorzystywanie do celów komercyjnych tylko za zgodą Gniezno.com.pl z zastrzeżeniem, iż nie mogą być one w żaden sposób modyfikowane.
Wypowiedzi użytkowników forum są ich prywatnymi opiniami. Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi naruszające dobra osób trzecich ani za prawdziwość informacji przedstawianych przez użytkowników. Korzystający z forum ponoszą wyłączną odpowiedzialność za czyny i zachowania naruszające prawo i skutki takich zachowań.
Serwis Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, ogłoszeń oraz informacji dostarczonych przez osoby trzecie.

Nasze serwisy:
Gniezno.com.pl | Agencja Interaktywna www.by.pl | Forum.Gniezno.com.pl

Informacje:
Kontakt | Reklama | Regulamin | Osoby odpowiedziane za forum | Załóż swój dział | Zostań moderatorem

Realizacja: Gniezno.com.pl & Agencja Interaktywna www.by.pl