Forum internetowe Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego
Strona głównaPortal Gniezno.com.pl



Pytania i odpowiedziUżytkownicyGrupyStatystykiRejestracjaZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
wasze lekcje wf
Autor Wiadomość
ona18 

Wiek: 30
Dołączyła: 30 Maj 2007
Posty: 5
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Cze 05, 2007 14:03   wasze lekcje wf

Postanowialm założyc ten temat ,poniewaz na poprzednim forum go widzialm tylko nie wiem czy tu ktos zaglada kto chodzi jescze do szkoly i ma ten przedmiot.Chcialbym wiedziec co robicei na wf czy lubiecie ta lekcje itd
 
     
Ukasz 
mięśniolot


Wiek: 32
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3131
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Cze 05, 2007 14:10   

Do szkoły juznie chodze od roku, ale mam nadzieje ze moje zdanie bedzie sie choc troche liczyło w dyskusji :)

Wchowanie Fizyczne to wiadomo jest przedmiot przez wielu traktowany jako mozliwosc do wczesniejszego wyjscja do domu, nauczenia sie na sprawdzian, czy tez odpisania zadania domowego. Swiety nie byłem i bywało ze olewałem WF. jednakstarałem sie zawse uczestniczyc w zajeciach. Czesto było tak, ze na lekcji byłem sam.. i brałem piłke do kosza i rzucałem sobie 45 albo 90 minut. Chodziłem do I LO (16) wiec baza zbytnio szałowa nie jest. Jezeli odbywały sie zajecia na hali to najpierw tradycyjnie jakas rozgrzewka potem w zaleznosci od ilosci osób była labo siatka albo kosz. Jak sie robiłoe cieplej to oczywiscie zaliczanie kółek na Wenecji albo sadion Mieszka i piłka kopana... co tu wiecej pisac ??
 
     
ona18 

Wiek: 30
Dołączyła: 30 Maj 2007
Posty: 5
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Cze 05, 2007 18:19   

Pewnie ze sie liczy bardzo sie ciesze ze ktos odpowiedzial na moj temat u mnie tez niektore dziewczyny traktuja wf tak jak napisales ale ja nie jestem z takich w tym roku mialam 100% frekwencje chyba jako jedyna z klasy ja chodze do III LO,nasza szkola nie posiada hali wiec jak sie robi cieplo to biegamy w parku albo ewentualnie gramy w siate na naszym boisku a w okresie zimowym szkola wypozycza hale
 
     
Ukasz 
mięśniolot


Wiek: 32
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3131
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Cze 05, 2007 19:45   

Kto wie, moze od pażdziernika bede miał mozliwosc uczenia sie jak to byc nauczycielem wychowania fizycznego :) wiec dla mnie temat bomba :yes:
 
     
ona18 

Wiek: 30
Dołączyła: 30 Maj 2007
Posty: 5
Skąd: Gniezno
Wysłany: Sro Cze 06, 2007 06:29   

tylko zauwazylam ze tylko Ty piszesz posty w tym temacie szkoda myslalam ze bedzie sie rozwijał i bedzie duzo odpowiedzi
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Sro Cze 06, 2007 09:14   

Ja już od dwien dawna nie chodze do szkoły. W podstawówce praktycznie co roku miałem innego nauczyciela. Większość zajęć wyglądała na zasadzie "macie piłkę i grajcie". Jak przypomnę sobie tamte mecze... Przypominało to bardziej fillipera niz football :D Jednemu z moich nauczycieli to nawet podziękowano i od tamtego czasu nalewał gdzieś benynę :D Potem nie było tak źle przyszedł znany powszechnie nauczyciel wf potocznie nazywany "magistrem" - no i znacznie się poprawiło. Dla mnie wówczas nastał okres długiej przerwy w uczestniczeniu w zajeciach. Kontuzja i zolnienie z wf. Mogłem wtedy tylko pływać. Kolejne lata spędziłem ćwicząc pod okien nie nauczycieli ale fachowców od pływana i bardzo sobie ten czas chwalę. Zaliczyłem później w życiu jeszcze tylko jeden rok zajęć z w-f - w liceum. Moim nauczycielem był profesor Toffel :) Pomimo początkowej wzajemnej niechęci - dziś mamy do siebie duuzo sympatii. No ale profesor Toffel to w końcu legenda :D
Potem juz AWF i zupełnie inny wymiar zajęć ;) Pozdrawiam.
 
     
lodolamacz 

Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 2845
Skąd: Pierwsza Stolica Polski
Wysłany: Sro Cze 06, 2007 10:13   

Diabel-tasmanski napisał/a:
No ale profesor Toffel to w końcu legenda :D
.
Zdaje się, że był jednym z członków ekipy Górskiego, jako bliski współpracownik świetnego, głównego masażysty tamtej drużyny, Mikołajewskiego ( niestety nie pamiętam imienia), Gnieźnianina, który tutaj całe życie mieszkał na ul Mieszka. Ale miało być o w-f
.
 
     
kapusta 
old punk never die

Wiek: 44
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2328
Skąd: z domu
Wysłany: Sro Cze 06, 2007 12:05   

a ja na włef chodziłem z obowiązku bo w moim lo nie było sali i tułaliśmy się po Gnieźnie. ale przynajmniej można było się na lekcje spóźnić :D a na studiach nie chodziłem, bo wolałem pospać 3 godziny dłużej
 
 
     
kabzik 

Wiek: 37
Dołączył: 25 Maj 2007
Posty: 203
Skąd: Gniezno
Wysłany: Sro Cze 06, 2007 18:20   

wf to najlepszaaaaaaaaaaaa lekcja :D
i to mowi facet ktory ostatnie zajecia z tego oprzedmiotu mial... 4 lata temu ( na studiach w 1 roku ) ;)
nie chodzi tutaj o to ze nie trzeba sie bylo uczyc. to jest jedyny przdmiot gdzie sie uczy bycia w zespole, gra sie ze znajomymi przeciwko znajomym :) w podstawowce to fakt, jakos bylo, ale liceum... 15-tka i slawny tam pan komandos :D zawsze wchodzil na sale ( lub boisko) i rzucal slawne : OOOORRRRRŁŁYYY. po czym wyglaszal oredzie i sprawdzal obecnosc :)
jak bylismy na GOSIRze to zawsze nasza czesc przychodzila 30 min przed zajeciami :D wlasnie wtedy wychodzili inni to my przejmowalismy sale :D fajne mecze sie wtedy gralo :)
fajnie bylo.. nie to co teraz.. kazdy ma duzy brzuch i i nie mysli wogole o grze , bo przebiegniecie 2 razy boiska to juz zadyszka :)

warto chodzic jak jest sa znajomi. a jak nie to i tak warto dla zdrowia ;)
 
 
     
tewie 


Wiek: 39
Dołączył: 23 Maj 2007
Posty: 90
Skąd: z Tysiąclecia
Wysłany: Sro Cze 06, 2007 21:14   

Moje lekcje WF polegały na tym, że nauczyciel rzucał piłkę, obojętnie czy to do kosza czy "nogi" i miał spokój przez 45 minut. Lekkoatletyka była raz albo góra 2 razy w semestrze. Co do pana "komandosa" w 15-tce to pamiętam jeden motyw: " -20 stopni a ja po pas w wodzie" ;) Albo gdy miał nam pokazać jakieś ćwiczenie na drążku. Zabierał się pełen entuzjazmu gdy po chwili stwierdzał : " nie dam rady, kontuzjowane żebro mi nie pozwala" Było zabawnie ;)
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Sro Cze 06, 2007 22:08   

ja jedynie bardzo chwale sobie wf, ktory mialam w podstawowce (trojce), gdzie nauczyciel swietnie uczyl, zwlaszcza siatkowki. treningi, ktore chetnie organizowal, byly duza zabawa i przyjemnoscia, a jednak wynosilo sie z nich niesamowicie wiele.
jednak, z tego co wiem, juz tam nie uczy.
zaszczepil mi milosc do siatkowki i mam nadzieje od przyszlego roku wrocic do grania :)
 
 
     
Ukasz 
mięśniolot


Wiek: 32
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3131
Skąd: Gniezno
Wysłany: Sro Cze 06, 2007 22:25   

Ola napisał/a:
ja jedynie bardzo chwale sobie wf, ktory mialam w podstawowce (trojce), gdzie nauczyciel swietnie uczyl, zwlaszcza siatkowki. treningi, ktore chetnie organizowal, byly duza zabawa i przyjemnoscia, a jednak wynosilo sie z nich niesamowicie wiele.
jednak, z tego co wiem, juz tam nie uczy.
i słuch po Panie Dreli zaginał....
 
     
BRASA 
Clube de Jiu Jitsu

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 55
Skąd: Brasa Polonia Jiu-Jitsu Academy
Wysłany: Czw Cze 07, 2007 10:53   

To ja też coś od siebie w tym temacie dorzucę.

Moim zdaniem na większości lekcji WF nie robi się ABSOLUTNIE NIC poza rzuceniem dzieciakom piłki i przyglądaniu się jak kopią.
Dlaczego tak myślę?
Od paru lat prowadzę w Gnieznie KS Walka Gniezno i w każdym sezonie przychodzi do mnie wielu nastolatków , którzy mają ciągłość lekcji WF od początku szkoły podstawowej , przez gimnazja , licea itp. Niestety stan fizyczny tych chłopaków w 80% jest po prostu SKANDALICZNY.
Na grupie początkującej rzucam hasło : 10 pompek (ilość dla zawodnika BJJ śmieszna) - i ja nie mówię , każdy człowiek ma prawo nie mieć siły , o to nie mam nigdy pretensji , ale oni nie wiedzą nawet jak się do tego zabrać i jak tą pomkę wykonać !! !
Hasło drugie : przewrót w przód (1 klasa szkoły podstawowej) , większość nie rozpoznaje hasła , więc pomagam sobie "koziołkiem" - po pierwszym przewrocie poważne odruchy wymiotne...
Hasło trzecie miało być "przewrót w tył" , ale nie ma sensu go rzucać...
Wtedy pytam chłopaków - mieliście zwolnienia z WF tak? Nie trenerze my ćwiczymy cały czas!

Mija pół roku w Klubie i na początek wykonują 5 serii po 10 pompek bez problemu ( o ile chodzą systematycznie).Także nikt mnie nie przekona,że na lekcjach WF robi się cokolwiek dobrego (wyjątek stanowi moim zdaniem TYLKO jakieś 20%).
Prawda jest niestety bolesna,ale moim zdaniem zmieni się to kiedy obecne,młode pokolenie nauczycieli zabierze się na poważnie za ten problem.Większość starszego pokolenia niestety sama ma poważne problemy z poruszaniem się.Sorry,ale takie jest moje zdanie.

Pozdro
Przemo Gnat
 
 
     
Ola 


Dołączyła: 25 Maj 2007
Posty: 754
Skąd: Kapalica
Wysłany: Czw Cze 07, 2007 11:47   

i jeszcze dochodzi problem nastawienia mlodziezy..
z chlopakami pol biedy, bo wiekszosc chcialaby "przypakowac" i jakos zaimponowac.. ;)

ale dziewczyny..
a co z makijazem? a jesli sie pobrudza, to co wtedy?
a nauczyciele sie poddaja i polowa dziewczyn cwiczy (jesli mozna nazwac to cwiczeniem), reszta ma zwolnienia, brak stroju, "niedyspozycje", a na starosc celulit! :P
 
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Czw Cze 07, 2007 12:07   

Ola napisał/a:
ale dziewczyny..
a co z makijazem? a
Cóż... Za moich czasów (jestem stary !! ) Makijaż w szkole był niedopuszczalny. TEraz jak wchodze do szkoły to mam wrażenie, że jstem na dyskotece...
 
     
kaszi 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 2072
Skąd: ---
Wysłany: Czw Cze 07, 2007 12:42   

BRASA, ja bym nie obciążał nauczyciel wf-u pełną odpowiedzialnością. jest wiele przypadków, że uczniowie chcieliby na zajęciach grać tylko w piłkę nożną. a co ma zrobić taki nauczyciel? z pewnością oprze sie namowom swoim podopiecznym :)

a gimnastykę to miałem tylko na zaliczeniach :)
 
     
Ukasz 
mięśniolot


Wiek: 32
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3131
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Cze 07, 2007 17:56   

Ola napisał/a:
ale dziewczyny..
a co z makijazem? a jesli sie pobrudza, to co wtedy?
a nauczyciele sie poddaja i polowa dziewczyn cwiczy (jesli mozna nazwac to cwiczeniem), reszta ma zwolnienia, brak stroju, "niedyspozycje", a na starosc celulit! :P

:piwo: Nawet nie wiesz jak sie ciesze ze ktos poruszył ten temat, a ze jeszcze dziewczyna to juz w ogole ze szczescia to sobie chyba podskocze :yes:

PODSTAWÓWKA
Dziewczyni w szkole podstawowej bardz chetnie uczesczaja na lekcje wychowania fizycznego no oczywiscie do pewnego momentu, az nie zaczna liczyc sie inne rzeczy ( :glupek2: juz w podstawówie.... wyglad, faceci itp..) Zajęcia z Wychowania Fizycznego w Szkole Podstawowej nie sa ukierunkowane jakos specjalnie. Rola WFu w szkole podstawowej własciwie ogranicza sie w duzej mierze do zarazenia pasja i miłoscia do sportu. Bo w szkole nie wyszkoli sie mistrza - od tego sa kluby sportowe.

GIMNAZJUM
Tutaj juz zaczynaja sie schody. Dlaczego?? Bo moim zdaniem to najgorszy wiek. Dzieciak wyszedł z jecdnej szkoły poszedł do innej. Nowe środowisko, chec zaimponowania. Dodatkowo jest to szkoła która skończyc musi, a przynajmniej musi do niej chodzic do 18 roku zycia. Dziewczyny w tych szkołach sa czesto gęstotak wyemancyopowane ze głowa mała. Podejscie na zasadzie "co to nie ja" + do tego full opcja z makijażem + fryzura :glupek2: Chęc do jakiejkolwiek aktywnosci fizycznej jest zdecydowanie mniejsza niż w SP, ale tuta to juz w ogolnie inne sprawy biora górę. Dziewuszkom poprostu sie nie chce.. Podam tylko przykład tego co zrobił mój kolega na jednej z lekcji :)

=> dziewczynki przyszły na lekcje. Częśc normalnie ubranych i gotowych do zajęć. Dwie miały co prawda strój sportowy, ale troche podejscie do przedmiotu bylo nie teges :D Jedna z nich miała włosy rozpuszczone a druga jakiegos koka. Kolega nauczyciel zrobił na zajeciach... przewrót w przód :D To co potem te dziewczyynki miały na głowie to był hicior szkolnego fryzjerstwa :yes:


SZKOŁY ŚREDNIE
Tutaj jest ciekawie. Zalezy od rodzaju szkoły i nabytych nawyków. Jezeli dziewczyny cwiczyły wczesniej i brały aktywny udział w zajeciach to i na tym szczeblu beda chetnie brału udział w zajeciach. Często w szkołach średnich sa klasy ukierunkowane sportowo. Wiec tam ida dziewczyny, które chca cos robić, chca sie ruszac. Choc nie zawsze klasy sportowe są tak naprawde klasami sportowymi. W szkołach średnich jezeli dziewczyna nie chce cwiczyc to jej sprawa.. przyniesie zwolnienie i wystarczy...

===========================
Podsumuje to tak: Dobry nauczyciel WFu to taki który potrafi sprawić, ze na lekcjach ma 100% frekwencje, tai który potrafi zarazic miłoscia do sportu i sam swieci przykładem. Znam WFistów którzy nosza brzuszek, dośc spory i niestety nie pokaza podstawowych cwiczeń... i gdzie taki nauczyciel ma miec posłuch ?? U mnie by nie miał... i nie miał :PPP



============================

Chciałbym poruszyc kolejną ważną kwestie przy okazji tego tematu. Sprawę która bezposrednio się wiąże z Wychowanie Fizycznym. HIGIENA OSOBISTA WŚRÓD UCZNIÓW - czyli podstawa po zajęciach z wychowania fizycznego.

To co sie dzieje w szkołąch to przechodzi ludzkie pojęcie. To, że dzieciaki w Szkołach Podstawowych nie myją się po ajeciach z wychowania fizycznego to normalka. W klasach 1-3 WF to jest własciwie sciema na resorach. Pozniej dopiero dzieciaki uczeszczaja na hale sportowe wiec jakies zaplecze jest (choc cześto jakos jest dramatyczn, ale jest...) Nie pojęte jest dla mnie to, jak to jest, że dzieciaki w Gimnazjum nie wchodza pod prysznic po WFie. O tym, że powinni sie spłukac itd powinien mowic nauczyciel po kazdych zajeciach, zeby ci adepci sportu nabarali pewnego rodzaju nawyków. Nawet sam powinien dawac przykład... Np. Ostatnia lekcja danego nauczyciela i bierze udział w zajeciach z dzieciakami (powiedzmy ze koszykka - wybór przypadkowy :PPP ) . Po taich zajeciach sam powinien sie wbic pod prysznic... a czesto jest no nieco inaczej ;/ Wiec skąd taki dzieciak ma brac przykład?? O tym jak to jest gdy WF jest pierwsza lekcja nawet nie wspomne.. jak siedzi taka 30 w jednej klasie to lekko smierdzi w klasie. W szkołąch średnich jest już nieco lepiej... ale tylko troszeczke. Może połowa uczniów wskakuje pod prysznic. Nie wiem jak to wyglada z podziałem dziewczyny - chłopacy, ale podejzewam ze czesciej pod prysznic po zajeciach wskakuja faceci. Dla mnie niepojęte, zeby po wysiłku fizycznym - gdy sie spoce nie wejsc pod prysznic. :prysznic:

No sie troche rozpisałem... ale ja o aktywnosci fizycznej mogłbym bez końća. Mam nadzieje ze to nie przeszkadza :oops: Przepraszam tez za literówki, troche pewnie ich jest...
 
     
ona18 

Wiek: 30
Dołączyła: 30 Maj 2007
Posty: 5
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pią Cze 08, 2007 07:08   

Co do dziewczyn na lekcjach wf zawsze znajdzie się jakaś wymalowana ładnie uczesana itd. U mnie tez jest kilka takich, co nie mogą ćw. na wf, bo paznokcie im się złamią trochę mnie to denerwuje, ale co zrobić? Ja nie jestem z takich i dobrze mi z tym. A propos higieny po lekcjach wf ja tez sobie nie wyobrażam nie umyć się po wf ,ale w mojej szkole brak prysznicy wiec nie można się wykąpać po zajęciach ale są umywalki przy których można się umyć. Ja jestem na profilu gdzie jest rozszerzony wf, ale co to za rozszerzenie skoro mamy tylko 4 wf w tygodniu a inne klasy 3??????i co można zrobić na takim wf skoro nas ćwiczy ok. 5-8 a dziewczyn w klasie jest 16?????Szczerze mówiąc ja na tych wf czuje się jak na wakacjach po podstawówce jestem nauczona ze rozszerzenie to 6 wf w tygodniu i na dodatek ok. 2 godzin treningów a w LO tylko 4????? Jakoś do tej pory spotykałam się z nauczycielami, którzy poświęcali się dla swojego zajęcia pokazywali nam cw grali z nami a nie tacy, co rzucali piłkę i mówili grajcie sobie. Ja zawsze na wf daje z siebie wszystko i później słyszę jakieś głupie teksty w moja stronę, ale już się tym nie przejmuje
Pzdrawiam wszystkich udzielajacych sie w tym temacie
 
     
Ukasz 
mięśniolot


Wiek: 32
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3131
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pią Cze 08, 2007 09:44   

Jezeli tak lubisz aktywnośc fizycną to zapoznaj sie z TYM :yes:
 
     
ona18 

Wiek: 30
Dołączyła: 30 Maj 2007
Posty: 5
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pią Cze 08, 2007 11:15   

Dziekuje bardzo,ale kosz to nie dla mnie tzn lubie porzucac do kosza ale nie skorzystam z zaproszenia gdyby to byla siatka to co innego
 
     
mała mi 

Wiek: 43
Dołączyła: 13 Cze 2007
Posty: 3
Skąd: Mogilno
Wysłany: Czw Cze 14, 2007 01:51   

Ładny podział zrobiłeś Ukasz. :mruga: Faktycznie, w podstawówce przy odrobinie chęci ze strony nauczyciela dzieciaki można zarazić, może nie miłością do sportu, ale chociażby czerpaniem z niego radości. Przecież chodzi o to, żeby się poruszać, pobiegać, nauczyć współpracy i rywalizacji. Szkoła średnia to faktycznie loteria. Chociaż powoli zaczyna to przypominać zawody: "kto wciśnie lepszy kit, by nie ćwiczyć".

Z lekcji wychowania fizycznego w młodszych klasach pamiętam, że sport kojarzył mi się wyłącznie dobrze. Później ulegało to wszystko pogorszeniu, by dojść w ostatnich latach szkoły średniej do skrajnej niechęci. I to nawet nie dlatego, że mi się nie chciało, ale głównie ze względu na podejście prowadzącego.

Zresztą wuefiści raczej nie należą do nauczycieli szczególnie się przemęczających. Przynajmniej w większości. Jak już ktoś wyżej napisał: rzuci się piłkę i święty spokój.
 
     
MichalSz. 

Dołączył: 07 Cze 2007
Posty: 1
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pon Lip 02, 2007 14:48   

Moje lekcje wf-u wygladaly tak: (liceum, studia): zajecia na silowni, no i zamiast wyciskac na laweczce siedzialo sie gdzies ukryty z kolegami i cwiczylo... re w karty ;) WFista udawal ze nie widzi i mial spokoj przynajmniej ;) :jem3:
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Wto Sty 12, 2010 00:07   

http://portalwiedzy.onet....10491,info.html
 
     
Ukasz 
mięśniolot


Wiek: 32
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3131
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Sty 12, 2010 11:02   

Z tego co mi wiadomo na chwile obecna... ;) teoretycy i metodycy WFu bardziej kłada nacisk na wychowanie fizyczne prozdrowotne niz na to zeby biegac za piłką. Wpajane sa teorie, które maja zgodnie z załozeniami Demela zachęcic dziecko do uprawiania sportu w latach późniejszych.

Niestety czesto jest tak ze osoby, które kończa swoja przygode ze szkołą wyższa również sport aktywny zamienieja na kanapowy.
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Wto Sty 12, 2010 11:16   

Ukasz to nie jest u nas jeszcze kwestia pełnego wyboru... to raz. Dwa to często sprawa indywidualna - niektórzy kończą już po szkole podstawowej przygodę ze sportem. A niektórzy zaczynają uprawiać w wieku 40 lat. Poza tym nie czarujmy się - nie każdy musi uprawiać sport. Chodzi raczej o te osoby które sa skłonne uprawiać, ale ktoś ej zachęcić... lub zniechęci do tego.
 
     
Ukasz 
mięśniolot


Wiek: 32
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3131
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Sty 12, 2010 11:52   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Ukasz to nie jest u nas jeszcze kwestia pełnego wyboru... to raz.
uwazam ze to jest kwestia pełnego wyboru. Jezeli nie chce Ci sie ruszyc z domu to sie nie ruszysz i sport bedziesz ogladał w telewizji, jezeli będziesz chciał to zrobisz cos ze soba.
Diabel-tasmanski napisał/a:
Dwa to często sprawa indywidualna - niektórzy kończą już po szkole podstawowej przygodę ze sportem
czesto tak jest i to w moim mniemaniu jest wina rodziców i nauczycieli wfu.
Diabel-tasmanski napisał/a:
A niektórzy zaczynają uprawiać w wieku 40 lat.
i to sie im chwali ;)
Diabel-tasmanski napisał/a:
Poza tym nie czarujmy się - nie każdy musi uprawiać sport.
przeprowadzono badania w krajach skandyynawskich. Tam wiekszość emerytów uprawia sport... u nas... co 10.
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Wto Sty 12, 2010 12:02   

Ukasz napisał/a:
uwazam ze to jest kwestia pełnego wyboru.


Ty tak uważasz z własnego punktu widzenia. Pomysł o tych, których an to nie stać, którzy żeby utrzymać dom i dzieci muszą tyrać tak ciężko, że po powrocie do domu nie mają już ani czasu ani siły. TO jest Polska nie zapominaj...

Ukasz napisał/a:
to w moim mniemaniu jest wina rodziców i nauczycieli wfu.


też o tym ten temat. Często jednak nie oznacza zawsze...

Ukasz napisał/a:
przeprowadzono badania w krajach skandyynawskich. Tam wiekszość emerytów uprawia sport... u nas... co 10.


Patrz pierwszy akapit. Myślę że co dziesiąty to i tak nieźle....
 
     
Ukasz 
mięśniolot


Wiek: 32
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3131
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Sty 12, 2010 15:40   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Ty tak uważasz z własnego punktu widzenia. Pomysł o tych, których an to nie stać, którzy żeby utrzymać dom i dzieci muszą tyrać tak ciężko, że po powrocie do domu nie mają już ani czasu ani siły.
nie wierze ze kazdy powtarzam kazdy nie ma w tygodniu poł godziny dla siebie...
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Wto Sty 12, 2010 19:32   

Ukasz napisał/a:
nie wierze


twoja sprawa
 
     
Ukasz 
mięśniolot


Wiek: 32
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3131
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Sty 12, 2010 20:58   

no i tym oto akcentem dyskusja sie chyba wyczerpała... :ups:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Copyright Gniezno.com.pl ©
Wszelkie prawa zastrzeżone.
2002 - 2013

Polityka prywatności

Korzystanie z tej witryny oznacza akceptację regulaminu

Polecamy:
Agencja Interaktywna www.by.pl | Gniezno.com.pl |

Gniezno.com.pl jest firmą niezależną oraz samofinansującą i nie korzysta ze wsparcia środków publicznych; rządowych, samorządowych ani UE.

Właścicielem Gniezno.com.pl oraz Forum.Gniezno.com.pl jest firma Patryk Pawlak Sp. z o.o. z siedzibą w Gnieźnie, 62-200 Gniezno zarejestrowana w Sądzie Rejonowym w Poznaniu - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego z kapitałem zakładowym w kwocie 5000 złotych w całości opłaconym. KRS: 0000475702, NIP: 7842490681, REGON: 302504149

Forum.Gniezno.com.pl stanowi integralną część portalu Gniezno.com.pl i z tego tytułu wszystkie elementy serwisu objęte są ochroną prawną. Powielanie, kopiowanie i wykorzystywanie jakiejkolwiek części jest dozwolone wyłącznie do celów osobistych. Wykorzystywanie do celów komercyjnych tylko za zgodą Gniezno.com.pl z zastrzeżeniem, iż nie mogą być one w żaden sposób modyfikowane.
Wypowiedzi użytkowników forum są ich prywatnymi opiniami. Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi naruszające dobra osób trzecich ani za prawdziwość informacji przedstawianych przez użytkowników. Korzystający z forum ponoszą wyłączną odpowiedzialność za czyny i zachowania naruszające prawo i skutki takich zachowań.
Serwis Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, ogłoszeń oraz informacji dostarczonych przez osoby trzecie.

Nasze serwisy:
Gniezno.com.pl | Agencja Interaktywna www.by.pl | Forum.Gniezno.com.pl

Informacje:
Kontakt | Reklama | Regulamin | Osoby odpowiedziane za forum | Załóż swój dział | Zostań moderatorem

Realizacja: Gniezno.com.pl & Agencja Interaktywna www.by.pl