Forum internetowe Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego
Strona głównaPortal Gniezno.com.pl



Pytania i odpowiedziUżytkownicyGrupyStatystykiRejestracjaZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Aparaty manualne.
Autor Wiadomość
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Sro Cze 25, 2008 11:49   Aparaty manualne.

Tomasz Holka napisał/a:

PS: na Allegro, znajomy i solidny sprzedawca oferuje obiektyw Canona 1:2/28mm. SSC.
Byłbym wdzięczny za kilka uwag o tym obiektywie na PW (zanim zacznę się targować!)
Heliarek też sprzedaje Canona 2/35 SSC (ale ja już go mam, tyle, że w wersji "chroming nose") Hi, hi! :mruga:

***

Tak sobie pomyslalem, ze moze warto by bylo zalozyc nowy temat. Pewnie bedziemy sie tu wymieniac informacjami glownie z Tomaszem, ale moze inni tez beda chcieli przeczytac i troche skorzystac.
Kupilem taki sam niedawno i nie zdazylem jeszcze porobic nim zdjec, wiec od siebie nic nie dodam, ale sluze linkem: FD 2/28 SSC
Na dole sa linki do innych szkielek FD. Optyka o niestety niespotykanych juz dzis parametrach.
Z szerokich katow polecam tez 2.8/24 SSC, zalicza sie do "Floating Optics", dzieki czemu jest bardzo ostry juz od pelnej dziury.
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3281
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Lip 05, 2008 00:25   

Planistigmat napisał/a:
zalicza sie do "Floating Optics", dzieki czemu jest bardzo ostry juz od pelnej dziury.

Odważny jesteś, drogi Planistigmaciu.
Może i temat się przyda, ale aby uniknąć charakteru prywatnej wymiany uwag na PW, proponuję wyjaśniać terminy i slangowe określenia - tak by mogli je zrozumieć wszyscy czytający.
Ta "pełna dziura" zawsze mnie nieco drażniła!
O floating optics, też pewnie nikt pojęcia mglistego nie ma.

Myślę, że wystarczy dołączyć mini słowniczek.

Obiektywu o którym wspominałem ostatecznie nie kupiłem, niestety. Mam Super Takumara tej ogniskowej i na razie musi mi wystarczyć.
Ale i za 24mm. FD do Canona, pewnie będę sie rozgladał, jako że to pewnie idealna ogniskowa do fotografowania ciasnych starówek (co zawsze sprawiało mi wielką przyjemność!)

MS
- Takumar - nazwa rodziny obiektywów produkcji Asahi Optical Co (Pentax)
- 24mm. FD - szerokokątny obiektyw stałoogniskowy, do lustrzanek małoobrazkowych Canona (około 87 stopni - kąt widzenia). FD to dawno już nieprodukowany system mocowania obiektywów w aparatach lustrzanych Canon.

Cuś może tak, jak myślę (trochę to kłopotliwe niestety)

***
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Sob Lip 05, 2008 09:06   

Nawet jesli bedziemy uzywali tu sformuowan dla innych niezrozumialych to
po pierwsze zawsze jednak inni uzytkownicy cos moga skorzystac
po drugie zawsze maja mozliwosc zapytania o to co jest dla nich niejasne.
W ten sposob, moze ktos polubi nasz swiat pieknych metalowych dziełek sztuki.

MS
Pelna dziura - potocznie, stan przyslony, gdy jest ona calkowicie otwarta.
Floating Opitcs - kiedys to bylo tak, ze ustawiajac odleglosc na biektywie krecilo sie takim pierscieniem, caly uklad optyczny obiektywu zmienial wtedy swoje polozenie wzgledem filmu. Jak oddalal sie od filmu to ostre bylo to co blisko, jak przyblizal to ostre stawaly sie przedmioty lezace dalej. Floating Optics powstal chyba gdzies w pierwszej polowie lat 70-tych, albo troche wczesniej. Polegal na tym, ze zmieniala sie odleglosc miedzy soczewkami obiektywu podczas ustawiania odleglosci. Zapewnialo to lepsza ostrosc obrazu.
 
 
     
lodolamacz 

Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 2845
Skąd: Pierwsza Stolica Polski
Wysłany: Sob Lip 05, 2008 10:10   

Piszcie, piszcie! Nawet swoim fotograficznym sloganem, jakoś to sobie rozszyfruję.
A Wasze spostrzeżenia już skutkują coraz lepszą jakością moich zdjęć.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3281
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Lip 05, 2008 11:21   

Planistigmat napisał/a:
zawsze maja mozliwosc zapytania o to co jest dla nich niejasne.

Rozumiem, drogi Planistigmaciu ale raczej nie liczył bym na to.
Planistigmat napisał/a:
W ten sposob, moze ktos polubi nasz swiat pieknych metalowych dziełek sztuki.

Sposób w jaki my obaj oraz inni na tym padole zainteresowaliśmy się klasycznym sprzętem fotograficznym - to niezgłębiona zagadka.
Pomimo potężnej, analitycznej i błyskotliwej inteligencji (hi, hi!) nie udało mi się tego problemu rozwikłać :-)
Podejrzewam jedynie, że ciągoty owe biorą się z zachwytu, którym kiedyś darzyliśmy te niedostępne dla nas przedmioty, oraz ...... oraz z niebywałej już obecnie, nadzwyczajnej solidności wykonania tego sprzętu - dyktowanej potrzebami tamtejszego rynku i wymogami konkurencji.

Stosunek ludzi młodych do klasycznych aparatów jest diametralnie inny! Najczęściej taki, jak młodego sprzedawcy z Allegro, od którego kupiłem niedawno Mamiyę 500 MSX.
Aparat został zapakowany w pudełko od butów wypełnione pomiętolonymi gazetami, skutkiem czego nie przetrwał trudów podróży - szczególnie obiektyw, wspaniały Mamiya-Sekor SX.
Zdarzyło się to pomimo mej grzecznej i bardzo wyraźnej prośby, by szczególnie starannie zapakować przesyłkę!
No cóż, chłopczyk pieniądze oddał. Ale też popisał się gówniarstwem, obiecując w mailu, że sobie zrobi przyjemność rozbijajac odesłany aparat o beton.

Ponieważ jakoś nigdy nie potrafię zrezygnować z zapędów pedagogicznych, poradziłem chłopcu słodko, by raczej zrzucił otrzymaną ode mnie paczkę z dachu dowolnie wysokiego budynku i sprawdził, że zawartości nic się nie stanie.
Kto wie - może uda się go zawstydzić.
Wyobraź sobie, że mój gówniarz to Poznaniak! Świat się wali jednym słowem.

Tak, czy siak - lekceważenie! Lekceważenie to podstawowy stosunek młodych ludzi do wszystkiego co nienowoczesne. Łącznie pewnie z nienowoczesnymi ludźmi.

A tyle razy grzecznie nad wyraz tłumaczyłem młodym po literkach, żeby z owego lekceważenia zrezygnowali!
Może pranie po mordach owych gówniarzy-wandali by pomogło?

Sam mam wrażenie, że wkrótce po klasycznym sprzęcie fotograficznym pozostaną jedyne wspomnienia oraz nieliczne, świetnie zachowane i bardzo drogie egzemlarze dla koneserów i kolekcjonerów.
Może my, czyli tomankopodobni i planistigmaciokompatybilni, będziemy mieli w tym jakiś pozytywny udział?
Mam taką nadzieję penetrując z dokładnością skanera aukcje Allegro i eBayów wszelakich.

***
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 41
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Nie Lip 06, 2008 11:17   

Planistigmat napisał/a:
Nawet jesli bedziemy uzywali tu sformuowan dla innych niezrozumialych to
po pierwsze zawsze jednak inni uzytkownicy cos moga skorzystac
po drugie zawsze maja mozliwosc zapytania o to co jest dla nich niejasne.
W ten sposob, moze ktos polubi nasz swiat pieknych metalowych dziełek sztuki.

No właśnie :yes: Temat jest bardzo interesujący i ja z chęcią skorzystam.

Tomasz Holka napisał/a:
Rozumiem, drogi Planistigmaciu ale raczej nie liczył bym na to.

Tomaszu, nie wiem dlaczego podchodzisz tak sceptycznie do tego tematu. Myślę, że chyba troszeczkę nie doceniasz naszych Forumowiczów. Może jest tutaj mało osób, które robią zdjęcia analogowymi aparatami, ale to nie znaczy, że nikt się tymi aparatami nie interesuje. Ja również z chęcią dowiem się czegoś więcej o takich aparatach. Pasjami i wiedzą zawsze warto się dzielić :)
 
     
lodolamacz 

Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 2845
Skąd: Pierwsza Stolica Polski
Wysłany: Nie Lip 06, 2008 11:38   

Aliena napisał/a:
Może jest tutaj mało osób, które robią zdjęcia analogowymi aparatami, ale to nie znaczy, że nikt się tymi aparatami nie interesuje. Ja również z chęcią dowiem się czegoś więcej o takich aparatach.
Ja równiez ! Dlatego czytam to co Ci dwaj wielcy pasjonaci piszą!
I poza tym, jest coś takiego, że pewne prwidłowości wymagane w fotografii analogowej są czasami baaardzo przydatne, nawet w cyfrówkach. Chyba sie nie mylę?
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3281
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Lip 06, 2008 12:52   

Aliena napisał/a:
Pasjami i wiedzą zawsze warto się dzielić

To oczywiście prawda, droga Alienko. Ale też nie warto robić z siebie głupka i pisać w próżnię lub dyskutować we dwoje lub troje w specjalnie wydzielonym temacie.
Aliena napisał/a:
Ja również z chęcią dowiem się czegoś więcej o takich aparatach.
W zasadzie, to nie ma czego się dowiadywać!
Ostatnie modele aparatów analogowych niczym się nie różniły od porównywalnych modeli cyfrowych - poza sposobem zapisywania obrazu.

Jeżeli teraz będziemy cofać się historii rozwoju tego sprzętu, to łatwo zauważymy następującą prawidłowość.
Kolejne, coraz starsze modele - będą solidniejsze i zdecydowanie mniej oszczędnie wykonane - a jednocześnie mniej zautomatyzowane i pozostawiające więcej pola do popisu wiedzy i doświadczeniu fotografującego.

Wreszcie w latach 70-tych, trafimy na szczyt szczytów - czyli czasy niepodzielnego królowania klasycznych lustrzanek jednoobiektywowych, zwanych dzisiaj MMM - czyli metalowych, manualnych i mechanicznych.
Fotografowie tamtej epoki nie mieli co prawda do dyspozycji dzisiejszych udogodnień i ułatwień - ale też oglądali fotografowany świat poprzez najdoskonalsze w historii celowniki - niedostępne dla dzisiejszych cyfrowych fotoamatorów.

No i było jeszcze coś! Przyjemne i łechczące dumę i próżność przeświadczenie - że nie wystarczy pocisnąć jedynie guzika i ... już!
Wtedy, by dobrze fotografować trzeba było obok wiedzy estetycznej, posiadać także i tą techniczną - odróżniającą wtajemniczonych od ignorantów.

Każdy człowiek, obiektywnie głupi czy mądry, lubi odróżniać się pozytywnie od innych.
Cóż zatem dziwnego?

Sentyment do klasycznego sprzętu foto, to nie kwestia wiedzy! To kwestia uczuć!
Jakże zatem opisać te uczucia i jak wywołać aprobatę dla nich na współczesnym forum internetowym?
Dziwisz się sceptycyzmowi?

Sceptycyzm bierze się z trudności opisu i wątpliwości dotyczących dokładności zrozumienia tegoż opisu - choćby i genialne sformułowanego.

Droga Alienko.
Gdy będziesz miała szczęście obserwować duży żaglowiec oceaniczny wykonujący skomplikowane manewry - a więc dziesiątki ludzi na rejach, plątanina poruszających się lin, opadające i wypełniające się wiatrem żagle, komendy wydawane gromkim i pewnym głosem - wtedy .....
Wtedy warto sobie uświadomić, że dokładnie ten sam efekt może uzyskać jeden człowiek obsługujący coś w rodzaju joysticka na współczesnym motorowcu.

Tylko gdzie ta atmosfera? Gdzie to gęste z morskich obyczajów, tradycji i żeglarskiej wiedzy?
Gdzie niezatarte wrażenia, niezapomniane przeżycia i gdzie raj w duszy?

No i w końcu którym statkiem chciała byś popłynąć ??

***
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Pon Lip 07, 2008 00:16   

Tomasz Holka napisał/a:

Sentyment do klasycznego sprzętu foto, to nie kwestia wiedzy! To kwestia uczuć!
Jakże zatem opisać te uczucia i jak wywołać aprobatę dla nich na współczesnym forum internetowym?

Wlasnie takimi watkami. Jak pozostali Formuowicze maja polubic cos czego nie znaja ??

Tak, zywie do tych metalowych cacek pewne uczucie, ale to nie tylko to. Podobnym uczuciem darze np sprzet przedwojenny. Jednak fotografowanie nim nie ma juz specjalnego sensu. Mimo to czasami wybieram sie w plener z jakas Leica i Elmarem 3.5/50. Jesli jednak chodzi o lustarzanki MMM to oprocz uczuc ja ich caly czas uzywam. Dlaczego ?? Dlatego, ze widze co fotografuje, zapewniaja mi to ich jasne i wielkie obrazy w wizjerze, nie musze sie martwic o deszcz padajacy na aparat, moge fotografowac w nocy, bo mam jasne staloogniskowe szkla, moge sobie wyciagac glowny motyw z tla, co dla cyrfowych kompaktow jest prawie zupelnie nieosiagalne i trudno dostepne dla lustrzanek cyfrowych z matryca formatu APS-C (a stanowia one przygniatajaca wiekszosc DSLR-ow).
W tej chwili siedze na Mazurach. Zabralem ze soba lustrzanke cyfrowa Alpha A100 oraz 2-ie wspaniale manualne lustrzanki: Canona A-1 i Canona F-1 z kilkoma obiektywami staloogniskowymi. :)
 
 
     
lodolamacz 

Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 2845
Skąd: Pierwsza Stolica Polski
Wysłany: Pon Lip 07, 2008 10:17   

Ależ, drogi Tomaszu, mimo ogromnego sceptycyzmu jaki wykazujesz w swoich wywodach w tym temacie, to sam nijako sobie pośrednio zaprzeczasz pisząc to:
Tomasz Holka napisał/a:
No i było jeszcze coś! Przyjemne i łechczące dumę i próżność przeświadczenie - że nie wystarczy pocisnąć jedynie guzika i ... już!
I właśnie ! czy mimo posługiwania się cyfrówką, z jej całym zestawem ułatwień, czy mimo to, nie powinno się właśnie pisać o analogowym sprzęcie?, Bo nawet posługując się cyfrówką wcale nie wystarczy przycisnąć guzika i….już!
Jednak, nawet korzystając z cyfrówki, nie należy podchodzić do robienia zdjęć niczym zaprogramowany robot, ale, mimo tej zaawansowanej aparatury, starać się zrozumieć i czuć fotografię.
Cyfrówka, też przecież, tak sama z siebie dobrego zdjęcia nie zrobi.
Choć przyznaję, że bardzo dzisiaj jest łatwiej. Ale mimo wszystko uważam, że jednak chcąc wydobyć maksimum efektów, znajomość, choćby pobieżna, fotografii analogowej jest bardzo przydatna.
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Sob Sie 09, 2008 01:30   

Tomasz Holka napisał/a:
Interesują mnie bagnety, które były stosowane w klasycznych lustrzankach Minolty - począwszy od lat 60-tych, do czasów współczesnych.
W centrum mojego zainteresowania jest oczywiście okres 1970 - 1975.
Nie mam pojęcia na przykład, czy obiektywy do modelu SRT, będą pasować do X-700 ??

Czy bagnety manualnych Minolt ewoluowały - czyli zmieniały się? Jak jest z wzajemną kompatybilnością obiektywów do lustrzanek Minolty?

No jednak ten watek sie na cos przyda. ;) Opisze je od konca.

Bagnety manualnych Minolt:
1) Bagnet MD - Doskonale Ci znany bagnet, obiektywy dedykowane np do Minolty X700. Przyjrzyjmy sie mu blizej. Na pierscieniu przyslon sa 2 zabki. Jeden spelnia te sama funkcje co widelki albo wyciecie na pierscieniu przyslon w systemie Nikona, a wiec przenosi wartosc ustawionej przyslony z obiektywu do aparatu. Drugi zabek informuje aparat o tym, ze mozliwe jest sterownie przyslona z korpusu. W systemie Nikona informuje o tym naciecie na bagnecie mowiec korpusowi, ze obiektyw jest AIS, a nie tylko AI. W systemie Yashici tez jest do tego identyczny zabek informujacy, ze obiektyw jest MM, a nie tylko AE.
2) Bagnet MC - Tu MC nie oznacza Multi Coating, a wlasnie rodzaj bagnetu. Bagnet jest identyczny, nie ma tylko tego drugiego zabka, wiec nie mozna sterowac przyslona z korpusu podczas gdy pierscien przyslon ustawiony jest na najwieksza wartosc przyslony. Obiektywy sa dedykowane do serii SRT. Sa to pancerne Rokkory, o swietnych wlasciwosciach optycznych, posiadajace juz wielowarstwowe powloki. Po zalozeniu do X700 nie mozna korzystac z programu, a jedynie z manuala albo preselekcji przyslony. Te szkielka bada Ciebie najbardziej interesowaly. :)
3) Bagnet do serii SR - uzywany w czasach gdy nie bylo pomiaru TTL. Na pierscieniu przyslon nie ma zadnego zabka, wiec nie ma przeniesienia wartosci przyslony do aparatu, ale nie ma takiej potrzeby skoro np SR-1 wogole nie miala swiatlomierza, a SR-7 miala fotoelektryczny, ale mierzacy swiatlo nie przez obiektyw.

Bagnet z AF do Minolt AF oraz lustrzanek cyfrowych Sony:
0) Bagnet A - powstal wraz z era AF. W obrebie tego bagnetu jest pelna wymiennosc.

Wymiennosc: W obrebie manuali obiektywy sa wymienne ale nie ma sensu montowania obiektywow 3) do aparatow z TTL, bo nie zmierzymy swiatla. Samodzielne dodanie zabka nic nie da, bo skala przyslon na piescieniu ma wieksza dlugosc. Zreszta nie jestem pewien czy zabek w aparacie nie bedzie zawadzal o pierscien przyslon. Obiektywy 1) i 2) sa wymienne, pod warunkem ze korzystajac z kombinacji aparat MD i obiektyw MC nie mozemy korzystac z preselekcji czasu i programu. Od czasow MD obiektywy sa minimalnie inaczej justowane. Ledwie widac to na klinie dalmierczym, roznica jest absolutnie pomijalna. Nie ma wymiennosci miedzy szklami AF i manualnymi, co wiecej podobnie jak w Canonie, aby zalozyc manualne szklo do korpusu AF trzeba uzyc redukcji z soczewka, czyli tak naprawde jest to nieoplacalne.
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3281
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Sie 09, 2008 10:53   

Wielkie dzięki drogi Planistigmaciu za cenne informacje!

Jako, że nigdy nie miałem ani nawet nie macałem w łapkach żadnej manualnej Minolty - więc dość trudno mi było odgadnąć historę ewolucji ich bagnetu.
Masz rację, że najbardziej interesują mnie Rokkory, bo to chyba najbardziej znane i cenione obiektywy tego producenta.
Trudno znaleźć jakiś egzemplarz lustrzanki SRT w nienagannym stanie, który by cieszył oko świeżym i niezaciukanym wyglądem - by włączyć go do zbioru moich MMM.

No cóż - szczególnie w Polsce ta marka cieszyła się szczególnym uznaniem (chyba tuż zaraz za Canonem) - zatem żaden aparat serii SRT nie czekał bezczynnie na następnego właściciela.

W rewanżu, chciałbym Ci przedstawić przedziwny konwerter firmy Sankyo Kohoki Komura, który dopięty do dowolnego obiektywu, czyni z niego zooma.
Konwertery Komury, szczególnie te w wersji Telemore95 (mam ich kilka) - siedmiosoczewkowe i kryte wielowarstwowo powłokami MC, były swego czasu produkowane do wszelkich typów bagnetów i przenosiły wszelkie funkcje sprzętu do którego je produkowano.
Konwerter na zdjęciu jest wyrobem wcześniejszym i ponieważ nosi oznaczenie SR, więc prawdopodobnie chodzi o bagnet Minolty SR.
Ale pewien nie jestem!!
Ten brak pewności związany jest z bardzo pokrętnym nazewnictwem, stosowanym przez producenta.
Na przykład oznaczenie "for K", nie oznacza pentaxowskiego bagnetu K, a markę Konica.
Z kolei bagnet K oznaczany jest jako "for P.K." a gwint M42 - "for P", czyli Pentax.

Ciekaw jestem bardzo co rozpoznasz w tym mocowaniu??



***
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Sob Sie 09, 2008 16:30   

Oooooo jaki fajny telekonwerter, rzeczywiscie dziwadlo. Bagnet wyglada mi na mocowanie MC Minolty. Ma jezyczkowata dzwigienke do przenoszenia wartosci przyslony oraz blokade mocowania pod skrzydelkiem bagnetu najblizszym czerwonej kropki. Czyli dzwigienka i blokada sa w miejscach odpowiadajacych bagnetowi Minolty. Oficjalnie podobno wszystkie bagnety manualne Minolty nazywaja sie SR co potwierdzaloby te teorie.
 
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Pon Sie 11, 2008 11:53   

Tomaszu, a oto korpus, ktory powinien znalezc sie w kregu Twioch zainteresowan:
Minolta XE-1
Rzeczywiscie chodzi genialnie. Jedyna wada jest dosc ciemna matowka, no ale wtedy takie byly matowki.
Oprocz tego Minolta produkowala jeszcze aparat profesjonalny Minolta XK, a w wersji z motorem nazywal sie Minolta XM. Byl to aparat pozycjonowany razem z Nikonem F2 i Canonem F-1, jednak nie zdobyl takiej popularnosci, no i nie byl tak dobry konstrukcyjnie jak obaj profesjonalni konkurenci.
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3281
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon Sie 11, 2008 13:50   

Znam tą aukcję, drogi Planistigmaciu. Już trzeci raz jest wystawiona.

No ale na razie nie kupię. Choćby dlatego, że udało mi się wygrać Canona EF, który interesuje mnie bardziej.
No i jescze pieczołowita renowacja będzie nieco kosztować!

***
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Pon Sie 11, 2008 23:54   

Tak, aukcja wystawiona po raz kolejny, chcialem zwrocic Twoja uwage na model, a nie na ten konkretny egzemplarz, szczegolnie ze cena nie jest zbyt atrakcyjna. Canon EF to najrzadszy z Canonow FD. Moj ulubiony system manualny - Canony FD, nawet nie bede mowil ile mam tego, hihi.
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3281
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 12, 2008 00:02   

Planistigmat napisał/a:
Canon EF to najrzadszy z Canonow FD

Podobno, bez jednej ryski!

No zobaczymy.

***
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Sro Sie 13, 2008 11:08   

Canon EF to najmniej udany model z Canonow FD. Natomiast polecam najbardziej pancernego z pancernikow ;) - Canona F-1 old.
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3281
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw Sie 14, 2008 20:06   

Planistigmat napisał/a:
Canon EF to najmniej udany model z Canonow FD.

Tralalala, drogi Planistigmaciu - bo go nie masz.

Właśnie przyszedł do mnie zapakowany jak jajka od złotej kury.
Piękny stan - faktycznie, bez jednej ryski! teraz tylko mój drogi Pan Nagov nad nim popracuje i będzie jak nowy.
Ba! Lepszy niż nowy, bo nawet Japończycy nie składali ręcznie i indywidualnie swych produktów.
Zatem bedę mógł cofnąć czas do 1973-go roku, kiedy wreszcie zawieszę go sobie na szyi.
To właśnie lubę najbardziej! Tą miłą świadomość posiadania rzadkiego nadzwyczaj modelu.
No bo że jest najrzadszy, to zapewne przyznasz drogi Planistigmaciu, nieprawdaż??

***
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Pią Sie 15, 2008 13:27   

Tomasz Holka napisał/a:

Tralalala, drogi Planistigmaciu - bo go nie masz.

Tralalala ;) , oczywiscie, ze mam, kupilem na gieldzie za 40zl. Czasami zle odmierza 1s i 1/2s. W praktyce jest to bez znaczenia, ale jednak. Na gieldzie byl jednak zawsze dosc tani, choc nie pojawial sie zbyt czsto.

Tomasz Holka napisał/a:

Zatem bedę mógł cofnąć czas do 1973-go roku, kiedy wreszcie zawieszę go sobie na szyi.
To właśnie lubę najbardziej! Tą miłą świadomość posiadania rzadkiego nadzwyczaj modelu.
No bo że jest najrzadszy, to zapewne przyznasz drogi Planistigmaciu, nieprawdaż??

Gratuluje Ci tak udanego zakupu. !! Dzis manuale w super stanie zdarzaja sie coraz rzadziej, nie mowic juz o rzadkich manualach. A z tym cofnieciem czasu to jest super. Ja czasmi robie sobie wieczor Polski przedwojennej. Wyciagam przedwojenna literature, przedwojenne aparaty, czytam i jestem w 20-teciu miedzywojennym.
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3281
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Sie 15, 2008 13:50   

Planistigmat napisał/a:
Czasami zle odmierza 1s i 1/2s.

Pewnie dlatego, że 1s sterowana jest elektronicznie a 1/2 - mechanicznie.

Co do tej kiepskiej opinii o modelu EF, to myślę, że bierze się ona stąd iż aparat ten wyprzedzał swoje czasy.
Hybrydowa, metalowa migawka o pionowym przebiegu i zakresie 1/1000 - 30s, automatyka z preselekcją czasu - to były wtedy (1973!) niesamowite osiągnięcia.

Takie przypadki "zbyt nowoczesnego" sprzetu, znane są w historii marketingu.
Że przypomnę tylko Fiata Ritmo, który miał zbyt nowoczesną linię (więc się słabo sprzedawał!), lub grupę osprzętu wyścigowego - Shimano AX, która została wypuszczona na rynek 10 lat za wcześnie (jak się później okazało)

Przy okazji Planistigmaciu pytanie.
Znasz kogoś w Warszawie, to ma znakomita opinię w naprawach klasycznego sprzętu?
Mój Pan Nagov, serwuje półroczne terminy, choć jest absolutnym perfekcjonistą.

Poza tym, jak nie zależy Ci na Twoim EF, to możesz mi go odstąpić jako dawcę i magazyn części (aby tylko elektronika pracowała)

***
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Czw Wrz 11, 2008 16:40   

W Warszawie tez nie jest za slodko z naprawami sprzetu foto. Jest Adam Bieniek, ktory podobno naprawia swietnie, ale bierze dosc drogo za naprawy. Jest tez Tadeusz z Armii Ludowej i on czasami naprawia aparaty dobrze i tanio, a czasami aparaty leza u niego po 2 lata.

Jesli chodzi o mojego EFa to on wlasnie lezy u Tadeusza juz z 1,5 roku i jak tylko go stamtad wydobede to moge Ci go odstapic.
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3281
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Wrz 12, 2008 22:19   

Planistigmat napisał/a:
jak tylko go stamtad wydobede to moge Ci go odstapic.
Jesteś nadzwyczaj wspaniałomyślny, Planistigmaciu! Będę Ci wdzięczny, że ho ho - a może nawet i więcej.
Ten mój EF jest w pięknym stanie! Faktycznie, ani ryski. Więc z całą pewnością warto go ratować!
Mieć jeden piękny korpus, lub taki sam - a do tego jeszcze skład cześci, to wielka różnica!

No i pewnie Pan Nagov z Bydgoszczy, nadal pozostanie moim faworytem w dziedzinie perfekcyjnych restauracji moich pancerników potiomkinów.

***
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Pią Wrz 12, 2008 22:37   

Alez nie ma sprawy Tomaszu. :)

Mam pytanie: Czy zawsze konserwujesz wszystkie swoje pancerniki po ich zakupie ?? Ja robie tak, ze jesli czyms zamierzam robic zdjecia, a ma to z 30 lat to zanosze tylko do wspomnianego Tadeusza, on mi to rzuca na przyrzady - sprawdza za darmo wskazania swiatlomierza, czasy otwarcia migawki itp. Jesli wszystko jest OK to robie aparatem zdjecia i juz.
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3281
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Wrz 12, 2008 22:52   

Planistigmat napisał/a:
Mam pytanie: Czy zawsze konserwujesz wszystkie swoje pancerniki po ich zakupie

Nie wytrzymał bym finansowo, drogi Planistigmaciu! Pancerniki czekają sobie spokojnie w kolejce.
Niemniej jednak uważam - jestem przeświadczony i wręcz pewien, że nawet najlepszy sprzęt z połowy lat 70-tych, po prostu wymaga serwisu, czyli justacji światłomierza i czasów migawki - a przede wszystkim wymiany uszczelnień.
Poza tym, Pan Nagov jeszcze je dodatkowo smaruje, konserwuje i czyści + kosmetyka typu wymiana okleiny lub jej czyszczenie i ponowne naklejenie.

Jak odbieram od niego sprzęt, to poraża mnie lśnienie, pachnienie i inne podniety dla pozostałych zmysłów!
Oczywiście matówki i lustra są umyte i bez pyłka!

Jednym słowem mam nowy sprzęt, choć sprzed 30-tu z górą lat. To niesamowite!

Jedynie mój ESII nie był jeszcze w "sanatorium" - a cały czas fotografuje na slajdach (wiesz co to oznacza) Jak dodam do tego, że ani razu się nie pomylił i jest czyściutki jak pupcia niemowlaczka - no to zrozumiesz chyba mój podziw dla tego aparatu.

***
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 23:10   

Tomaszu, nie masz przypadkiem do Moskwy 5 ramki ograniczajacej kadr z 6x9 do 6x6 ?? Wlasnie nabylem dzis takowa, w swietnym stanie i brakuje mi tylko tej ramki.
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3281
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie Wrz 14, 2008 23:19   

Kurczę - nie mam, choć kiedyś miałem całą Moskwę (hi, hi) Ale najlepiej wspominam radziecką składaną Iskrę 6X6.
Wspaniały obiektyw!

***
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Wto Paź 21, 2008 11:59   

Trudno pozostanie mi wiec "zadowolic" ;) sie dalmierzowa Bessa z Heliarem. :)

Ech, wpadlo mi ostatnio troche sprzetu w dobrym stanie, tylko nie mam czasu zeby sie tym pobawic. :(
 
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 13:17   

Jezdzilem ostatnio troche po gieldach europejskich. Musze przyznac, ze Miranda jest tam znacznie bardziej popularna niz w Polsce. Optyki jak na lekarstwo, ale aparatow ze standardami jest sporo.
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3281
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Lis 15, 2008 16:03   

Planistigmat napisał/a:
Jezdzilem ostatnio troche po gieldach europejskich. Musze przyznac, ze Miranda jest tam znacznie bardziej popularna niz w Polsce.

Ano przecież nasza Ojczyzna była przez dziesiątki lat odseparowana od światowego rynku fotograficznego.
To co pokazuje się u nas na giełdach czy np. Allegro, to wyłącznie prywatny import.

Miranda wraz z Pentaxem, zawojowała najważniejszy dla tej branży rynek USA, już w drugiej połowie lat 60-tych - ale kto o tym wiedział u nas?
Pewnie tylko hobbyści i pasjonaci.

Pod spodem opinia mojego serwisanta na temat tych aparatów (niczego nie zmieniałem - a dla ostudzenia zapałów zamieściłem także zakres prac jaki trzeba przeprowadzić w ponadtrzydziestoletnim aparacie, aby dało sie nim fotografować i co najważniejsze - cenę!)
------------------------------------------------------------------------
Witam Panie Tomaszu!

Przesylam zapowiadane opisy na Mirandy,
aparaty zdecydowanie z gornej polki, bynajmniej sadzac na podstawie bardzo zaawansowanej mechaniki, a do tego precyzyjnie wykonane.... to sie nie wraca...:((


1.MS EE- lustro z reguly zatrzymuje sie u gory, na nastepnej klatce migawka nie wyzwala, do czyszczenia / regul. m.in. hamulec rolety otwierajacej. Czas 1/15 dwukrotnie krotrzy (nawet jezeli mechan. lustra chwilowo pracuje poprawnie). Przesuw rolet na czasach krotkich nierownomierny. Do przyklejenia fragmenty odstajacej okleiny. Swiatlomierz wskazuje 3 wartosci na NIE doswietlenie, do tego jest NIE liniowy (0,5 EV w oba kierunki, zaleznie od natezenia swiatla). Sporo czasu zajelo rozpracowane regulacji wskazan i skonczylo sie na niczym... Żadne logiczne rozwiazania nie pomogly niestety, mam na mysli uzyskanie liniowosci w calym zakresie. Co zas tyczy korekty bledu to sprobuje temu zaradzic, aby wskazania wedle Pana oczekiwania byly na "lekkie nie doswietlanie"., koszt 240 zl.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Jeżeli ktoś by pomyślał, że kupiłem jakiś szmelc, to z przyjemnością zaprzeczę!
To był pięknie zachowany egzemplarz Mirandy Sensorex EE.

Zatem, tak jak mawia mój znajomy - "każdy ma swojego móla, co go śmula".
Jak widać jestem potężnie śmulnięty - hi, hi.

***
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 1,25 sekundy. Zapytań do SQL: 13
Copyright Gniezno.com.pl ©
Wszelkie prawa zastrzeżone.
2002 - 2013

Polityka prywatności

Korzystanie z tej witryny oznacza akceptację regulaminu

Polecamy:
Agencja Interaktywna www.by.pl | Gniezno.com.pl |

Gniezno.com.pl jest firmą niezależną oraz samofinansującą i nie korzysta ze wsparcia środków publicznych; rządowych, samorządowych ani UE.

Właścicielem Gniezno.com.pl oraz Forum.Gniezno.com.pl jest firma Patryk Pawlak Sp. z o.o. z siedzibą w Gnieźnie, 62-200 Gniezno zarejestrowana w Sądzie Rejonowym w Poznaniu - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego z kapitałem zakładowym w kwocie 5000 złotych w całości opłaconym. KRS: 0000475702, NIP: 7842490681, REGON: 302504149

Forum.Gniezno.com.pl stanowi integralną część portalu Gniezno.com.pl i z tego tytułu wszystkie elementy serwisu objęte są ochroną prawną. Powielanie, kopiowanie i wykorzystywanie jakiejkolwiek części jest dozwolone wyłącznie do celów osobistych. Wykorzystywanie do celów komercyjnych tylko za zgodą Gniezno.com.pl z zastrzeżeniem, iż nie mogą być one w żaden sposób modyfikowane.
Wypowiedzi użytkowników forum są ich prywatnymi opiniami. Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi naruszające dobra osób trzecich ani za prawdziwość informacji przedstawianych przez użytkowników. Korzystający z forum ponoszą wyłączną odpowiedzialność za czyny i zachowania naruszające prawo i skutki takich zachowań.
Serwis Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, ogłoszeń oraz informacji dostarczonych przez osoby trzecie.

Nasze serwisy:
Gniezno.com.pl | Agencja Interaktywna www.by.pl | Forum.Gniezno.com.pl

Informacje:
Kontakt | Reklama | Regulamin | Osoby odpowiedziane za forum | Załóż swój dział | Zostań moderatorem

Realizacja: Gniezno.com.pl & Agencja Interaktywna www.by.pl