Forum internetowe Gniezna i Powiatu Gnieźnieńskiego
Strona głównaPortal Gniezno.com.pl



Pytania i odpowiedziUżytkownicyGrupyStatystykiRejestracjaZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Aparaty cyfrowe vs analogowe
Autor Wiadomość
Sir Troll 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 367
Skąd: Kraina Deszczowców
Wysłany: Wto Sie 14, 2007 13:07   

Wymiana duserów pomiędzy obu Panami wymienionymi w tytule niezbyt mnie interesuje, ale skoro już mowa o sprzęcie, to po prawie 4 latach korzystania z różnych cyfrówek (a wszystkie były z tzw. wyższej półki) wniosek mam tylko jeden: NIECH SZLAG TRAFI CYFRÓWKI!
To są być może dobre aparaty to hurtowej produkcji "pamiątek z wakacji i uroczystości rodzinnych", ale zrobienie dobrego zdjęcia tymi cudakami techniki graniczy z niemożliwością.
Z tegorocznych wakacji przywiozłem około 300 zdjęć zrobionych cyfrowym Olympusem, który jeszcze nie tak dawno kosztował mnie kwartalną pensję. Jako tako zadowolony jestem może z 3-4. Takie "wyniki" to miałem 20 lat temu, gdy uczyłem się robić zdjęcia Zenithem. Przez dość długi czas łudziłem się, że skoro sprzęt taki "wypasiony", to trochę potrwa zanim go dobrze opanuję. Ale tego się zrobić po prostu nie da. Cyfrówki (a przynajmniej te, które są w zasięgu finansowych możliwości średnio zamożnego człowieka) po prostu na tą chwilę nie są w stanie dorównać możliwościom aparatów na film. Oto krótka lista najważniejszych mankamentów:
1. Złe odwzorowanie kolorów. Przy standardowych ustawieniach aparatu kolory są nieco wyblakłe. Na codzień oglądając zdjęcia zrobione cyfrówką raczej się tego nie zauważa, jednak wystarczy tą samą scenę sfotografować cyfrówką i klasycznym aparatem, żeby bez najmniejszego problemu zauważyć znaczną różnicę. Jeżeli zwiększy się nasycenie kolorów za pomocą aparatu, to prawie natychmiast kolory robią się nienaturalnie pastelowe. Kompletnym nieporozumieniem jest też fotografowanie cyfrówką obiektów o zbliżonej kolorystyce (np. mocno zaśnieżonych obiektów, albo podczas mgły). Na zdjęciu widać będzie wielką szarą plamę.
2. Dziwna przypadłość cyfrówkowej optyki albo matrycy (nie mam pojęcia co jest bardziej winne) do nieoddawania głębi ostrości. Na zdjęciach z cyfrówek, niezależnie od czasu ekspozycji cały kadr jest nieomalże równie ostry. O zrobieniu dobrego portretu w plenerze można zapomnieć.
3. Kiepska ostrość zdjęć. Pomijając szwankowanie cyfrówkowych autofocusów, to każda z cyfrówek, których używałem marnie ustawiała ostrość dla odległych obiektów. Tu nawet nie trzeba porównywać zdjęć zrobionych różnymi rodzajami aparatów, to widać od razu. Jeżeli dodać do tego problemy z kolorystyką to np. dobrej panoramy górskiej cyfrówką nie da się zrobić i już.
4. Problem ten bardziej dotyczy fotografa niż sprzętu, jednak sprawdza się nieomal zawsze. "Jeżeli zrobienie fotografii nic nie kosztuje, to nie muszę się starać, zdjęcie (prawie) zawsze można powtórzyć, więc jakoś to będzie". Niestety, jak to zwykle bywa z "jakoś to będzie", efekty są nieszczególne. Fotografuje się dużo i byle jak, dzięki czemu w krótkim czasie staje się posiadaczem monstrualnej kolekcji kiepskich zdjęć.
5. Duża wrażliwość cyfrówek na warunki pogodowe (temperatura, opady, mgła) i horrendalne koszty naprawy.

To są chyba największe wady fotografii cyfrówkowej, chociaż zapewniam, że nie jedyne. Gdy sobie dziś myślę, że za cenę mojego Olympusa mogłem kupić jakiegoś "grata" z 3 albo 4 dobrymi obiektywami, skaner do filmów i jeszcze by trochę zostało na filmy i ich wywołanie, to żal mi d... ściska.
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Wto Sie 14, 2007 13:45   

W pełni zgadzam się z powyższymi argumentami Sir Trolla. W zasadzie nic dodać nic ująć. W zasadzie jest bo trzeba też zabrać głos w obronie cyfrówek. I w zasadzie dalej możnaby zmienić tytuł dyskusji na: "aparaty cyfrowe vs. aparaty analogowe"

Teraz słowo w obronie cyfrówek... Nie mam pojęcia jakiego modelu Olympusa używa Sir Troll ale większość cyfrówek ma jednak powyższe przypadłości. Cóż - matryca "czyta światło" inaczej niż klisza. Ale wielu z nich da sie uniknąć kiedy (szczególnie w trudnych warunkach) zrezygnujemy z trybów automatycznych lub nawet półautomatycznych. Samo ręczne ustawienie balansu bieli może zmienić radykalnie widok zdjęcia. Pamiętajmy też że nie wyjmiemy za aparatu kliszy o niskiej czułości i nie zamienimy na klisze o wyższej czułości... Matryca daje nam możliwość zmiany czułości choć fakt jest to kwestia wygody a nie jakości.

Acha. Jeszcze jedno. Żaden z aparatów cyfrowych którego używałem nie miał niestety wymiennych obiektywów. Są oczywiście konwertery ale jakość ich nie różni się od efektów osiągniętych przy pomocy zabiegów narzędziami graficznymi. I tutaj tez pomaga fotorafia cyfrowa. Ot jak chce się choćby zrobić ładne zdjęcie Oli

-> Ola
  
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 14, 2007 15:48   

Sir Troll napisał/a:
NIECH SZLAG TRAFI CYFRÓWKI!

Byłbym bardziej powściągliwy w ocenach, ale i tak nie mogę otrząsnąć się z osłupienia, że będę musiał zgodzić się z Sir Trollem! Zgodzić się w całej rozciągłości!

Sir Troll napisał/a:
Złe odwzorowanie kolorów.

To "wina" matrycy i metody (pewnie uproszczonej!) przetwarzania zdjęć.
Sir Troll napisał/a:
nieoddawania głębi ostrości

To z kolei wina krótkoogniskowości stosowanych w kompaktach obiektywów.
Kolejne plany są jakby ponakładane na siebie. Tyle, że kompakty analogowe też miały tą przypadłość.
Innymi słowy, im dłuższa ogniskowa obiektywu, tym większa plastka obrazu.
Dlatego zaleca się wykonywanie portretów obiektywami o ogniskowych 75mm. - do 105mm. dla formatu małoobrazkowego (24 X 36mm.) oczywiście i jednocześnie takie obiektywy noszą wspólną nazwę portretowych.
Sir Troll napisał/a:
Kiepska ostrość zdjęć.

Też wynika z krótkoogniskowości obiektywów, ich uproszczonej konstrukcji w stosunku do optyki małoobrazkowej i niewielkiej skali odwzorowania fotografowanych scen.
Sir Troll napisał/a:
Problem ten bardziej dotyczy fotografa niż sprzętu, jednak sprawdza się nieomal zawsze. "Jeżeli zrobienie fotografii nic nie kosztuje, to nie muszę się starać, zdjęcie (prawie) zawsze można powtórzyć, więc jakoś to będzie". Niestety, jak to zwykle bywa z "jakoś to będzie", efekty są nieszczególne. Fotografuje się dużo i byle jak, dzięki czemu w krótkim czasie staje się posiadaczem monstrualnej kolekcji kiepskich zdjęć.

A z tego bardzo cieszą się specjaliści od reklamy (nic nie kosztuje) i producenci (łatwo znaleźć nabywcę na coś co pozornie nic nie kosztuje)
Pozornie! Bo jakby chciał otrzymać zdjęcia na papierze w tej samej ilości i formacie jak z analoga, to zapłacimy więcej!! Za darmo tylko oglądamy na ekranie.
Sir Troll napisał/a:
mogłem kupić jakiegoś "grata" z 3 albo 4 dobrymi obiektywami

UWAGA !! Grata trzeba umieć kupić! Innymi słowy, trzeba być hobbystą.

Diabel-tasmanski napisał/a:
Cóż - matryca "czyta światło" inaczej niż klisza


Film lub błona! A nie klisza! Naucz się tego wreszcie!

Dziękuję jeszcze raz Trollowi za przemyślane sądy wynikłe z praktycznego posługiwania się kompaktami cyfrowymi. Zastanawiam się tylko ile to pieniędzy należy wydać, aby dojść do takich wniosków?
W fotografii jak widać z doświadczeń Trolla warto mieć jakiegoś przewodnika. W przypadku mojej 29-letniej córki przewodnikiem tym wcale nie był tata (bo z definicji tata to tylko tata) ale "przyjaciele" (dobrze odczytujecie aluzję) z Forum Użytkowników Nikona.
 
     
wuja 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1350
Skąd: --
Wysłany: Wto Sie 14, 2007 17:33   

A stary wuja uwielbia cyfrówkę (OLYMPUS CAMEDIA C-5000 ZOOM, 5,0 megapixel).
Dobrze na siebie zarobiła w ciągu 3 dni. Jedzie się do klienta i zamiast żmudnego szkicowania trzaska się fotkę, wrzuca na drukarkę, za chwilę obiekt jest gotowy do zdjęcia wymiarów i można dalej pracować koncepcyjnie. Zamiast 24 godzin pracy, tylko 3-6.
 
     
Sir Troll 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 367
Skąd: Kraina Deszczowców
Wysłany: Wto Sie 14, 2007 17:38   

Diable - z trybów automatycznych to w zasadzie używam tylko autofocusa i to nie zawsze. Oprócz tego zwykle fotografuję z preselekcją czasu. Całą resztę ustawiam ręcznie. Wprawdzie znacznie to poprawia jakość zdjęć w stosunku do "full automatu", ale w porównaniu do zdjęć "klasycznych" to i tak jest słabo.
Tomaszu - odbitki z cyfrówek kosztują tyle samo co z analagów, a odchodzi koszt wywołania filmu, więc wcale drożej nie jest.
Z kilku "gratów" już w życiu korzystałem, więc w razie czego jakoś bym sobie z zakupem poradził. Co do przewodników... dwóch znajomych kolegów fotografów szczerze odradzało mi zakup cyfrówki, ale cóż... nie ma to jak samemu wszystkiego spróbować :glupek2:
A coś dobrego o cyfrówkach... Nie zauważyłem większych mankamentów przy fotografowaniu w niedużych pomieszczeniach, typu mieszkanie. Głębia ostrości raczej nie ma tu znaczenia, autofocus nie zawodzi, balans bieli można ustawić ręcznie, kolory w ostateczności poprawić w Photoshopie. Jednak jeżeli ktoś zamierza fotografować w innych warunkach i zależy mu na jakości zdjęć, to z zakupem cyfrówki warto poczekać 5-10 lat, gdy producenci przestaną się "ścigać na megapiksele" i bardziej zwrócą uwagę na wierność obrazu.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto Sie 14, 2007 18:54   

Sir Troll napisał/a:
odbitki z cyfrówek kosztują tyle samo co z analagów


Faktycznie, zapomniałem, że urządzenia do tego typu usług już się znacznie rozpowszechniły. Nawet w domu można mieć małą drukareczkę.
Tyle że większych formatów na takim ustrojstwie raczej się nie otrzyma.
Nie jestem też przekonany czy powiększenia wystawowe, czyli tradycyjnie od 30 X 40cm w górę, są sprzedawane w jednej cenie.

A "graty" są wspaniałe! Niekoniecznie te, które uważam za najpiękniejsze - czyli Manualne Metalowe i Mechaniczne lustrzanki małoobrazkowe złotej ery (1960 - 1975)
W chwili obecnej można kupić za bardzo umiarkowane pieniądze wypasione półprofesionalne lustrzanki ery autofokusa i do tego najlepszych marek! Gdyby tylko optyka do nich była tańsza. Zwłaszcza ta stałoogniskowa i jasna zmiennoogniskowa.

Dlatego posługuję się legendarnymi takumarami, MMM spotmaticami i slajdem.
Póki co, jeszcze sporo wody upłynie w Wiśle, zanim najdoskonalsze matryce najdroższych lustrzanek zaczną dorównywać Velvii, Provii czy negatywowi Reala (wszystko Fuji)
Nie wiem jaką założoną trwałość, mają współczesne lustrzanki cyfrowe, powiedzmy takie dziesięciomilionowe, które przejęły rolę sprzętu półprofesjonalnego - np. Nikon D200 mojej córki. Natomiast aparaty MMM wydają się dysponować nieograniczoną trwałością! Jeżeli tylko o nie dbać i sumiennie serwisować u zaprzyjaźnionego mechanika.
No i ze slajdu można zrobić wszystko. Od miniaturki na biurko, po baner! O niemającym sobie równych pokazie slajdów na dużym ekranie nawet już nie wspomnę.
 
     
abraxas 


Wiek: 42
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 2341
Skąd: Poznań
Wysłany: Sro Sie 15, 2007 09:50   

Sir Troll napisał/a:
NIECH SZLAG TRAFI CYFRÓWKI!


Jakie cyfrówki, że tak zapytam? Bo jeśli kompakty to ... to i analogowe kompakty miewały wiele wad i konstrukcyjnych uproszczeń skutkujących gorszą jakością zdjęcia.

Może wspomnisz jakie to cyfrówki "dosiadałeś" - bo te wady, które wymieniłeś spokojnie można pominąć korzystaJąc z przyzwoitego sprzętu połączonego z dobrą optyką i ... wiedzą.

A tak właściwie to ciekawą fotografię można zrobić korzystając z pudełka po butach i materiały światłoczułego. I nawet wady sprzętu można "zaprząc" do pracy i stworzyć z nimi ciekawe ujęcie. Grunt to znać swój sprzęt i wiedzieć, co można i jak z niego wycisnąć.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Sro Sie 15, 2007 12:12   

wuja napisał/a:
zamiast żmudnego szkicowania trzaska się fotkę, wrzuca na drukarkę, za chwilę obiekt jest gotowy do zdjęcia wymiarów


Popatrz no drogi Wuja. Dawnymi laty fotogrametria dopuszczała stosowanie w charakterze kamer pomiarowych, jedynie Hasselbladów 6 X 6cm wraz z Zeissowskimi Planarami.
A teraz, jak widać z Twojego posta, wymiary można zdejmować nawet ze zdjęć wykonanych kompaktami.
Ciekaw jestem jak duże niedokładności takich pomiarów Ci nie wadzą?

Sir Troll napisał/a:
w zasadzie używam tylko autofocusa i to nie zawsze


Można wyłączyć autofokusa w kompakcie? Nie wiedziałem. A czym wtedy ustawiasz obiektyw na ostro? I co ważniejsze, jak tą ostrość kontrolujesz? Na tym małym ekraniku?
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Sro Sie 15, 2007 13:06   

Tomasz Holka napisał/a:
Można wyłączyć autofokusa w kompakcie? Nie wiedziałem. A czym wtedy ustawiasz obiektyw na ostro? I co ważniejsze, jak tą ostrość kontrolujesz? Na tym małym ekraniku?

Muszę Cie zmartwić drogi TOmaszu ale wiele kompaktów taką możliwośc posiada. Posiadają tez poza wyświetlaczem LCD celowniki tradycyjne...

Można tez na podstawie zdjęć cyfrowych zdejmować wymiary i w dodatku całkiem nieźle. wrecz powioem Tobie, że zdejmowanie wymiarów ze zdjęcia jest sprawą zupełnie niezależną od tego jakim aparatem zostasło wykonane zdjęcie. ALe co tam ja isę wysilem. Kto jak kto ale Ty napewno to wiesz...
 
     
wuja 

Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 1350
Skąd: --
Wysłany: Sro Sie 15, 2007 13:09   

Tomasz Holka napisał/a:
A teraz, jak widać z Twojego posta, wymiary można zdejmować nawet ze zdjęć wykonanych kompaktami.
Ciekaw jestem jak duże niedokładności takich pomiarów Ci nie wadzą?

Wymiary "zdejmuje się" z fotografowanego obiektu i nanosi na wydruku.
jedynie jakieś sprawy pomocnicze można pomierzyć metodą proporcji, pod warunkiem, że jest to ta sama płaszczyzna, albo przynajmniej zbliżona.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Sie 24, 2007 21:08   Aparaty cyfrowe vs analogowe

abraxas napisał/a:
Nasz mentor nie zwykł zawsze wypowiadać sie precyzyjnie, ale młodzież czuwa I bez obrazy tym razem proszę.

A szumy w kompaktach cyfrowych to potrafią się pojawić uciążliwie juz od 200-400 ISO/ASA. Taka ich "uroda".


Też pozwolę sobie doprecyzować!
Uwagi o "precyzyjności" proszę kierować do Pana Tomasza Wojciuka, autora artykułu "Małe jest piękne, czyli eleganckie kompakty cyfrowe", który miał czelność nie dopatrzyć się szumów w opisywanych aparatach poniżej czułości 800 ASA.
Adres e-mail; sekretarz@foto-kurier.pl
abraxas napisał/a:
Niezorientowanym pozwolę sobie doprecyzować - charakterystyczne cechy kompaktowego aparatu cyfrowego (w odróżnieniu od cyfrowej lustrzanki).

Doprecyzowując dalej stwierdzam, że o cyfrowych lustrzankach w poprzednim poście nie pisałem.
Powtórzę zaś z naciskiem, że takie wady sprzętu jak opóźnienie migawki, długi czas startu, kłopoty z balansem bieli, niewielką pojemnością tonalną zdjęć i odcieniami kolorów - to typowe mankamenty aparatów cyfrowych niezależne od ich konstrukcji i przeznaczenia!
Co prawda w każdym modelu cyfrówki wymienione wyżej wady występują z różnym nasileniem i czasmi są pomijalnie małe. ALE!! W aparatach analogowych nie występują w ogóle!!
Doprecyzowując, nie ma ich!!
abraxas napisał/a:
I bez obrazy tym razem proszę.

Nie znam niestety Pana Tomasza Wojciuka, sekretarza redakcji Foto Kuriera, ale za to Pan Paweł Kazimierczak i Pan Wojciech Tuszko są mi znani z artykułów i publikacji zamieszczanych przez dziesięciolecia w miesięczniku FOTO. To starsi panowie jednym słowem.

Posty zostaly wydzielone z tamatu "Zakup aparatu".
Mamy nadzieje, ze tym razem uda sie powstrzymac od pisania nie na temat. W przeciwnym razie posty nie zostana wydzielone, tylko usuniete. Zakladanie nowych tematow naprawde nie boli.. :yes: Trzymamy za Was kciuki :) / Ola i Aliena
 
     
abraxas 


Wiek: 42
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 2341
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Sie 24, 2007 22:05   

Tomasz Holka napisał/a:
abraxas napisał/a:
Nasz mentor nie zwykł zawsze wypowiadać sie precyzyjnie, ale młodzież czuwa I bez obrazy tym razem proszę.

A szumy w kompaktach cyfrowych to potrafią się pojawić uciążliwie juz od 200-400 ISO/ASA. Taka ich "uroda".


Też pozwolę sobie doprecyzować!
Uwagi o "precyzyjności" proszę kierować do Pana Tomasza Wojciuka,


Zdanie o precyzyjności wypowiedzi tyczyło się zdania o cyfrówkach - że ponoć (według Pana) wszystkie mają wymienione wady. Napisał Pan "cyfrówki" a akurat WSZYTKIE te wady maja kompakty cyfrowe. Zdanieo precyzyjności zostało oddzielone akapitem oraz wolnym wierszem więc nie powinno być łączone ze zdaniem o szumach.

Reasumując - poprosiłem o precyzyjnosc wypowiedzi w zdaniu o wadach cyfrówek - według mnie takie wady maja kompaktowe cyfrówki. Ktoś niezorientowany odniesie to wszystko do każdego aparatu cyfrowego.
Uwaga o szumach poniżej 800 była moim spostrzeżeniem.
 
     
Aliena 
anielska cierpliwość


Wiek: 41
Dołączyła: 21 Maj 2007
Posty: 1948
Skąd: W-wo
Wysłany: Sob Sie 25, 2007 01:57   

Tomasz Holka napisał/a:

Doprecyzowując dalej stwierdzam, że o cyfrowych lustrzankach w poprzednim poście nie pisałem.
Powtórzę zaś z naciskiem, że takie wady sprzętu jak opóźnienie migawki, długi czas startu, kłopoty z balansem bieli, niewielką pojemnością tonalną zdjęć i odcieniami kolorów - to typowe mankamenty aparatów cyfrowych niezależne od ich konstrukcji i przeznaczenia!
Co prawda w każdym modelu cyfrówki wymienione wyżej wady występują z różnym nasileniem i czasmi są pomijalnie małe. ALE!! W aparatach analogowych nie występują w ogóle!!

Choć sama używam kompaktu cyfrowego i pasjonuję się fotografią cyfrową, zgadzam się ze zdaniem, że taki aparat ma wiele wad, w porównaniu z analogową lustrzanką. Myślę jednak, że jeśli chodzi o porównania, należy raczej kompakty cyfrowe porównywać ze zwykłymi, prostymi aparatami analogowymi, a cyfrowe lustrzanki należy porównywać z analogowymi lustrzankami. Tylko takie porównanie jest miarodajne.
Niezaprzeczalny jest fakt, że zaletą analogowych lustrzanek jest niska cena. Ale bardzo zainteresowało mnie, jakie jeszcze są różnice pomiędzy tymi dwoma rodzajami lustrzanek. Jakie zalety posiada lustrzanka analogowa, zalety które sprawiają, że jest lepsza od lustrzanki cyfrowej. A może te dwa rodzaje lustrzanek robią zdjęcia podobnej jakości i to tylko kwestia wyboru, do jakiego typu aparatu czujemy większy sentyment?
W temacie tym już zostało wymienionych kilka wad aparatów cyfrowych, ale pojawił się zarzut, że wady te dotyczą tylko kompaktów. Na temat kompaktów wiem już dużo i wiem, jakie posiadają wady. Natomiast o lustrzankach cyfrowych wiem niewiele. Dlatego nurtuje mnie takie pytanie - jakie wady posiada lustrzanka cyfrowa w porównaniu z lustrzanką analogową? Jakie zalety posiada lustrzanka analogowa, a jakie lustrzanka cyfrowa? Czy naprawdę analogowa lustrzanka jest lepsza, czy to tylko kwestia przyzwyczajenia i sentymentu?
 
     
abraxas 


Wiek: 42
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 2341
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Sie 25, 2007 12:58   

Aliena napisał/a:
Dlatego nurtuje mnie takie pytanie - jakie wady posiada lustrzanka cyfrowa w porównaniu z lustrzanką analogową?


Moje przemyślenia. Nie oparte na lekturze żadnego czasopisma. Lustrznakę analogową użytkowałem kilka lat temu (niestety, zaginęła), cyfrową stosuję teraz.

Wady cyfrowej lustrzank (w porównaniu z analogową):
- przede wszystkim cena-o wiele, wiele wyższa (oczywiście mówimy o korpusach),
- gorsza jakośc wykonania - choć to akurat znak czasów (wszystko co produkowane ówcześnie jest mniej starannie wykonane niż porównywalnej klasy produkty sprzed 15-20 lat),
- konieczność panowania nad balansem bieli (choc pozwala to na ciekawe eksperymenty) - ale to ogólna cecha aparatów cyfrowych,
- niższa dynamika - czyli mówiąc wprost negatyw lepiej radzi sobie z obiektami skrajnie oświetlonymi (jasny kontra ciemny) - ale to też cecha wszystkich aparatów cyfrowcyh,

Zalety:
- natychmiastowa możliwośc obejrzenia wykonanego ujęcia,
- niższy koszt uczenia się fotografii - mozna trenować do bólu, do "zajechania" aparatu,

i tak dalej .... Generalnie zauważam mnóstwo analogii :-)

Nic więcej do głowy mi nie przychodzi. Uprzedzając - moja lustrzanka włącza się natychmiastowo, nie ma żadnego odczuwalnego dla mnie opóźnienia migawki, nie produkuję zdjeć bez opamiętania-świadomie ograniczam się wielkością karty pamięci oraz mam na uwadze cierpliwość odbiorcy.

Mam nadzieję, że to nie początek dyskusji na temat tego, który system jest lepszy, który gorszy. Oba mają wady i zalety. Podobnie jak z analogowym rejestrowaniem i odtwarzaniem muzyki kontra cyfrowym-dla niektórych odbiorców różnica niezauważalna dla mnie słyszalna wyraźnie (ale by to usłyszeć musiałem zasiaść w drogim pokoju odsłuchowym ... i wtedy mnie powaliło to co usłyszałem)
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Wrz 15, 2007 13:10   

Aliena napisał/a:
Dlatego nie powinen dziwić fakt, że niektóre osoby na forum pokazały również czarno-białe zdjęcia. Dlatego trochę dziwi mnie to, że tak się zdziwiłeś.

A mnie dziwi!
Dziwi mnie dlatego, że większość ludzi na forum, to pokolenie cyfrowe. Pokolenie, które aparat fotograficzny traktuje jak przystawkę do komputera, a komórkę bardzo często jako całkowicie wystarczający sprzęt.

Dlatego dziwi mnie, że mimo to znajdują się młode osoby, które nie dają się przekonać własnemu środowisku, że tak jest w istocie.
Pisałem wielokrotnie, że fotografia cyfrowa ma przede wszystkim jedną zaletę. Można ją sprzedać znacznie wiekszej grupie ludzi i znacząco więcej na niej zarobić.
Druga zaleta, choć nieco mniejsza - to łatwość uzyskania obrazu czarno-białego.
Życzył bym sobie, żeby tylko jak największa grupa fotoamatorów zdołała zauważyć ten fakt!!
Myślałem, że nasze (!) forum posłuży temu celowi. Między innymi, temu celowi - bo jednak nie tylko czarno-biały obraz decyduje o fotograficznym widzeniu.

Pisałem wielokrotne, że możliwość wykonania wielkiej liczby zdjęć aparatem cyfrowym sprzyja bylejakości, podobnie jak możliwość kasowania nieudanych zdjęć.
To, że domowe archiwa fotograficzne przeniosły sie z szuflad do pudełek na płyty CD, także nie ułatwia zadania w odnajdywaniu przyjemności w fotografowaniu.
Uroda fotografowania to jednak piękne powiększenie na ścianie, lub uznanie w oczach oglądających pokaz slajdów. To zaś część urody życia.
Zresztą mała popularność slajdów, jako sposobu oglądania zdjęć jest w pewnym sensie tożsama z obecnym sposobem prezentacji fotografii wyłącznie na ekranie komputera.
Teraz by pokazać komukolwiek swoje zdjęcia, potrzebny jest koniecznie komputer i jakiś sposób odtwarzania płyt CD na jego ekranie.
Dawniej trzeba było urządzać pokaz slajdów, ustawiać ekran i rzutnik, rozsadzać wygodnie oglądających. Najczęściej się niechciało, więc fotografowanie na slajdach było marginalnie małe a w powszechnej opinii, slajdy pełniły rolę "gorszego" gatunku fotografowania.
Teraz zaś, producenci sprzętu foto, zdają się mówić swym klientom - "... to wam wystarczy, szaraczki..." jeżeli sobie popatrzycie na zdjęcia na ekranie swojego komputera. Potem skasujecie i zrobicie miejsce na następne knoty.
To domniemane stanowisko starałem się zawsze zwalczać wszelkimi dostępnymi metodami. Także za pomocą Foto-forum.
To producent bowiem, powinien zaspokajać potrzeby ludzi w jak najsolidniejszy sposób, a nie powinien dawać do zrozumienia, że chodzi wyłącznie o to by ludzie napychali mu kieszenie.
Dlatego właśnie mnie cieszy, że mimo wielu ślepych uliczek, które stwarza fotografia cyfrowa, znajdują się osoby, które zauważają o co w tym wszystkim chodzi.

Cieszy mnie tymbardziej, że przewidywałem (z zatroskaniem!) w "o tak zwanych fotoamatorach", że "cyfrowym" znacznie trudniej będzie zskoczyć.
Sporo już zresztą czasu upłynęło, kiedy to napisałem. Mniej więcej pięć lat.

Aliena napisał/a:
A żeby tak całkowicie nie odbiec od tematu, muszę napisać, że również uważam, że szacunek należy się osobom, które są godne szacunku. A żeby być godnym szacunku, należy szanować innych ludzi. W jednym ze swoich postów nazwałeś młode osoby gówniarzami, których należy lekceważyć. Ja jestem dużo młodsza od Ciebie, dlatego uważam, że to stwierdzenie również mnie dotyczyło i również poczułam się dotknięta takim stwierdzeniem.
Napisałeś, że słowa należy ważyć, więc dlaczego uważasz, że to nie odnosi się do Ciebie i czasami własnych słów nie ważysz? Ja w wielu sprawach się z Tobą nie zgadzam i patrzę na świat zupełnie inaczej, a jednak zawsze traktowałam Cię z szacunkiem, dlatego dotknęło mnie to, że odnosisz się do młodszych osób z brakiem szacunku i lekceważeniem. To, że ktoś jest młodszy, wcale nie znaczy, że nie trzeba go szanować. Jeśli chcesz być szanowany, powinieneś sam szanować innych. Możesz mieć jakieś osobiste urazy do niektórych osób, ale czasami naprawdę warto ważyć słowa. A gdybyś młodszych osób nie lekceważył, myślę, że takiej dyskusji by tutaj nie było. Gdybyś potrafił przyznać rację Abraxasowi, w sprawie dotyczącej ogniskowej, myślę że Abraxas nie miałby powodu, żeby z ironią nazywać Cię mistrzem i artystą. Gdybyś nie ignorował niektórych osób, myślę że nikt nie miałby powodu, żeby czuć do Ciebie jakiś żal. Łatwo jest oceniać innych, ale czasami warto też krytycznie spojrzeć na siebie. Możesz mieć żal do kogoś, że nie traktuje Cię z szacunkiem, ale czy nie jest tak, że czasami sam prowokujesz takie sytuacje, że ktoś zaczyna odnosić się do Ciebie z brakiem szacunku?

Umówmy się tak Alienko.
Uważam, że tej sprawy nie da się wyjaśnić za pomocą pisania postów.
Konieczna jest bezpośrednia rozmowa.
Dlatego będę się cieszył, gdy będę miał okazję spotkać się z abraxasem i tym samym możliwość wyjaśnienia wszelkich nieporozumień.
Moim zdaniem tylko nawarstwiające sie nieporozumienia doprowadziły do tej sytuacji, którą odnotowujemy obecnie.
Choć teraz rozsupłać problemu nie sposób, to jednak abraxas - biały człowiek, ja - biały człowiek i gwarantuję że jesteśmy w stanie się porozumieć.

Proszę pisać wyłącznie na temat !! Wszelkie uwagi o relacjach międzyludzkich proszę wyjaśniać na PW. Posty zawierające prywatne dyskusje będą od tej pory usuwane a użytkownicy otrzymają upomnienia
 
     
meciarz 

Dołączył: 17 Wrz 2007
Posty: 5
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 00:15   

Wracając do tematu. Mogę powiedzieć jak ktoś zauważył już wcześniej, jedna i druga strona ma wady.
Za analogiem przemawia cena sprzętu. Jeśli ma się wprawę i umiejętności to można zrobić świetne fotki. Wspaniałe materiały do wykorzystania to wspomniane: Velvia (E6), Provia (E6) czy Reala (C41), lecz obróbka (zwłaszcza slajd) to kosztowna sprawa. Negatywy czarno-białe odeszły już praktycznie w zapomnienie, prawie nikt ich nie obrabia.
Cyfra, choć droga, daje moim zdaniem dużą swobodę. Zawsze masz możliwość dopieszczenia zdjęcia, bez problemu można zrobić fotkę czarno-białą. Owszem ma wady, lecz zawsze można nad nimi popracować.
Patrząc na ceny fotek (na papierze oczywiście) - to są bardzo zbliżone.
Porównując kompakty: analog - cyfra, jedno i drugie to pospolite "pstykacze", dla większości ludzi wystarczają. Na zjazd rodzinny, imprezkę czy wakacje są w sam raz.
Dla ambitnych ludzi pozostają lustrzanki... i cyfrą i analogiem można zrobić świetne zdjątka. Sercem całości jest obiektyw, oczywiście body też ma swoje znaczenie, ale porządne szkło to podstawa.
 
     
mrs_bonejangles 
Wiktoria F.


Wiek: 28
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 336
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 07:19   

Z tego co wiem większość fotografów pracujących z NG używa zwykłej cyfrówki. A efekty są jakie są, czyli zapierające dech w piersiach i żal, że sami nie jesteśmy w stanie zauważyć tego co oni. :)
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 10:21   

mrs_bonejangles napisał/a:
Z tego co wiem większość fotografów pracujących z NG używa zwykłej cyfrówki.

To nadzwyczaj szkodliwe uproszczenie.

Jeżeli taki pogląd miałby utrwalić się w świadomości fotoforumowiczów, którzy gremialnie zaczęli by szukać niedoskonałości wyłącznie we własnych umiejętnościach i upośledzeniu fotograficznego widzenia, - to niestety czeka ich jedynie frustracja i zniechęcenie.

Równie dobrze można by powiedzieć, że uczestnicy rajdu Paryż Dakar posługują się zwykłymi samochodami.

***
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 11:05   

mrs_bonejangles napisał/a:
Z tego co wiem większość fotografów pracujących z NG używa zwykłej cyfrówki.

Tak. Uzywaja cyfrowki. Nikonow D2X po 15 tys zl za szt. i Canonow EOS Mark II w zblizonej cenie. Cena ich obiektywow zaczyna sie od 3 tys. zl. To nie jest zwykla cyfrowka. Nadal lepsze wyniki osiagneliby analogiem, ale dzis liczy sie szybkosc. Zdjecie cyfrowe po 15 min od zrobienia np. w dalekiej Afryce moze byc dostarczone do redakcji w Nowym Jorku czy Warszawie. Przy analogu nie ma na to szans.
 
 
     
mrs_bonejangles 
Wiktoria F.


Wiek: 28
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 336
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 16:18   

Planistigmat napisał/a:
mrs_bonejangles napisał/a:
Z tego co wiem większość fotografów pracujących z NG używa zwykłej cyfrówki.

Tak. Uzywaja cyfrowki. Nikonow D2X po 15 tys zl za szt. i Canonow EOS Mark II w zblizonej cenie. Cena ich obiektywow zaczyna sie od 3 tys. zl. To nie jest zwykla cyfrowka. Nadal lepsze wyniki osiagneliby analogiem, ale dzis liczy sie szybkosc. Zdjecie cyfrowe po 15 min od zrobienia np. w dalekiej Afryce moze byc dostarczone do redakcji w Nowym Jorku czy Warszawie. Przy analogu nie ma na to szans.

Hm, ciekawe, z tego co wiem z książki [którą notabene dostałam w nagrodę za konkurs! hihi;) ], książki wydanej przez NG, jeden z fotografów z Magnum [którą to agencje Pan i dziadzia na pewno znają] mianowicie Pan Christopher Andreson, używa Olympusa C-5050, który to [nowy!] kosztuje od 1,5 tysiąca złotych. A jest to cyfrówka kompaktowa. Czyli moim zdaniem tzw. "zwykła" cyfrówka. Natomiast Jodi Cobb [rewelacyjne zdjęcia kobiet z różnych kultur!] używa Nikona f90x [n90s], aparatu dość starego, który na allegro kosztuje do 1000 zł, a na zagranicznych portalach jeszcze taniej.

Tomasz Holka napisał/a:
Jeżeli taki pogląd miałby utrwalić się w świadomości fotoforumowiczów, którzy gremialnie zaczęli by szukać niedoskonałości wyłącznie we własnych umiejętnościach i upośledzeniu fotograficznego widzenia, - to niestety czeka ich jedynie frustracja i zniechęcenie.

Ale taka to niestety prawda. Niektórzy potrafią robić rewelacyjne zdjęcia "zwykłym" kompaktem, a niektórzy nie zrobią tego nawet najdroższą lustrzanką cyfrową. Przykre ale prawdziwe ;)
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 22:15   

No coz, Olek C 5050 to rzeczywiscie zwykla cyfrowka. Pewnie jest jeszcze kilku panow z agencji Magnum uzywajacych podobnych sprzetow, ale jestbich tylko paru. Reszta uzywa ciezkiej artylerii. ;)
Nikon F90x kosztuje obecnie nawet 350 - 600zl, nie zmienia to jednak faktu, ze jest to wspaniala polprofesjaonalna maszyna (najwyzszy model z nieprofesjonalnej dwucyfrowej serii) kosztujaca kiedyc 3000zl.
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 22:24   

Planistigmat napisał/a:
No coz, Olek C 5050 to rzeczywiscie zwykla cyfrowka. Pewnie jest jeszcze kilku panow z agencji Magnum uzywajacych podobnych sprzetow, ale jestbich tylko paru. Reszta uzywa ciezkiej artylerii.


Poza tym wszyscy to zawodowcy - mają po kilkanaście aparatów!

***
 
     
mrs_bonejangles 
Wiktoria F.


Wiek: 28
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 336
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 22:30   

Niekoniecznie dziadzia, wspomniana wyżej Jodi Cobb używa tylko dwóch aparatów. A zdjęć można naprawdę pozazdrościć.
 
     
Diabel-tasmanski

Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 15426
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 22:49   

mrs_bonejangles napisał/a:
Niekoniecznie dziadzia


Widzę, ze jesteście na Ty :D

mrs_bonejangles napisał/a:
Jodi Cobb używa tylko dwóch aparatów


mrs_bonejangles a skad TY takie informacje masz ?? ;)
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 22:53   

A kto to jest dziadzia ??
 
 
     
mrs_bonejangles 
Wiktoria F.


Wiek: 28
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 336
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 23:14   

Diabel-tasmanski napisał/a:
Widzę, ze jesteście na Ty :D

:D :D :D ano. Ale dziadzio nie lubi jak mówię na niego dziadzio. Ale cóż, prawo wnuczki :D

Cytat:
mrs_bonejangles a skad TY takie informacje masz ?? ;)

Ze wspaniałej książki którą dostałam w nagrodę za konkurs "Jesień w obiektywie" oczywiście! :) No i jeszcze się okazało że tatuś też miał egzemplarz książki z NG, ja mam "Kompendium fotografii", a on "Szkoła fotografowania" :) Fajnie, nieprawdaż? Teraz podbiję świat :D


Planistigmat napisał/a:

A kto to jest dziadzia ??

Dziadzia to dziadzia. Dziadek Tomasz Holka :D
 
     
Planistigmat 
Piotr


Wiek: 51
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 404
Skąd: W-wa
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 23:27   

:D Teraz juz wiem. Na imie mam Piotr, mow/pisz mi po imieniu, a nie na Pan, prosze. :)
 
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Mar 14, 2008 23:31   

Ja jestem samomianowanym dziadkiem Wiktorci Fy.

Wiktorcia cuś kłótliwa ostatnio. Nie chce uznać, że do pewnych zdjęć i kompakt się świetnie nadaje.
Nie chce też uznać, że żaden zawodowiec nie postawi przed kompaktem zadań niemożliwych do spełnienia.
Każdy zawodowiec jest wyspecjalizowany w fotografowaniu konkretnych tematów. Do tych tematów dobiera sobie aparaty wedle uznania i upodobania.

Na ogół jednak, zawodowcy ne rezygnują z możliwości jakie dają drogie aparaty - jeżeli oczywiście uznają, że takie są im niezbędne.
Nikt im niczego nie narzuca, więc i starymi analogami mogą sobie fotografować.

Jednak jeżeli zachodzi konieczność szybkiego przesyłania zdjęć do redakcji lub pracodawcy, a warunki wykonywania zdjęć są trudne. To wtedy każdy zawodowiec wybiera drogi, profesjonalny, cyfrowy aparat lustrzany.

Weźmy moją Martę, takiego początkującego profesjonała. Ostatnio kupiła D300, oczywiście na firmę i na raty.
Na moje pytanie dlaczego nie może zadowolić się rocznym D200, odpowiedziała krótko.

Muszę mieć mniejsze szumy w ciemnawych kościołach, jeżeli fotografuję bez lampy i na wysokich czułościach. Koniec kropka!
D200 w ślicznym stanie jest do wzięcia! Jeżeli ktoś z Fotoforumowiczów ma chęć, lub okazję dostać prezent. Proszę bardzo.
Dla mnie to zbyt droga impreza. Zresztą nie lubię obecnych Nikonów z matrycami APS-C.

***
 
     
mrs_bonejangles 
Wiktoria F.


Wiek: 28
Dołączyła: 20 Paź 2007
Posty: 336
Skąd: Gniezno
Wysłany: Sob Mar 15, 2008 00:11   

Tomasz Holka napisał/a:

Wiktorcia cuś kłótliwa ostatnio. Nie chce uznać, że do pewnych zdjęć i kompakt się świetnie nadaje.
Nie chce też uznać, że żaden zawodowiec nie postawi przed kompaktem zadań niemożliwych do spełnienia.

Jak to kłótliwa? Że staram się podeprzeć faktami to co piszę to od razu kłótliwa? Bo czasami się zdarza że mam rację? Dziadzio, wyluzuj.
Poza tym jak to nie chcę uznać że kompakt się świetnie nadaje? Przecież właśnie to pisałam! :D Skoro profesjonaliści używają, to znaczy że nadaje się jak najbardziej.
 
     
Tomek Holka 
tomanek53


Wiek: 65
Dołączył: 20 Maj 2007
Posty: 3284
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob Mar 15, 2008 00:19   

mrs_bonejangles napisał/a:
Bo czasami się zdarza że mam rację?

Oj Wiktorciu! Wyjątki potwierdzają reguły, a nie tworzą nowych.
mrs_bonejangles napisał/a:
Dziadzio, wyluzuj.

Nooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo.....tak do dziadka nie wypada.
Coś ty dziadku najwyżej można.

PS: Jodi to czasem nie baba? Jeżeli tak, to z całą pewnością wyjątek potwierdzający regułę.

***
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 12
Copyright Gniezno.com.pl ©
Wszelkie prawa zastrzeżone.
2002 - 2013

Polityka prywatności

Korzystanie z tej witryny oznacza akceptację regulaminu

Polecamy:
Agencja Interaktywna www.by.pl | Gniezno.com.pl |

Gniezno.com.pl jest firmą niezależną oraz samofinansującą i nie korzysta ze wsparcia środków publicznych; rządowych, samorządowych ani UE.

Właścicielem Gniezno.com.pl oraz Forum.Gniezno.com.pl jest firma Patryk Pawlak Sp. z o.o. z siedzibą w Gnieźnie, 62-200 Gniezno zarejestrowana w Sądzie Rejonowym w Poznaniu - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego z kapitałem zakładowym w kwocie 5000 złotych w całości opłaconym. KRS: 0000475702, NIP: 7842490681, REGON: 302504149

Forum.Gniezno.com.pl stanowi integralną część portalu Gniezno.com.pl i z tego tytułu wszystkie elementy serwisu objęte są ochroną prawną. Powielanie, kopiowanie i wykorzystywanie jakiejkolwiek części jest dozwolone wyłącznie do celów osobistych. Wykorzystywanie do celów komercyjnych tylko za zgodą Gniezno.com.pl z zastrzeżeniem, iż nie mogą być one w żaden sposób modyfikowane.
Wypowiedzi użytkowników forum są ich prywatnymi opiniami. Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi naruszające dobra osób trzecich ani za prawdziwość informacji przedstawianych przez użytkowników. Korzystający z forum ponoszą wyłączną odpowiedzialność za czyny i zachowania naruszające prawo i skutki takich zachowań.
Serwis Gniezno.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam, ogłoszeń oraz informacji dostarczonych przez osoby trzecie.

Nasze serwisy:
Gniezno.com.pl | Agencja Interaktywna www.by.pl | Forum.Gniezno.com.pl

Informacje:
Kontakt | Reklama | Regulamin | Osoby odpowiedziane za forum | Załóż swój dział | Zostań moderatorem

Realizacja: Gniezno.com.pl & Agencja Interaktywna www.by.pl